Podejrzenie zatrucie tlenkiem węgla na Śląsku. Służby znów apelują o ostrożność

Kolejne zatrucie tlenkiem węgla w województwie śląskim. Służby po raz kolejny apelują o kontrolę instalacji i montaż czujników, bo to już następne zdarzenie w regionie w ostatnich tygodniach.

Karetka dla Ukrainy 3

Do groźnego zdarzenia doszło w domu w Pszczynie. Interweniowały służby ratunkowe, a lokatorzy zostali przebadani pod kątem zatrucia tlenkiem węgla. Czrteroosobowa rodzina trafiła do szpitala na dalsze badania. To kolejny przypadek w regionie w ostatnich tygodniach – sezon grzewczy tradycyjnie przynosi wzrost liczby interwencji związanych z tzw. cichym zabójcą.

Czad znów daje o sobie znać

Tlenek węgla jest szczególnie niebezpieczny zimą, gdy mieszkańcy intensywnie korzystają z pieców, podgrzewaczy wody i innych urządzeń spalających paliwo. Gaz jest bezwonny, niewidoczny i nie daje żadnych sygnałów ostrzegawczych – dlatego nawet niewielka nieszczelność instalacji może prowadzić do tragedii.

W Pszczynie służby zostały wezwane po zgłoszeniu złego samopoczucia domowników. Ci na szczęście w porę opuścili budynek. Strażacy dokonali pomiarów i potwierdzili obecność tlenku węgla. Mieszkańcy zostali przekazani zespołowi ratownictwa medycznego.

Seria podobnych zdarzeń w regionie

Ostatnie miesiące pokazują, że problem jest poważny i powtarzalny. W całym województwie śląskim odnotowano szereg interwencji, z których część zakończyła się tragicznie. Oto kilka przykadów z ostatnich miesięcy.

Pod koniec stycznia w jednym z mieszkań przy ul. Chorzowskiej w Bytomiu strażacy stwierdzili stężenie tlenku węgla na poziomie 100 ppm. Mimo reanimacji nie udało się uratować 24‑letniej kobiety. Dodajmy, że dzień wcześniej do szpitala trafiła czteroosobowa rodzina z Sosnowca – w obu lokalach brakowało czujników.

W nocy z 9 na 10 stycznia w domu jednorodzinnym przy ul. Wielkopolskiej w Gliwicach doszło do nagłego zatrzymania krążenia u 75‑letniej mieszkanki. Strażacy potwierdzili obecność tlenku węgla.

W listopadzie 2025 roku pięcioosobowa rodzina, w tym troje dzieci, trafiła do szpitala po podtruciu tlenkiem węgla. Przyczyną była niesprawna płyta gazowa oraz brak wentylacji. Co gorsza, w mieszkaniu znajdował się czujnik, ale jego bateria była rozładowana.

Służby apelują: sprawdzajcie instalacje i montujcie czujniki

Strażacy przypominają, że większości takich zdarzeń można zapobiec. Najważniejsze zasady bezpieczeństwa to:

  • regularne przeglądy instalacji grzewczych i wentylacyjnych,
  • zapewnienie drożności przewodów kominowych,
  • montaż certyfikowanych czujników tlenku węgla,
  • kontrola stanu baterii w czujnikach,
  • unikanie dogrzewania pomieszczeń urządzeniami do tego nieprzeznaczonymi.

Jak podkreślają eksperci, tlenek węgla powstaje w wyniku niepełnego spalania paliw – gazu, węgla, drewna czy oleju opałowego. Wystarczy niedrożna wentylacja lub niesprawne urządzenie, by doszło do zaczadzenia.

Cichy zabójca nie odpuszcza

Statystyki pokazują, że czad co roku zbiera śmiertelne żniwo. W całej Polsce w sezonie 2025/2026 odnotowano już wiele przypadków zatruć, w tym śmiertelnych. Służby apelują, by nie lekceważyć nawet drobnych objawów – bólu głowy, nudności, senności czy zawrotów głowy – które mogą być pierwszym sygnałem zatrucia.

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon
Reklama