Sejm zgodził się na uchylenie immunitetu posłowi Koalicji Obywatelskiej Wojciechowi Królowi w obu postępowaniach prowadzonych przez Prokuraturę Europejską. Jednocześnie większość posłów odrzuciła wniosek o wyrażenie zgody na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie.
Za uchyleniem immunitetu w obu głosowaniach opowiedziało się odpowiednio 436 i 437 posłów. Wniosek o zatrzymanie i areszt nie uzyskał większości – przeciw zagłosowało 251 parlamentarzystów, za było 181.

Poseł Wojciech Król bez immunitetu
Wojciech Król to poseł Koalicji Obywatelskiej z Mysłowic, jeden z bardziej wpływowych polityków partii w województwie śląskim. W marcu tego roku został wybrany na wiceprzewodniczącego śląskich struktur KO. Od lat pozostaje również bliskim współpracownikiem marszałka województwa Wojciecha Saługi.
Jak wynika z ustaleń portalu »Zero.pl«, Prokuratura Europejska zamierza postawić posłowi dwa zarzuty dotyczące przyjmowania korzyści majątkowych w zamian za powoływanie się na wpływy i załatwianie spraw w instytucjach publicznych.
Pierwszy z nich dotyczy okresu 2023–2024. Śledczy twierdzą, że Król miał przyjąć co najmniej 37 tysięcy złorych w zamian za obietnicę pomocy w uzyskaniu stanowisk między innymi w spółce »Tramwaje Śląskie« oraz w katowickim oddziale Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Według ustaleń śledczych miał również pomagać w pozyskiwaniu zleceń od podmiotów z udziałem Skarbu Państwa.
Drugi zarzut odnosi się do projektu »Stara Huta« w Chorzowie. Według Prokuratury Europejskiej poseł miał przyjąć korzyść majątkową w wysokości co najmniej 350 tysięcy euro, czyli ponad 1,4 miliona złotych, w zamian za pomoc w uzyskaniu ponad 27 milionów złotych unijnego dofinansowania.

Portal ujawnił także treść wniosku Prokuratury Europejskiej dotyczącego zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła. Zdaniem śledczych istnieje wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez Wojciecha Króla zarzucanych czynów, a pozostając na wolności mógłby utrudniać postępowanie.
Według ustaleń dziennikarz unijni prokuratorzy wskazują, że parlamentarzysta miał już podejmować działania zmierzające do wpływania na świadków i podejrzanych, w tym miał nakłaniać ich do składania zeznań określonej treści, próbować uzyskać informacje o przebiegu śledztwa, a także zabiegać o ustanowienie wskazanego przez siebie adwokata dla jednego z podejrzanych obciążających go wyjaśnieniami. Właśnie obawa dalszego matactwa była głównym argumentem przemawiającym – zdaniem Prokuratury Europejskiej – za koniecznością zastosowania tymczasowego aresztowania.
Sam Wojciech Król nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów. Jego pełnomocnik, Ryszard Kalisz, określił wniosek Prokuratury Europejskiej jako całkowicie bezpodstawny i przekonuje, że nie przedstawiono dowodów uprawdopodobniających winę posła. Poseł Król kwestionuje również kompetencje Prokuratury Europejskiej do prowadzenia postępowania w tej sprawie.
Sprawę domniemanej korupcji w spółce »Tramwaje Śląskie« szeroko opisywaliśmy i my, między innymi w tej publikacji.


