Pożar hotelu w Tychach wybuchł w nocy z niedzieli na poniedziałek 9 marca 2026 r. Straż pożarna została zaalarmowana o godzinie 2:03. Pierwsze zgłoszenia mówiły o ogniu widocznym na dachu hotelu. Po przybyciu na miejsce strażacy potwierdzili, że pali się około 500 m2 połaci dachowej oraz poddasze użytkowe. Konstrukcja była dodatkowo obciążona instalacją fotowoltaiczną, co zwiększało ryzyko i utrudniało działania ratowników.
Pożar był tak intensywny, że najbardziej zniszczona ogniem część dachu – fragment o wymiarach 10 × 15 metrów – zapadła się na kondygnację poddasza, co spotęgowało skalę zniszczeń.
Ewakuacja gości i działania służb
W chwili wybuchu pożaru w hotelu przebywało 13 osób. Wszystkie zostały ewakuowane jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej. Nikt nie odniósł obrażeń. Dla ewakuowanych podstawiono autobus miejski, w którym mogli schronić się przed zimnem i oczekiwać na dalsze decyzje.
Do akcji początkowo zadysponowano 13 zastępów straży pożarnej, jednak w miarę rozwoju sytuacji liczba ta wzrosła do 24 zastępów (65 ratowników). Ratownicy prowadzili działania gaśnicze zarówno z zewnątrz, jak i od strony poddasza, jednocześnie zabezpieczając instalację fotowoltaiczną i konstrukcję budynku.
Skala zniszczeń i dalsze postępowanie
Pożar został opanowany, jednak straty są znaczne. Spłonęła duża część dachu oraz poddasza użytkowego, a fragment konstrukcji uległ zawaleniu.
Trwa rozbiórka nadpalonych elementów oraz dokładne sprawdzanie całego obiektu.
Budynek wymaga teraz szczegółowej oceny technicznej, która pozwoli określić, czy możliwe będzie jego szybkie przywrócenie do użytkowania.
Przyczyny pożaru nie są jeszcze znane. Ustaleniem ich zajmą się biegli z zakresu pożarnictwa oraz policja.
Może Cię zainteresować:

