Po ośmiu latach działalności, wraz z początkiem wakacji, zamknęła się restauracja Food&Ball Social Club by Arkadiusz Milik.
Istniała na ostatnim, drugim piętrze, Galerii Libero na południu Katowic.
Restauracja Arkadiusza Milika została zamknięta
Lokal dziś jest już opróżniany ze sprzętów i mebli. Widać, że proces ten jeszcze się nie zakończył, ale większości mebli już nie ma. Rolety wejściowe są zasunięte. W środku został jeszcze kartonowy Arkadiusz Milik, który przez lata był reklamą restauracji, a teraz wygląda na to, że "dogląda" resztek swojego biznesu restauracyjnego. Co ciekawe, niejako na pamiątkę po restauracji na kredowej ścianie przy wejściu zostawiono opisaną ofertę dotyczącą lunchu dnia - zupa, danie główne i lemoniada od poniedziałku do piątku od godz. 12 do 16 kosztował 39 zł.
Gdy osiem lat temu, w 2018 roku, otwierano koncept gastronomiczny firmowany przez Arkadiusza Milika (współwłaścicielem był Grzegorz Kowalczyk), było to duże wydarzenie.
Skąd wzięła się popularność Food&Ball?
- Po pierwsze - restauracja była biznesem znanego śląskiego piłkarza, związanego z regionem po dziś dzień (zaczynał karierę w klubie Rozwój Katowice, później grał m.in. w Ajaxie Amsterdam i Napoli, a obecnie - w Juventusie Turyn). Milik urodził się w Tychach 28 lutego 1994 roku, ale szkołę i gimnazjum skończył w Katowicach.
- Po drugie - Milik otworzył swoją restaurację w galerii handlowej, rzucając wyzwanie sieciowym restauracjom, zwykłe obecnym w takich obiektach. Tu za sąsiadów miał cały foodhall galeriowy, na czele z KFC, McDonalds'em i Pizzą Hut. Na tym samym piętrze Galerii Libero znajdują się też kino Helios, centrum rozrywki i klub fitness.
- Po trzecie - Food&Ball nie miało takiej nazwy przez przypadek. To było połączenie gastronomii ze sportem. W lokalu zamontowano mnóstwo telewizorów, na których cały czas były wyświetlane transmisje sportowe, głównie piłkarskie, ale gdy były akurat ważne mistrzostwa w innych dziedzinach sportu, to też można było je oglądać. Bez dźwięku, ale jednak. Na największej ścianie była "galeria" koszulek słynnych piłkarzy, z ich autografami. Do lokalu był "doczepiony" sklepik, gdzie na początku sprzedawano produkty związane z aktualnym klubem Milika. Dodatkowo, gdy nadchodziły transmisje kluczowych rozgrywek piłkarskich, np. meczów polskiej reprezentacji (Milik był do 2024 r. jedną z gwiazd reprezentacji) albo meczów klubowych, lokal organizował specjalne akcje a w restauracji trudno było wcisnąć szpilkę.
- Po czwarte - Arkadiusza Milika można było spotkać w restauracji! Rzadko bo rzadko, ale czasami się tu pojawiał. Oprócz tego, gdy reprezentacja miała zgrupowanie w okolicy, np. przed meczem na Stadionie Śląskim, w Food&Ball odbywały się kolacje - byli na nich wszyscy piłkarze, łącznie z Robertem Lewandowskim.
- Po piąte - nawet gdy nie było się fanem sportu, to można było docenić kuchnię Food&Ball, serwowano tu naprawdę dobre jedzenie. Trochę dań polskich, trochę europejskich, ale też były wpływy azjatyckie. Do tego barmani serwowali ciekawie skomponowane koktajle. Kuchnia była "za szybą", więc można było podglądać kucharzy przy pracy.
W ostatnich latach było jednak widać coraz mniejsze zainteresowanie gości restauracją, wiele stolików pozostawało pustych.
Czy Food&Ball jeszcze się gdzieś odrodzi?
1 lipca restauracja poinformowała na swoim profilu na Facebooku:
"To nie jest łatwy moment, ale nadszedł czas, aby powiedzieć: dziękujemy. Po wielu wspólnych meczach, spotkaniach, rozmowach i niezliczonej liczbie wspólnie spędzonych chwil kończymy działalność Food&Ball w tej lokalizacji. Dziękujemy każdemu, kto był z nami – naszym Gościom, pracownikom i wszystkim, którzy tworzyli to miejsce. Podziękowania kierujemy również do Galerii Libero za 8 lat współpracy. To nie musi być jednak definitywne pożegnanie. Mamy nadzieję, że jeszcze się spotkamy… być może w nowym miejscu i w nowej odsłonie".
Wcześniej ustała regularna komunikacja restauracji na Facebooku, posty ukazywały się raz na kilka miesięcy (lepiej działał profil na Instagramie).
Ale słowa postu na Fb dają nadzieję, że restauracja gdzieś się jeszcze odrodzi...
Może Cię zainteresować:
Katowice. W nowym czarnym budynku przy parku handlowym będą m.in. restauracja i centrum medyczne
Może Cię zainteresować:
