Śląsk nie musi leczyć kompleksów. Komentarze pod jednym postem to dowód, jak silna jest śląska tożsamość

„My na Śląsku kompleksów leczyć nie musimy, w każdym razie tych cywilizacyjnych.” Te opublikowane na Facebooku Ślązaga słowa wystarczyły, by wywołać prawdziwą erupcję emocji. A o co chodziło? Napisaliśmy tak w poście dotyczącym artykułu na temat cywilizacyjnej przepaści dzielącej międzywojenne województwo śląskie do reszty Polski, nad któą Śląsk dominował w sposób, jaki dziś trudno wręcz sobie wyobrazć. Nawiązalismy w ten sposób do serialu „Ołowiane dzieci” – serialu dobrego, ale powielającego niestety polskie stereotypy na temat Śląska. Efekt? Ponad 1500 reakcji, 842 komentarze i 162 udostępnienia. To nie był zwykły post. To był wyzwalacz pamięci, tożsamości i dumy.

NAC
Samochód na rynku w Katowicach, lata 30. XX wieku

„Ołowiane dzieci” i stary problem: jak pokazuje się Śląsk

Serial TVN-u, choć fabularnie sprawny, odtworzył znany schemat: Śląsk jako miejsce brudu, chorób, zaniedbania i cywilizacyjnego zapóźnienia. Tymczasem fakty historyczne są inne – i to właśnie przypomniał Ślązag.

W poście przypomniekliśmy kluczowe obszary życia, na których Śląsk bił resztę Polski na głowę juz w czasach II RP:

  • najniższy analfabetyzm,
  • najlepsza infrastruktura,
  • najwyższy poziom urbanizacji,
  • najwyższe płace,
  • największa koncentracja przemysłu i nowoczesnych technologii.

To nie Śląsk gonił Polskę. To Polska próbowała dogonić Śląsk.

Dlaczego post wywołał taką reakcję?

Bo trafił w sedno. Ślązacy od lat czują, że ich historia jest upraszczana, przefiltrowana przez warszawską narrację, a czasem wręcz zniekształcana. Komentarze pod postem to nie była zwykła dyskusja – to był zbiorowy głos regionu, który mówi: „My wiemy, kim jesteśmy. I nie damy sobie wmówić, że jesteśmy gorsi.”

Głos ludzi: najciekawsze komentarze

Poniżej wybór najbardziej znaczących, najostrzejszych i najcelniejszych wypowiedzi.

Elżbieta Sobczyk przypomniała słowa Kazimierza Kutza:

„Polska dostała Śląsk jak perłę w koronie.” I dodała: „Nie potrafiła tego docenić – ani ludzi, ani działaczy. Przykład? Wojciech Korfanty.”

To komentarz, który zebrał dziesiątki polubień. Bo dotyka bolesnego punktu: niewdzięczności państwa wobec regionu, który dawał mu siłę.

Andrzej Kozik napisał:

„Śląsk był jednym z 4 centrów, które uprzemysłowiły Europę.”

To nie jest opinia – to fakt. A jednak w polskiej narracji rzadko się o tym mówi.

Robert Przeliorz ujął to wprost:

„To właśnie Polskę boli, że byliśmy bliżej Zachodu.”

W jednym zdaniu streszcza cały konflikt kulturowy: Śląsk był bardziej miejski, bardziej uprzemysłowiony, bardziej nowoczesny – i to budziło nieufność.

Krzysiek Stachowicz przypomniał twarde dane:

„Wystarczy spojrzeć na procent analfabetyzmu w II RP – Śląsk był daleko z przodu.”

To jeden z tych komentarzy siadczacych o tym, że dyskusja nie była tylko emocjonalna –była też merytoryczna.

Mikołaj Bibikow napisał coś, co w polskiej debacie rzadko pada bez emocji:

„Bo byliście częścią Niemiec. Nic dziwnego, że wyprzedzaliście Polskę o lata świetlne.”

Bez złośliwości. Bez ideologii. Po prostu: tak było.

Jacek Lanuszny odniósł się do serialowych kronik:

„PRL powstał na kłamstwie i kłamstwo propagował.”

To komentarz, który wyjaśnia, dlaczego obraz Śląska w kulturze masowej bywa tak krzywy.

Kornelia Podwodny przywołała Marię Dąbrowską:

„Rosyjski brud i smród, polskie bezprzykładne szabrownictwo…”

To cytat z dzienników pisarki, która po wojnie była przerażona tym, co widziała na Ziemiach Odzyskanych. W komentarzu wybrzmiewa: Śląsk nie był taki. Śląsk był inny.

Co mówią te komentarze o Śląsku?

Że to region, który:

  • zna swoją wartość,
  • zna swoją historię,
  • nie pozwala, by ktoś ją za niego opowiadał,
  • nie wstydzi się swojej odrębności,
  • nie kupuje stereotypów,
  • i nie ma potrzeby leczyć kompleksów, bo ich po prostu nie ma.

Tożsamość śląska nie jest defensywna. Jest pewna siebie, zakorzeniona, świadoma.

Jeden post – wielka społeczna diagnoza

Reakcja pod postem Ślązaga pokazała coś ważnego: Śląsk nie potrzebuje rehabilitacji. Śląsk potrzebuje rzetelnej narracji.

A skoro mainstream jej nie daje – Ślązacy biorą ją w swoje ręce. I bardzo dobrze. Jadymy durch.

Samochód na rynku w Katowicach, lata 30. XX wieku

Może Cię zainteresować:

„Ołowiane dzieci” powtarzają stereotypy. Tymczasem to Śląsk cywilizacyjnie wyprzedzał Polskę

Autor: Tomasz Borówka

15/02/2026

Zielony Górny Śląsk to nie żart... Tak było!

Może Cię zainteresować:

Zielony Śląsk? Tak, naprawdę. Region, który II RP wyprzedzał nie tylko cywilizacyjnie

Autor: Tomasz Borówka

15/02/2026

Katowice i Gdynia

Może Cię zainteresować:

Bez Śląska nie byłoby Gdyni. Sto lat miasta, które urodził węgiel

Autor: Tomasz Borówka

10/02/2026

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon
Reklama