Śląski Kisiel. Jak Stefan Kisielewski widział Śląsk sprzed pół wieku, czyli o wyższości Katowic nad Warszawą

Katowice lat 70. pokazywaliśmy Wam już wielokrotnie. Przeważnie na zdjęciach z epoki. Były wśród nich unikatowe fotografie autorstwa samego Juranda Jareckiego, architekta należącego do czołowych projektantów nowoczesnej wówczas zabudowy miasta. Tym razem spróbujemy przekazać klimat tamtych lat za pośrednictwem nie obrazów, ale słów. Słów kogoś, kto słowa był mistrzem - Stefana Kisielewskiego.

NAC/ Lech Zielaskowski
Hotel Katowice

Stefan Kisielewski, wybitny polski prozaik, publicysta i kompozytor, wśród swego bogatego dorobku twórczego pozostawił po sobie również "Dzienniki", pisane w latach 1968-1980. To wręcz lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce wyrobić sobie choć jako takie pojęcie o Polsce w okresie schyłkowego Gomułki oraz dekadzie Gierka. Zapiski "Kisiela" zaciekawią również czytelnika ze Śląska. Kisielewski na Śląsku bowiem bywał i swoje zeń wrażenia spisywał całkiem obszernie. A że odwiedził m.in. Katowice i Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku w Chorzowie, możemy dziś spojrzeć na nie jego oczami - obserwatora sprzed ponad pół wieku. Obserwatora, dodajmy, bystrego i wobec PRL-owskiej propagandy krytycznego.

Lenin na pięć pięter

Tak pisał "Kisiel" pod datą 5 maja 1970 roku:

Byłem więc w Krakowie i Katowicach, oglądałem pochód pierwszomajowy i nieprawdopodobne wręcz dekoracje leninowskie: w Katowicach wisi Lenin na pięć pięter wysokości, a absurdalność gigantycznych napisów przekracza wszystko, co można sobie wyobrazić. Nowe Katowice projektowane są z dużym rozmachem, pomnik Powstańców piękny, tyle że w reprezentacyjnym nowym hotelu kuchnia jak w podrzędnej stołówce, a dworzec rozbebeszony i prowizoryczny.

Przypomnijmy - nowy dworzec kolejowy (ten wyburzony w latach 2010-2011) otwarto w roku 1974. "Kisiel" narzekał na obiekt, będący jeszcze w budowie.

Z widokiem na drapacze chmur

Niemniej jego ogólny odbiór Katowic był pozytywny, o czym przekonuje nas jego wpis z 26 listopada:

Jestem w Katowicach - lubię to miasto, zresztą lubię każde polskie miasto, gdzie życie toczy się bardziej na serio niż w Warszawie. Tutaj ludzie są zasiedziali, poważni, wiedzą, że mają do czynienia ze sprawami serio, nie na przykład z hutą "Warszawa". Nawet i urbanistycznie Katowice są bardziej na serio niż Warszawa - nowe centrum ma swoją solidność i monumentalizm, także "uszy słonia" - jak nazywam pomnik Powstańców Śląskich. Tylko dworzec wciąż się nie może wykokosić z niebytu - monumentalne fragmenty obok prowizorki gorszej niż w warszawskim dworcu autobusowym na Żytniej. Ale Polska tu jest nie gorsza niż w Warszawie - nawet gwary śląskiej już się nie słyszy. Kobiety mają specjalny wdzięk pracowitości i uległości - o cholera, o czymże ja tu piszę!

No właśnie, ciekawe, o czym? Wszak Kisielewski nieco dalej wspomina, że wieczór w Katowicach spędził sam:

(...) jadłem kolację z wódką (samotną) w hotelu "Katowice", obserwując arcyzabawny dancing. Mieszkam w tym hotelu, w świetnym pokoju z łazienką, i rozumiem, dlaczego hotelarstwo rozwija się u nas tak powoli. Zaopatrzenie pokoju jest wspaniałe (...) - wychwala.

I kończy w sposób godny literata: walę się na luksusowy hotelowy tapczan - za oknem iluminacja katowickich drapaczy i szum uliczny, inny niż w Warszawie.

"Drapacze chmur" naprzeciwko hotelu "Katowice" już stoją. Kisielewski widzi przez okno m.in. Separator i Superjednostkę.

Katowice w latach 70. XX wieku

Może Cię zainteresować:

Witajcie w Katowicach z lat 70! Za czasów PRL to miasto nigdy nie wyglądało lepiej

Autor: Tomasz Borówka

30/12/2022

Katowice lata 60 i 70 Jurand Jarecki

Może Cię zainteresować:

Katowice w latach 60. i 70. Miasto w budowie na kolorowych zdjęciach z archiwum architekta Juranda Jareckiego

Autor: Arkadiusz Nauka

21/05/2022

Podczas tego pobytu w Katowicach Kisielewski odwiedzi też Koszutkę, którą również oceni wysoko. Stwierdzi, że dzielnica wspaniale się rozbudowywała, dodając:

Mówcie, co chcecie, ale nie robi ona wrażenia takiej tandety materiałowej jak warszawska ściana Wschodnia.

Także już w stolicy będzie ją chwilami porównywał z Katowicami i to na korzyść tych ostatnich:

nowe przejście pod skrzyżowaniem Alej Jerozolimskich i Marszałkowskiej -
tandetne zresztą jest to przejście w porównaniu z katowickim.

Wydaje się, że miał tu na myśli dawne przejście podziemne pod dzisiejszym rondem Generała Jerzego Ziętka. Mógł nim przechodzić po drodze z hotelu "Katowice" na Koszutkę bądź na przystanek tramwajowy, wyprawiając się do Chorzowa.

Stara zabudowa Katowic również zainteresowała Kisielewskiego i choć wyrażał się o niej z dezaprobatą, to w jakiś sposób i ona go chyba intrygowała:

(...) łaziłem po ohydnych starych podwórzach, ciemnych, pruskich, przedwojennych (sprzed I wojny oczywiście), ohyda, ale jest w tym jednak jakiś smak przeszłości.

Park zrobiony z dużym rozmachem

Sporo miejsca poświęca "Kisiel" dzieleniu się wrażeniami z WPKiW, który wywarł na nim duże wrażenie:

(...) pojechałem tramwajem do Parku Kultury w Chorzowie, po drodze oglądając giganty huty "Baildon". Park zrobiony z dużym rozmachem i nowocześnie, dziwaczne przestrzenne posągi czy pomniki (bardzo dobre), Stadion Śląski brzydszy od warszawskiego, ale bardziej pakowny, milczące dziś wesołe miasteczko wręcz znakomita. A jednak dają oni w circenses górniczemu ludowi - a Gierek się puszy. Byłem jedynym zwiedzającym, jedynym w ogóle człowiekiem w promieniu 10 kilometrów. Biegałem sobie po prowadzących w pustkę asfaltowych alejach, wokół mgła, bo dzień dzisiaj stylowy, mglisty.
Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku, lata 50.

Może Cię zainteresować:

Przechadzka alejkami w Parku Śląskim. Można tam spotkać ducha Wilhelma Szewczyka? Archiwalne zdjęcia z lat 50.

Autor: Tomasz Borówka

08/06/2022

Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku "Kisiel" odwiedza też w sierpniu 1973 roku, nie szczędząc słów podziwu szczególnie Wesołemu Miasteczku:

Po drodze spędziliśmy dzień w Katowicach. W Parku Kultury w Chorzowie jest wesołe miasteczko, muszę powiedzieć, że czegoś takiego nie widziałem jeszcze dotąd, a widziałem przecież niejedno. Ogromna przestrzeń, jezioro ze statkami, kolejka napowietrzna, którą jedzie się nad całym parkiem ze dwie godziny, przeróżne karuzele i kolejki w najrozmaitszych stylach i rodzajach, zaopatrzenie świetne - po prostu rzecz wspaniała. To cały Gierek: dać ludowi circenses, niech się bawi - aby tylko nie politykował, nie próbował mieszać się do niczego. Trochę to niewolnicza koncepcja - i ci zmęczeni górnicy na owych huśtawkach wyglądają po trochu jak niewolnicy. Ale rzecz zrobiona jest świetnie - wszystkie maszyny rodem z NRD, a oni umieją to robić solidnie.

Poza pobytem w Wesołym Miasteczku, "Elką" też zapewne się przejechał, skoro podał (mniej więcej) czas przejazdu wszystkimi trzema jej liniami. Państwo Kisielewscy odwiedzili wtedy Katowice i WPKiW po drodze z Beskidów. "Kisiel" był pod tak wielkim urokiem serca Górnego Śląska, że postanowił:

Jedziemy stąd przez Katowice, chcę Lidii pokazać te igrzyska: Park Kultury, nową halę sportową etc. Jak Śląsk, to Śląsk!

Nowa hala sportowa to oczywiście Spodek, który najwyraźniej też przypadł autorowi "Dzienników" do gustu.

Warszawa jak Katowice?

Zdaniem Kisielewskiego w czasach Edwarda Gierka Warszawa zaczęła być przebudowywana właśnie na wzór nowych Katowic. Gierek wyłazi ze skóry, żeby zrobić z Warszawy "drugie Katowice" - pisze "Kisiel". I myśl tę konkretyzuje tak:

Tak więc Gierek woli zamiast w politykę wcielić się w beton, żelazo, mur, kamienie -
uważa, że to trwalsze, może jedyne trwałe. Tak zrobił w Katowicach, tak i tutaj, rozkręcając szybko Trasę Łazienkowską, Dworzec Centralny, Wisłostradę, hotele etc.
Wesołe Miasteczko na przełomie lat 50. i 60. (zdjecie koloryzowane)

Może Cię zainteresować:

Tak się rodziło Śląskie Wesołe Miasteczko. Archiwalne zdjęcia z przełomu lat 50. i 60.

Autor: Tomasz Borówka

12/06/2022

Nad Dużym Stawem w latach 50.

Może Cię zainteresować:

Zieleń i woda w WPKiW. Tak ludzie szukali ochłody przed prawie 70 laty

Autor: Tomasz Borówka

19/07/2022

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon

czytaj więcej:

Katowice 34

Katowice epoki Gierka na kolorowych zdjęciach

Familoki Czerwionka Leszczyny 30

15 hektarów najpiękniejszych śląskich familoków

Muzeum Górnośląskie, Bytom

Gmach Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu zabytkiem

Uchodźcze domy Ruda Śląska Wirek

„Uchodźcze domy” stanęły na Śląsku blisko 100 lat temu

Katowice, osiedle Gwiazdy

7 katowickich Gwiazd. Wysokościowce między kopalnią a Rawą

Dokumentacja Bulwaru w Bytomiu przed wyburzeniem

Kto i po co fotografował bytomski Bulwar przed wyburzeniem?

Kamienice w Tarnowskich Górach: ul. ks. Wajdy 5 i 7

Zobaczcie najpiękniejsze kamienice Tarnowskich Gór