Historia „śląskiego morza”
Historia „śląskiego morza” zaczęła się w początkach XX wieku. Już przed I wojną światową rzeka Wisła w tym rejonie interesowała hydrotechników, chodziło przede wszystkim o zatrzymanie fali powodziowej.
- Zlewnia rzeki, typowo górska, ale również znaczna ilość opadów atmosferycznych były przyczyną licznych powodzi, które przy nieuregulowanym korycie tej rzeki miewały katastrofalne następstwa nie tylko dla górnego odcinka Wisły, bowiem wpływ wezbrań powodziowych sięgał daleko poza Kraków – czytamy na stronie Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów, które zarządza zbiornikiem w Goczałkowicach.
Pomysł budowy zbiornika na Wiśle odżył dopiero po zakończeniu II wojny światowej. Wtedy już chodziło nie tylko o zabezpieczenie przeciwpowodziowe, ale także o grożący deficyt wody, zarówno pitnej jak i przemysłowej, dla aglomeracji górnośląskiej.
W 1947 roku rozpoczęły się więc prace nad możliwością budowy zbiornika na Wiśle w rejonie Goczałkowic. Trwały one dwa lata, a budowa zbiornika rozpoczęła się w 1950 roku. Wymagała ona przesiedlenia około 2 tys. mieszkańców, zamieszkujących ponad 400 gospodarstw na terenie Zarzecza, a wieś ostatecznie została zalana.
- Zbiornik goczałkowicki powstał poprzez przegrodzenie doliny rzeki Małej Wisły zaporą czołową i uformowanie wału bocznego w miejscowościach Chybie i Strumień. Poza tymi obiektami brzegi zbiornika pozostawiono w stanie naturalnym – przypominają w GPW.
Na dnie są m.in. pozostałości schronów bojowych
Mieszkańcy Zarzecza nie mieli nic do gadania, a prace prowadzono w pośpiechu. Nie wyczyszczono czaszy zbiornika, nie wykarczowano pni wyciętych drzew, nie rozebrano starych wałów przeciwpowodziowych Wisły. Na dnie są także pozostałości schronów bojowych z czasów II wojny światowej oraz konstrukcji mostów.
Jezioro Goczałkowickie w liczbach:
- powierzchnia maksymalna zbiornika – 3200 ha
- pojemność całkowita - około 168 mln m³
- maksymalny poziom piętrzenia - 257 m n.p.m.
- wysokość zapory – 14 m
Zaopatrzenie w wodę i ochrona przeciwpowodziowa
Obecnie Jezioro Goczałkowickie – jak zaznaczają w Górnośląskim Przedsiębiorstwie Wodociągowym – spełnia dwa podstawowe zadania: zaopatrzenia w wodę pitną i dla przemysłu oraz ochrona przeciwpowodziowa. Jak podaje GPW na swojej stronie internetowej udział goczałkowickiego zbiornika w produkcji wody pitnej w przedsiębiorstwie wynosi 30 proc., a zaopatrzeniem w tę wodę objętych jest ponad milion osób.
Jezioro działa także – zgodnie z pierwotnym założeniem – jako zbiornik retencyjny, który podczas intensywnych opadów przyjmuje nadmiar wód Wisły, obniżając falę powodziową i chroniąc w ten sposób m.in. Kraków oraz tereny położone niżej w dolinie Wisły. W sytuacjach zagrożenia (jak np. w 2010 czy 2024 roku), zarządcy zbiornika prowadzą zrzut wody, aby utrzymać odpowiednią rezerwę powodziową i przyjąć nadmiar wody z rzek.
Trzecią funkcją jaką spełnia zbiornik jest wyrównanie przepływów niżówkowych w okresie suszy. Wówczas koryto Wisły zasilane jest stałym odpływem z Jeziora Goczałkowickiego, co pozwala na utrzymanie życia biologicznego w korycie rzeki.
– Wisła jak każda rzeka jest w pewnym sensie odbiornikiem stałego ładunku nieczystości związanych z działalnością człowieka, a w okresie suszy tylko stały bezpieczny dopływ czystej wody do koryta rzeki ze zbiorników retencyjnych ochraniają przed klęską ekologiczną – podkreślają w Górnośląskim Przedsiębiorstwie Wodociągów.
Ostatnia funkcja zbiornika goczałkowickiego to gospodarka rybacka, którą – jak zaznaczają w GPW – należy traktować jako pierwszy etap biologicznego uzdatniania wód. Już podczas budowy zbiornika powstało Gospodarstwo Rybackie w Łące, wraz z osadą rybacką. Jezioro jest każdego roku zarybiane, a jego brzegi są na znacznej długości udostępniane wędkarzom.
Jezioro Goczałkowickie - teren rekreacyjny? Tak, ale…
Jezioro Goczałkowickie ma ponad 3 tys. ha powierzchni, a jego zapora to ma prawie 3 km i jest popularnym miejscem spacerowym. Trzeba jednak pamiętać, że – jako zbiornik wody pitnej – jezioro jest objęte strefą ochrony sanitarnej.
- Obszar ochronny obejmuje zlewnię zbiornika, zlewnie potoków: Iłownica, Jasienica i Wapienica, a ponadto miejscowości położone poza wymienionymi zlewniami: Łąkę, Wisłę Wielką, Pawłowice i Pniówek w powiecie pszczyńskim, Stare Bielsko, Ligotę, Bronów i Landek w powiecie bielskim, a także stację PKP Czamolesie – przypominają w GPW.
Obszar ochronny podzielono na następujące strefy:
1. strefę zakazów, która obejmuje:
- teren stacji wodociągowej "Goczałkowice",
- teren stacji wodociągowej "Strumień",
- czaszę zbiornika wodnego.
2. strefę ograniczeń, która obejmuje:
- strefę zakazów,
- zlewnię Małej Wisły,
- zlewnie potoków: Iłownica, Jasienica i Wapienia,
- miejscowości Łąka i Wisła Wielka.
3. strefę obserwacji, która obejmuje:
- miejscowości: Pawłowice, Pniówek, Stare Bielsko, Ligotę, Bronów, Landek oraz stację PKP Czamolesie.
Poza spacerem po koronie zbiornika goczałkowickiego można się wybrać na przejażdżkę rowerową wokół jeziora lub w dalszej okolicy. Goczałkowice-Zdrój oferują także inne atrakcje – można odwiedzić Ogrody Kapias, Park Zdrojowy czy pijalnię wód leczniczych. Na koniec warto dodać, że Goczałkowice-Zdrój to – obok Ustronia - jedno z zaledwie dwóch uzdrowisk w województwie śląskim.
Materiał dofinansowano ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

Za treści zawarte w materiale dofinansowanym ze środków WFOŚiGW w Katowicach odpowiedzialność ponosi Redakcja.
Może Cię zainteresować:

