Ślązacy pokochali śląskie napisy w sklepach sieci Kaufland!
Sieć Kaufland rozwija projekt dwujęzycznych oznaczeń w swoich sklepach na Śląsku. Klienci już w 22 lokalizacjach mogą spotkać tablice w języku polskim i śląskim - z charakterystycznymi określeniami takimi jak „ôwoce w biksach”, „nudle” czy „zymfty”.
Inicjatywa wystartowała w Katowicach, w sklepie zlokalizowanym w Silesia City Center. Od początku placówka wyróżniała się silnym nawiązaniem do lokalnej tożsamości - zarówno poprzez język, jak i wystrój inspirowany przemysłową historią regionu, m.in. grafikami szybów górniczych. W ramach projektu wprowadzono również ofertę produktów kojarzonych ze Śląskiem. Niedługo później śląskie tablice pojawiły się w sklepach sieci w Knurowie i Mikołowie.
Dwujęzyczne oznaczenia obejmują nazwy kategorii produktów oraz elementy nawigacji w przestrzeni handlowej. W wybranych lokalizacjach są one częścią szerszej koncepcji „śląskiego marketu”, łączącej oznaczenia językowe z identyfikacją wizualną i regionalnym asortymentem.
W tłumaczeniach wykorzystano śląski alfabet, tzw. Ślabikorz, który zawiera charakterystyczne znaki, takie jak „ô”, „ŏ” czy „ō”. Przykładem są nazwy produktów: „ôplerki” (parówki) czy „wōszty” (kiełbasy).
- Chcemy być dobrym sąsiadem - takim, który zna swoich klientów i mówi ich językiem. Na Śląsku to znaczy też: po śląsku. Odpowiadamy nie tylko na potrzeby zakupowe klientów, ale także jesteśmy blisko ich tożsamości, języka i codziennych doświadczeń. Projekt dwujęzycznych oznaczeń na Śląsku to przykład tego podejścia w praktyce – łączymy handel z autentycznym szacunkiem dla lokalnej kultury - mówi Andrzej Klimeczko, dyrektor pionu planowania, odpowiedzialny w Kauflandzie za ten projekt.
Rozwój inicjatywy wpisuje się w rosnące znaczenie języka śląskiego w przestrzeni publicznej. Choć jego status wciąż jest przedmiotem debat, coraz więcej osób deklaruje jego codzienne użycie, a działania takie jak wprowadzenie dwujęzycznych oznaczeń wzmacniają jego obecność w życiu społecznym.
Projekt realizowany jest we współpracy z ekspertami ze Śląskim Biurem Językowym PoNaszymu.pl, w tym z tłumaczem Adrianem Goretzkim. Każde oznaczenie podlega konsultacjom, aby zapewnić poprawność językową oraz zgodność z lokalną tradycją.
- Współpraca układa się bardzo dobrze. Nawet nie wiedziałem, że już tyle jest tych sklepów. Bardzo się cieszę i jestem dumny z tego, że śląskie nazwy stają się... po prostu normą. Do tego dążymy jako środowisko pasjonatów języka i taki widok w sklepie to dla nas najlepsza nagroda - mówi Adrian Goretzki z Biura Tłumaczeń PoNaszymu. - Mam nadzieję, że inne sieci pójdą śladem Kauflandu i zobaczymy jeszcze więcej godki w przestrzeni publicznej. Cieszy nas też jednoznacznie dobry odbiór inicjatywy wśród klientów i mieszkańców poszczególnych miast. Takie sygnały dostajemy regularnie - od mieszkańców, ale też samorządowców czy nawet ogólnopolskich polityków - dodaje tłumacz.
Lista sklepów Kaufland, w których można znaleźć śląskie oznaczenia:
- Tychy
- Zabrze-Centrum
- Mysłowice
- Pszczyna
- Żory
- Radzionków
- Rydułtowy
- Jastrzębie-Zdrój
- Gliwice
- Siemianowice Śląskie
- Bytom
- Ruda Śląska-Wirek
- Ruda Śląska-Ruda
- Chorzów-Śródmieście
- Wodzisław Śląski
- Katowice-Brynów 1
- Mikołów
- Chorzów-Piaśniki
- Knurów
- Piekary Śląskie
- Katowice-Dąb
- Katowice-Piotrowice
Kaufland zapowiada dalszy rozwój projektu i wprowadzanie śląsko-polskich oznaczeń w kolejnych sklepach na terenie regionu. Sieć posiada obecnie ponad 1600 marketów w Europie, w tym 261 w Polsce, gdzie zatrudnia około 16 tysięcy pracowników.
Może Cię zainteresować:

