Spóźniona wizyta w Muzeum Karkonoskim. „W kręgu twórców karkonoskiej kolonii artystycznej. Friedrich Iwan”

Będąc w okolicach Sudetów, a zwłaszcza w Jeleniej Górze, odwiedźmy wyjątkową instytucję kultury, jaką jest Muzeum Karkonoskie. Choć znajduje się ono z dala od najbardziej uczęszczanych szlaków muzealnych, zdecydowanie warto zboczyć z utartej trasy i zajrzeć do tej niezwykłej przestrzeni.

Od lat z podziwem obserwuję działalność tej instytucji. To właśnie tutaj przez wiele lat pracował wspaniały człowiek – badacz historii Dolnego Śląska, a przede wszystkim dziejów rodu Schaffgotschów z Cieplic - śp. Stanisław Firszt. To dzięki niemu nasze drogi się połączyły, dlatego Muzeum Karkonoskie zajmuje szczególne miejsce również w moich osobistych wspomnieniach.

Tytuł „Spóźniona wizyta w Muzeum Karkonoskim” nie jest przypadkowy. Ten tekst powinien był ukazać się co najmniej na początku marca tego roku. Niestety, z różnych powodów tak się nie stało, czego szczerze żałuję. Cóż – do niektórych wyzwań trzeba po prostu dorosnąć, a czasem także znaleźć odpowiedni moment, by o nich opowiedzieć.

W międzyczasie w Muzeum Karkonoskim w Jeleniej Górze otwarto wyjątkową wystawę poświęconą Friedrichowi Iwanowi – wybitnemu artyście nierozerwalnie związanemu z Karkonoszami i śląską kolonią artystyczną. Niestety, na jej obejrzenie pozostało już niewiele czasu, ponieważ ekspozycję można oglądać tylko do końca sierpnia.

Kim był Friedrich Iwan? To uznany śląski artysta, malarz, grafik i pejzażysta, którego twórczość na trwałe wpisała się w historię artystycznego obrazu Karkonoszy. Zasłynął przede wszystkim jako mistrz uwieczniania surowego, a zarazem niezwykle malowniczego piękna górskich krajobrazów. Szczególne miejsce w jego dorobku zajmowała akwaforta barwna, dzięki której potrafił oddać zarówno majestat gór, jak i ich subtelne, zmienne nastroje.

Wystawa zatytułowana „W kręgu twórców karkonoskiej kolonii artystycznej. Friedrich Iwan” jest czymś więcej niż tylko prezentacją dorobku jednego artysty. Stanowi początek cyklu ekspozycji poświęconych fenomenowi karkonoskiej kolonii artystycznej z początku XX wieku oraz jej twórcom. To niezwykle ważna część dziedzictwa kulturowego regionu, będąca zarazem symbolem przenikania się i łączenia kultur polskiej i niemieckiej.

Muzeum Karkonoskie, jako członek Europejskiej Federacji Kolonii Artystycznych EUROART, po raz kolejny podejmuje próbę pokazania sztuki Karkonoszy w szerszym, europejskim kontekście. To spojrzenie szczególnie cenne dziś, gdy coraz częściej odkrywamy, że dziedzictwo kulturowe nie zna współczesnych granic, a historia regionów może łączyć, zamiast dzielić.

Na wystawie zgromadzono blisko 300 dzieł Friedricha Iwana, wypożyczonych z muzeów i instytucji kultury w kraju oraz za granicą. W powstanie ekspozycji zaangażowali się również prywatni kolekcjonerzy, którzy udostępnili swoje zbiory. Tak szeroki odzew i liczba prezentowanych prac najlepiej świadczą o tym, jak ważną i cenioną postacią był Friedrich Iwan oraz jak duże zainteresowanie wciąż budzi jego twórczość.

Trudno zresztą wyobrazić sobie sztukę Iwana bez Karkonoszy. To właśnie tutejsze krajobrazy stały się dla niego niewyczerpanym źródłem inspiracji. Góry, lasy, doliny, skaliste zbocza i zmieniające się światło nie były jedynie tematem jego prac. Stały się częścią jego artystycznego języka.

Karkonosze w jego twórczości nie są więc tylko pejzażem. Są żywą przestrzenią, która zmienia się wraz z porą dnia, pogodą i porą roku. To właśnie ta niezwykła umiejętność uchwycenia charakteru gór sprawiła, że prace Friedricha Iwana do dziś potrafią zatrzymać uwagę widza.

Wszystko to można zobaczyć na tej wyjątkowej wystawie w Muzeum Karkonoskim. I choć moja wizyta jest zdecydowanie spóźniona, mam nadzieję, że nie będzie za późno, aby zachęcić Państwa do jej odwiedzenia.

Bo czasami warto nadrobić zaległości. Zwłaszcza wtedy, gdy prowadzą one do spotkania z pięknem, historią i sztuką, o której nie powinniśmy zapominać.

Osobom poszukującym kolejnych artystycznych wrażeń polecam również odwiedzić Laboratorium Szkła przy Muzeum Karkonoskim, gdzie prezentowana jest wystawa prac Konrada Tomaszewskiego pt. „Homo Divisus”.

Warto także zainteresować się koncertami organizowanymi w ramach Festival dell’Arte, którego organizatorem jest właśnie Muzeum Karkonoskie. To kolejny dowód na to, że instytucja ta nie ogranicza się wyłącznie do działalności wystawienniczej, lecz aktywnie tworzy bogatą ofertę kulturalną.

Dlatego uważam, że odwiedzając tę część Dolnego Śląska – zarówno podczas wakacji, jak i o każdej innej porze roku – zajrzyjmy na stronę Muzeum Karkonoskiego i sprawdzić, czym tym razem zaskoczy swoich gości.

Do zobaczenia w Muzeum Karkonoskim w Jeleniej Górze! Ja z pewnością jeszcze nie raz tam wrócę i Was, drodzy Czytelnicy, również gorąco do tego zachęcam.

Wystawa teatru Ateneum w Katowicach 1

Może Cię zainteresować:

Maciej Mischok: „Z archiwum lalek” – niezwykła podróż do świata dziecięcej wyobraźni

Autor: Maciej Mischok

23/07/2026

Kurt Boeck

Może Cię zainteresować:

Maciej Mischok: Kurt Boeck podróżnik, alpinista, pisarz, fotografik i aktor z Antonienhütte

Autor: Maciej Mischok

17/07/2026

Książka Eberharda i Ulliego Junkera poświęcona jest miejscowości Sobieszów u podnóża Chojnika.

Może Cię zainteresować:

Sobieszów widziany oczyma dawnych mieszkańców. Maciej Mischok o niezwykłej monografii

Autor: Maciej Mischok

23/05/2026

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon
Reklama