Jak lato – to Balaton. Czy nad śląskimi i zagłębiowskimi zalewami da się fajnie odpocząć i zjeść coś węgierskiego?
Balaton to nie tylko węgierskie jezioro, ale też nazwa, która od lat żyje własnym życiem na Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim (a nawet Krakowskim). Sosnowiec, Trzebinia i Wodzisław Śląski mają swoje Balatony, a my spradzamy: czy da się tam zjeść choć namiastkę czegoś naprawdę węgierskiego – gulasz, leczo albo choćby langosz?