Twarze, które tracą wyrazistość. W Muzeum Śląskim ruszyła wystawa o bliskości i pamięci

Zaczyna się od drobnego przesunięcia, ledwie uchwytnego pęknięcia w ciągłości świata, w którym imię zawisa na końcu języka, a droga do domu staje się labiryntem. W Muzeum Śląskim w Katowicach ruszyła wystawa fotograficzna „Nie jestem w stanie napisać, kto jest na tym zdjęciu”, która mierzy się z doświadczeniem demencji, stawiając pytania o tożsamość, relacje oraz granice ludzkiej pamięci. Ekspozycję otwarto 6 sierpnia 2026 roku, a oglądać ją można aż do 6 grudnia 2026 roku. Kuratorką projektu jest Dominika Szczech.

Pamięć działa jak przezroczyste rusztowanie rzeczywistości, jednak jej kruchość ujawnia się dopiero wtedy, gdy zaczyna się kruszyć. Z czasem zacierają się granice między tym, co znane, a tym, co obce, a świat rozpada się na fragmenty. Wystawa nie koncentruje się jednak wyłącznie na katastrofie, lecz pokazuje wielogłosową opowieść o tym, co pozostaje, gdy pamięć znika. To opowieść o obecności, która trwa pomimo przemian, oraz o tym, że gdy zanika pamięć, nie znika człowiek, lecz przekształca się jego istnienie.

Trzy spojrzenia, trzy języki wizualne

Na ekspozycję składają się trzy odmienne języki wizualne stworzone przez artystki z Polski i Szwecji. Marta Wojnarowska-Olszewska prezentuje projekt „Niezapominajki zakwitają w styczniu”, Iwona Germanek pokazuje „Zapach”, a Maja Daniels zaprasza do oglądania cyklu „Into Oblivion”. Widzowie spotykają tu ulotne przebłyski wspomnień, twarde granice izolacji, doświadczenie dezorientacji, a także pamięć ukrytą w zmysłach. Fotografki sięgają po różnorodne strategie – od pracy z archiwami, przez działania kreacyjne, po czystą fotografię dokumentalną.

Maja Daniels to szwedzka artystka wizualna i starsza wykładowczyni w Akademii Sztuk Pięknych w Umeå, której praktyka łączy socjologię, dźwięk, film oraz materiały archiwalne. Z kolei Iwona Germanek, absolwentka i doktorantka Instytutu Twórczej Fotografii w Opawie, buduje swoje prace na styku fotografii, instalacji i książki artystycznej, badając pamięć i relacje rodzinne. Trzecia z twórczych autorek, Marta Wojnarowska-Olszewska, łączy dokument z konceptualizmem, badając wzajemne relacje między pamięcią a ewoluującym poczuciem tożsamości.

Prezentowane prace dotykają nie tylko intymnego wymiaru rozpadu, ale również społecznych aspektów opieki. Ekspozycja przypomina, że troska nie jest wyłącznie prywatnym doświadczeniem jednostek, lecz fundamentem wspólnego życia i sprawdzianem tego, jak reagujemy na zależność. Sztuka pozwala uchwycić te ulotne fragmenty przemian i przybliża rzeczywistość, która na co dzień pozostaje niewidoczna dla oczu opinii publicznej.

Wystawa pozostanie dostępna dla zwiedzających w katowickim muzeum do 6 grudnia 2026 roku. To propozycja dla każdego, kto chce spojrzeć poza twarde ramy dokumentu i zrozumieć, jak kruchość ludzkiej kondycji redefiniuje pojęcie bliskości. Sprawdźcie sami, jak fotografia radzi sobie z opowiadaniem o tym, co wymyka się słowom.

Serdecznie zapraszamy do udziału w najbliższym oprowadzaniu kuratorsko-autorskim, które odbędzie się 11.09, godz. 17.30.
Wystawa powstała w ramach programu „Muzeum dla demencji”.
Patroni medialni: Kwartalnik Fotografia, Tygodnik Powszechny.

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon
Reklama