W Mikołowie dzieci uczą się w pałacu?
Wiosną 1934 roku Mikołów stał się świadkiem wydarzenia, które na trwałe zapisało się w historii miasta. Jak informował „Ilustrowany Kuryer Codzienny” z 28 marca 1934 roku, parę dni wcześniej odbyło się uroczyste poświęcenie nowego, okazałego gmachu polskiej szkoły powszechnej – budynku, który dziennikarze nazwali „pałacem szkolnym”.
Budowę szkoły (znajdującej się przy obecnej ul. Konstytucji 3 Maja 20) rozpoczęto w 1930 roku według projektu warszawskiego architekta, inż. Antoniego Stefana Olszewskiego. Trzypiętrowy gmach imponował rozmachem i nowoczesnością. Mieścił 17 sal wykładowych, salę gimnastyczną, gabinety, salę konferencyjną oraz natryski – rozwiązania, które w latach 30. należały do rzadkości.
Olszewski miał doświadczenie w budowaniu na świeżo przyłączonym do Polski Śląsku. Wcześniej zaprojektował m.in. przebudowę ratusza w Królewskiej Hucie, szkołę powszechną w Wielkich Hajdukach (wspólnie z K. Schayerem) i przedszkole w Zgodzie. Architekt urodził się w 1897 roku, już po śmierci swojego ojca. Kształcił się w Warszawie, a po służbie w POW i udziale w obronie Lwowa, studiował architekturę na Politechnice Lwowskiej. Niedługo później zaczął projektować budynki, w których miały znajdować się siedziby instytucji nowo odrodzonej Polski.
Ale wracając do pałacu szkolnego...
Inwestycję zrealizował magistrat Mikołowa kosztem 850 tys. zł, przy znaczącej subwencji Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w wysokości 560 tys. zł. Jak czytamy w „Kuryerze”, uroczystość poświęcenia 24 marca 1934 roku zgromadziła licznych mieszkańców i „dziatwę szkolną”. Wśród przemawiających znaleźli się m.in. wojewoda śląski Michał Grażyński, ks. wizytator Milik, burmistrz Mikołowa Jan Koj, prezes rady miasta Jan Ligoń, inspektor szkolny – pan Wróblewski oraz kierownik szkoły – pan Wroński. Nauka w nowym gmachu miała rozpocząć się już w kolejnym tygodniu.
W latach 1935–1938 placówka stała się miejscem eksperymentu dydaktyczno-wychowawczego pod nazwą „metoda zuchowa”. Co ciekawe, jego pomysłodawcą był Aleksander Kamiński, pedagog, harcmistrz i autor „Kamieni na szaniec”.
Wybuch II wojny światowej brutalnie przerwał rozwój polskiej szkoły powszechnej. W grudniu 1939 roku, w budynku rozpoczęła działalność niemiecka szkoła koedukacyjna nr 2., a w styczniu 1945 roku obiekt zajęły wojska radzieckie, które urządziły w nim szpital polowy. Jednak już w maju 1945 roku do sal lekcyjnych powróciły polskie dzieci – wznowiono zajęcia w odrodzonej szkole. Życie toczyło się dalej, a w 1962 roku szkołę odwiedzili wybitni pisarze: Alfred Szklarski oraz Gustaw Morcinek – taka ciekawostka.
7 maja 1966 roku placówce nadano imię Powstańców Śląskich oraz ufundowano nowy sztandar. W 1975 roku odbyła się pierwsza uroczystość Święta Patrona Szkoły. Lata 1973–1976 przyniosły znaczącą rozbudowę – powstało dodatkowe skrzydło, w którym dziś mieszczą się świetlica, aula, biblioteka, stołówka i jadalnia.
Reforma oświaty z 1999 roku przekształciła Szkołę Podstawową nr 1 w Gimnazjum nr 1 w Mikołowie. Z kolei reforma oświaty z 2017 roku zlikwidowała gimnazja. W miejsce Gimnazjum nr 1 ponownie powstała Szkoła Podstawowa nr 1 im. Powstańców Śląskich w Mikołowie. Czy XXI-wieczne dzieci nadal uczyły się w pałacu? Szkoła jest dosyć spora i przestronna, zaraz za nią znajduje się rozległy park – całkiem pałacowo?
– Pałac? Chodziło się tam jak do zwykłego gimnazjum... więc nie bardzo. Z drugiej strony można by tak powiedzieć, bo budynek był ogromny. Ze współczesnej perspektywy ciężko mi jednak zrozumieć pojęcie „pałac szkolny” — mówi Dominika, która w latach 2011-2014 uczęszczała do Gimnazjum nr 1 w Mikołowie.
Co ciekawe, po wojnie gdzieś zapodziały się charakterystyczne zegary. Wróciły na wieżę budynku w 2014 roku, z okazji 80-lecia szkoły. Był to dar od rodziców i sponsorów. W 2019 roku utworzono Zieloną Pracownię „Przez las do wiedzy” dzięki wsparciu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Rok później powstała Niebieska Pracownia oraz „Klasa pod dębem”, a w 2021 roku – plac zabaw „Wesołe Podwórko” z budżetu obywatelskiego. Teraz szkoła ma prawie 92 lata. Nadal uczy kolejne pokolenia mikołowian. Zaraz obok mieści się Muzeum w Mikołowie. Z drugiej strony – miejski basen. Wokół jest zielono i przytulnie – nic, tylko poczuć się jak arystokracja edukacji w pałacu szkolnym...


