Serial „Ołowiane dzieci” przeniesie widownię do industrialnego klimatu Górnego Śląska lat 70. XX wieku. Opowiada historię młodej lekarki, Jolanty Wadowskiej-Król (w tej roli Joanna Kulig), która zauważa, że dzieci mieszkające w okolicy Huty Szopienice masowo zapadają na ołowicę, chorobę wywołaną zatruciem metalami ciężkimi.
„Ołowiane dzieci”. Historia dr Jolanty Wadowskiej-Król
Po tym odkryciu idealistyczna lekarka decyduje się działać wśród śląskiej społeczności o podejmuje próby ratowania chorych dzieci mimo presji władz i usilnych prób tuszowania sprawy. Pojawia się realne zagrożenie dla jej kariery i bezpieczeństwa rodziny - dzieci oraz męża.
- „Ołowiane dzieci” pokazują opór przed zmianą i siłę, jaką trzeba w sobie znaleźć, by się temu przeciwstawić. W postaci Joli Wadowskiej-Król zobaczyłam przede wszystkim uczciwość, niezwykłą odwagę, upór i bezkompromisowość. Jej życiorys stawia pytanie czy sami będąc na jej miejscu znaleźlibyśmy w sobie wystarczająco dużo siły, aby stanąć samemu przeciw systemowi. Odpowiednie przygotowanie, atmosfera na planie - to wszystko pozwoliło mi całkowicie zanurzyć się w świecie tej postaci i poczuć jej rytm. To była praca fascynująca, intensywna i wyczerpująca, ale właśnie dzięki temu prawdziwa - mówi Joanna Kulig, odtwórczyni roli Jolanty Wadowskiej-Król.

Poza Joanną Kulig w serialu wystąpują m.in.: Agata Kulesza (profesor Berger, szefowa kliniki pediatrycznej), Kinga Preiss (pielęgniarka Wiesia Wilczek), Michał Żurawski (oficer SB Hubert Niedziela), Marian Dziędziel (Jerzy Ziętek) czy Zbigniew Zamachowski (Zdzisław Grudzień).
Reżyserem serialu jest Maciej Pieprzyca, znany z wrażliwości w portretowaniu śląskiej tożsamości i tematów społecznych. Zabiera widzów w podróż do lat 70. XX wieku – pokazuje charakterystyczne elementy tamtej epoki oraz śląskiej lokacje z Katowic, Zabrza, Gliwic czy Bytomia.
Elektrociepłownia Zabrze jako Huta Szopienic
Nie zobaczymy tam jednak Huty Szopienice, bo niewiele po niej zostało. Hutę, która spowodował masowe zachorowania szopienickich dzieci, „zagrała” Elektrociepłownia Zabrze - jeden z najciekawszych zabytków industrialnych na Górnym Śląsku. Historia monumentalnego gmachu sięga 1897 roku. Zakład powstał jako O.E.W. Kraftwerk Zaborze („Oberschlesische Elektrizitäts Werke”), czyli Górnośląskie Zakłady Energetyczne, Elektrownia Zaborze.

- Był to zakład o niebanalnym znaczeniu, któremu aż do wybuchu Wielkiej Wojny dorównywały tylko dwa takie zakłady na terenie całych Niemiec: w Berlinie oraz w Nadrenii-Westfalii. Majestatu giganta dopełniało pięć monumentalnych kominów, z których jeden mierzył aż 100 metrów wysokości i 6 metrów przekroju. Dbano o stały rozwój elektrowni. W latach 1897 – 1904 dokonano zakupu siedmiu maszyn parowych produkcji „Görlitzer Maschinenbauanstalt”, czyli Zgorzeleckiej Wytwórni Maszyn. W 1906 zabudowano pierwsze turbiny parowe, tym samym podnosząc moc elektrowni do 1300 kW – pisała w ŚLĄZAGU Joanna Stebel, czyli Sassy Silesian.
Ciągle wzrastające zapotrzebowanie na energię elektryczną powodowało rozwój zakładu, który funkcjonował do 2019 roku. Trzy lata później zabytkowy gmach od firmy Fortum przejęło miasto, a w w 2025 r. kupiła go Grupa Arche, która specjalizuje się w przywracaniu zabytków do życia, także tych postindustrialnych. W dawnej EC Zabrze powstaną:
- muzeum i centrum edukacyjne poświęcone historii przemysłu oraz przyszłości energii i transformacji środowiskowej.
- strefa kulturalna z przestrzeniami wystawienniczymi i artystycznymi.
- zaplecze gastronomiczne i konferencyjne.
- obiekty sportowe oraz baza hotelowa.
Industrialny zabytek stanie się więc kolejną atrakcja turystyczną Zabrza i pewnie jeszcze nieraz „zagra” w jakimś filmie czy serialu.
Może Cię zainteresować:
![Netflix ogłosił premierę "Ołowianych dzieci" [FOTO] Netflix ogłosił datę premiery serialu „Ołowiane dzieci”](https://www.slazag.pl/uploads/2024/_380x285_crop_center-center_82_line/olowiane-dzieci-netflix.jpg)
