Historia domków fińskich w Polsce jest pełna nieścisłości, także na szczeblu administracyjnym. Charakterystyczne jednorodzinne domki miały trafiać na przemysłowe tereny za sprawą umowy podpisanej przez Jana Mitręgę, ministra do spraw górnictwa i energetyki, z fińskim rządem.
Jednak według "Dziennika Zachodniego” z 1947 roku, domki fińskie w Zagłębiu Dąbrowskim zostały postawione w 1948 roku - na 11 lat przed objęciem przez Mitręgę stanowiska ministerialnego. Inną nieścisłością pozostaje kwestia pochodzenia drewnianych budynków. Powszechnie podaje się informację, że domy pozyskiwano drogą wymiany za węgiel i koks. Jest to prawda - jednak każdą prawdę należy doprecyzować. Drewniane, parterowe budynki były także formą reparacji wojennych pozyskiwanych za pośrednictwem Związku Radzieckiego lub stanowiły efekt krajowego budownictwa na wzór fińskiego pierwowzoru. Więcej o samych domkach na łamach naszego portalu pisały Anna Wilczyńska i Mia Åkerfelt.
W Klimontowie
„Rozpoczęta w roku bieżącym budowa domków fińskich w Zagłębiu jest wstępem do szeroko zakrojonej akcji budownictwa mieszkaniowego dla górników zagłębiowskich. Dostarczenie 10 tysięcy brakujących mieszkań wymaga czasu, pracy, a przede wszystkim pieniędzy. Poza projektowaną w roku 1948 budową 400 domków w osiedlu „Brazylia” ma powstać jeszcze nowa osada górnicza w Klimontowie, przy szosie Sosnowiec - Klimontów. Stanie tam 200 domków kompletnie wyposażonych.”
Największe osiedle domków fińskich w Zagłębiu Dąbrowskim znajduje się w sosnowieckiej dzielnicy Klimontów. Charakterystyczna zabudowa była nie tylko odpowiedzią na powojenny głód mieszkaniowy, ale również nagrodą dla tych, którzy pracowali ponad normę. Ówczesnym wzorem przodownika pracy był Wincenty Pstrowski - górnik z zabrzańskiej kopalni „Jadwiga”. Nie wiadomo, czy mieszkanie trafiło do Pstrowskiego. Kiedy w latach 1947-1950 oddawano kolonię w Klimontowie, przodownik pracy zmarł w szpitalu, w wieku 44 lat z powodu, jak podała komunistyczna władza: „białaczki szpikowej, zapalenia płuc i niedomagania serca”.
Uznanego robotnika nagrodzono w inny sposób. Pamięć o nim zapisała się nie tylko w prześmiewczych rymowankach: „Gdy chcesz trafić na Sąd Boski, pracuj tak jak Wicek Pstrowski”, ale również w nazwie klimontowskiej kolonii. Do dziś ta część Klimontowa funkcjonuje jako „Kolonia im. Wincentego Pstrowskiego”.
Na Juliuszu
„Obok lasów państwowych przy kopalni „Juliusz” ma powstać druga, podobna kolonia, składająca się ze stu takich samych domków. Oddane one będą dla dla robotników kopalni „Juliusz”.”
Druga kolonia domków fińskich w Sosnowcu znajduje się we wschodniej części osiedla „Juliusz”. Zgodnie z tekstem opublikowanym w „Dzienniku Zachodnim” w grudniu 1947 r. mieszkania były przeznaczone dla pracowników kopalni „Kazimierz-Juliusz”.
Z oryginalnych stu domków nie wszystkie zachowały się do dnia dzisiejszego, a znaczna część z istniejących jest już po kompleksowym remoncie.
O „fińczykach” na osiedlu „Juliusz” wiemy niewiele. Budowę planowano ukończyć w 1948 roku i choć nie dysponujemy dokładną datą powstania osiedla, możemy z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że domki na „Juliuszu” powstały przed końcem 1950 roku. Nie mamy też pewności co do pochodzenia domków fińskich, ponieważ wbrew swojej nazwie, nie wszystkie pochodziły z Finlandii.
Niektóre osiedla, jak na przykład „Boleradz” w Będzinie, składają się z domków na kształt tych importowanych z Finlandii, jednak są one produkcji krajowej. Mała liczba informacji o tego rodzaju architekturze nie jest niczym zaskakującym. Domki fińskie miały być rozwiązaniem przejściowym i były przewidziane na okres od 20 do 30 lat. Mało kto podejrzewał, że zostaną z nami do dziś.
Źródła: Wilczyńska A., Åkerfelt M. „Fińskie domy w Polsce, na Śląsku i w Zagłębiu. Jak się w nich mieszka? Naukowcy z Finlandii zachęcają do wypełnienia ankiety”, Kunecki D., Kunecka M. „Domki fińskie - pamięć osobista, historia, współczesność. Projekt etnograficzny na pograniczu nauki i życia społecznego”, „Dziennik Zachodni”, „fotopolska”.
Może Cię zainteresować:
Domy z huty. Eksperyment, który dziś jest zabytkiem. Stalowe domy w Zabrzu i i ich tajemnice
Może Cię zainteresować:
