„Wampiry z Gliwic”: tak się to zaczęło
Odkrycie „wampirów z Gliwic” w 2013 roku najbardziej kompetentnie opisał w Dzienniku Zachodnim Ryszard Parka, który na tę okazję szczegółowo przepytał nieodżałowanego, zmarłego w ubiegłym roku archeologa dr. Jacka Pierzaka.
Podczas budowy Drogowej Trasy Średnicowej archeolodzy natrafili na pochówki, które natychmiast wywołały sensację. W kilku grobach znajdowały się bezgłowe szkielety, a czaszki ułożone były między nogami lub w zgięciu ramienia. Taki sposób pochówku w średniowiecznej Europie kojarzono z praktykami antywampirycznymi – miał uniemożliwić zmarłemu „powrót”.
Zespół archeologa Łukasza Obtułowicza odkrył ostatecznie 42 groby, w tym zarówno bezgłowe, jak i kompletne. Brak jakichkolwiek przedmiotów grobowych utrudniał datowanie, ale charakterysytczne znalezione cegły‑palcówki wskazywały na późne średniowiecze.
Z czasem pojawiła się najbardziej prawdopodobna hipoteza: stanowisko mogło być cmentarzem skazańców, tzw. „psim cmentarzem”, gdzie po egzekucji chowano cała straconych.
– Ostatecznie badania antropologiczne w ogole wykluczyły element wampiryczny z pochówków, chociaż nie odpowiedziały na pytanie, czemu tyle osób zostało sciętych mieczem, a nie powieszonych – wspomina dziś Ryszard Parka.
Ale do tego czasu odkrycie odbiło się szerokim echem na świecie – Gliwice na chwilę stały się „śląską Transylwanią”.
Idealny zgryz, czyli badania stomatologiczne
Skoro już pojawiły się „wampiry”, to nie można było zaprzepaścić okazji, żeby dokładnie obejrzeć… ich zęby. I oczywiście to zrobiono.
W 2022 roku Katarzyna Pachelska opisała na Ślązagu wyniki badań stomatologicznych sześciu czaszek, przeprowadzonych przez dentystów z Dentim Clinic Medicover w Katowicach . To właśnie one ostatecznie obaliły mit o „wampirzych kłach”.
Normalne kły, ale bardzo starte zęby.
Specjaliści potwierdzili, że osoby pochowane w Gliwicach nie miały żadnych nadzwyczajnych cech uzębienia. Ich kły były zwyczajne, a zęby – w porównaniu z naszymi – znacznie bardziej starte, często aż do zębiny i miazgi. Wynikało to z diety: twardej, włóknistej, nieprzetworzonej, z dodatkiem okruchów kamienia z młynów w pieczywie.
Mało próchnicy, dużo starcia. Próchnica występowała rzadko – w zaledwie 20–30% zębów, podczas gdy dziś dotyczy niemal 90% populacji. Był to efekt braku rafinowanego cukru w diecie i naturalnego fluoru w wodzie.
Hipoplazja szkliwa i paradontoza. U części osób stwierdzono hipoplazję szkliwa, prawdopodobnie wynikającą z niedoborów żywieniowych lub chorób wieku dziecięcego. W jednym przypadku zauważono zaawansowaną paradontozę, prowadzącą wręcz do zaniku kości i utraty zębów.
Idealny zgryz. Co ciekawe, średniowieczni gliwiczanie nie mieli problemów ortodontycznych. Żucie twardych pokarmów sprzyjało prawidłowemu rozwojowi szczęki i żuchwy. Brak smoczków i papkowatej diety u dzieci również miał tu znaczenie.
„Wampiry” z Gliwic nie były więc wampirami – ani zębami, ani sposobem życia. Byli to najpewniej ludzie wykluczeni, skazańcy lub ofiary dawnych konfliktów, których pochowano w nietypowy sposób. Ich zęby mówią o nich więcej niż sensacyjne nagłówki: o twardej diecie, chorobach, niedoborach, ale też o zaskakująco dobrej kondycji uzębienia. A o czym przypominają nam w Międzynarodowy Dzień Dentysty? To proste: dbaj o zęby także dlatego, że kiedyś ktoś może je przebadać i wyciągnąć z nich całą twoją historię.

Może Cię zainteresować:
Śląska krew. Godula i Habsburgowie, czyli wampiry, co wysysały śląską krew
Może Cię zainteresować:
