Wielicki – zdobywca związany ze Śląskiem
Jednym z dwóch himalaistów, którzy weszli na Everest, był Krzysztof Wielicki – urodzony w Szklarkce Przygodzickiej, ale od lat silnie związany ze Śląskiem, gdzie mieszkał, pracował i działał w środowisku górskim. To właśnie on, wraz z Leszkiem Cichym, o godzinie 14:25 czasu lokalnego stanął na szczycie, kończąc trwającą tygodniami walkę z zimą, wysokością i huraganowym wiatrem.
Nie tylko Wielicki, czyli „akcent żywiecko-dąbrowski”
Choć na szczyt dotarła dwójka, sukces był dziełem całego zespołu. Wśród uczestników wyprawy byli także himalaiści związani z naszym regionem:
Zygmunt Andrzej Heinrich – „Zyga”, człowiek z Żywiecczyzny
Urodzony we Łbowie, ale wychowany w Moszczanicy koło Żywca, gdzie spędził młodość i chodził do szkoły. Jeden z najbardziej doświadczonych polskich wspinaczy, uczestnik wielu wypraw w góry wysokie. Brał udział w zimowej ekspedycji na Everest, a wiosną 1980 roku wrócił pod tę samą górę — zginął tam dziewięć lat później, porwany przez lawinę.
Ryszard Szafirski – alpinista z Sosnowca
Urodzony w Sosnowcu, wybitny taternik i himalaista, późniejszy naczelnik Grupy Tatrzańskiej GOPR. W wyprawie 1979/1980 odegrał ważną rolę logistyczną i wysokościową – m.in. wraz z Andrzejem Zawadą przygotowywał najwyższy obóz i wynosił butle tlenowe dla zespołu atakującego szczyt.
To właśnie dzięki takim ludziom – doświadczonym, odpornym i gotowym na skrajne warunki – możliwe było przeprowadzenie zimowego ataku na Everest.
Wyprawa, która zmieniła historię himalaizmu...
Ekspedycja Zawady była przedsięwzięciem pionierskim. Nikt wcześniej nie zdobył Everestu zimą, a wielu ekspertów uważało to za nierealne. Polacy udowodnili, że granice można przesuwać – i to w warunkach, które dla większości wspinaczy byłyby nie do zaakceptowania.
Temperatury spadały poniżej –40°C, wiatr osiągał prędkość ponad 150 km/h, a okno pogodowe, które pozwoliło na atak szczytowy, trwało zaledwie kilkanaście godzin.
... i triumf, który stał się legendą
17 lutego 1980 roku Polacy jako pierwsi zdobyli Everest zimą. Sukces Cichego i Wielickiego był początkiem „złotej ery” polskiego himalaizmu zimowego – ery, w której Polacy zdobyli większość ośmiotysięczników jako pierwsi zimą.
Dziś, po 46 latach, tamten wyczyn wciąż robi wrażenie. I wciąż warto przypominać, że wśród ludzi, którzy go umożliwili, byli także ci związani ze Śląskiem i małopolsko-śląskim pograniczem.
Może Cię zainteresować:

