Katarzyna Pachelska
Profil A.S. Bytom na Facebooku

A.S. Bytom. Najsłynniejszy nieistniejący zakład pogrzebowy w Polsce

Heheszki z umierania, darcie łacha z pogrzebów, niewybredne żarty z plag pustoszących Ziemię. Oto menu najsłynniejszego nieistniejącego zakładu pogrzebowego w Polsce. Panowie i panie, przed państwem A.S. Bytom, król funeralnego humoru w polskich internetach, który rozsławia Bytom na całą Polskę.

Zakład Pogrzebowy A.S. Bytom ostatnio coś skąpi swym fanom porcji świeżych żartów. W sierpniu 2022 roku na Facebooku zaledwie trzy wpisy, na Twitterze - to samo. Za to każdy z dziesiątkami tysięcy lajków (Facebook) lub tysiącami (Twitter).

Funeralny prank made in Bytom

A.S. Bytom to internetowy fenomen. Prowadzony przez anonimowego admina profil fejkowego zakładu pogrzebowego ma setki tysięcy obserwujących w polskich mediach społecznościowych. Na 9 września na Facebooku miał 625 473 obserwujących, na Twitterze - 229,8 tysięcy, na Instagramie - 147 tysięcy. Wszyscy entuzjastycznie reagują na obrazoburcze żarty ze śmierci. Przykłady?

  • "W związku z dynamicznym rozwojem firmy, poszukujemy pracownika na stanowisko kierowcy. Mile widziane doświadczenie w przewozie produktów szybko psujących się";
  • "Najgorzej kiedy po wiosennym sprzątaniu lodówki, zostają ci rzeczy do których nikt się nie przyznaje i nie wiesz jak długo tam leżą";
  • "Chcielibyśmy gorąco podziękować pani Eli, która była wczoraj jednym ze świadków wypadku samochodowego. Większość osób tylko robiła zdjęcia i gapiła się na skutki, a ona jako jedyna zachowała zimną krew i natychmiast wykonała do nas telefon".

5 lat niewybrednych żartów w mediach społecznościowych

Profil Zakładu Pogrzebowego A.S. Bytom na Facebooku istnieje od czerwca 2017 roku, a na Twitterze (hasło przewodnie „Śledź nas, zanim my zaczniemy śledzić Ciebie”) – od stycznia 2018 r. Najnowszy jest profil na Instagramie – założony w marcu 2019 r.

Opis stron do złudzenia przypomina prawdziwy zakład pogrzebowy. Niektórzy internauci do dziś wierzą, że A.S. Bytom naprawdę istnieje i organizuje pogrzeby na Śląsku. Jednak już wizyta w jego siedzibie, czyli przy ul. Leopolda Staffa 1 w Bytomiu, na terenie cmentarza "Jeruzalem", może przekonać wszystkich wątpiących, że to fejk. Stoi tam ceglany malutki budynek bez okien rozmiaru większej szopy na narzędzia. Żaden zakład pogrzebowy się tam nie zmieści. Prawdziwy, bo internetowy - owszem.

Admin strzeże swojej prywatności jak oka w głowie

Dlaczego akurat Bytom został wybrany na ojczyznę największego internetowego funeralnego pranku w Polsce? Nie bardzo wiadomo.

Administrator profilu od początku chroni swoją prywatność. Nie ujawnia ani kim jest, ani czy naprawdę pracuje dla branży funeralnej. Magazynowi "Press" udało się z nim porozmawiać, ale tylko anonimowo. Tam admin i tak nie wychodzi ze swojej roli udając prawdziwego szefa zakładu pogrzebowego. - Nazywam się Antoni Smykowski, pracuję w Zakładzie Pogrzebowym A.S. Bytom - utrzymuje internetowy macher A.S. Bytom. Swoją decyzję o założeniu prześmiewczego profilu w mediach społecznościowych tłumaczy w "Pressie": - Nie wszyscy muszą być sztywni w tym biznesie. Jest przekonanie, że są tu ludzie tylko posępni, poważni, a jednak do tego trzeba mieć pasję, serce, trzeba to lubić. Są pewne plusy tej pracy - klienci są bardzo mili, uprzejmi, niekonfliktowi zazwyczaj się nie odzywają za dużo. Można popracować w spokoju (...).

Administrator przyznaje, że nie pochod zi z samego Bytomia. - Powiedzmy, że rodzina – tak. W Bytomiu mamy mniejszą konkurencję, są tylko dwa zakłady pogrzebowe. W tym jeden, w nazwie z nazwiskiem właściciela, które może źle się kojarzyć żałobnikom (Szatan – przyp. red.). Przedstawicielka jednej z bytomskich firm oskarżała nas nawet o podbieranie klientów i działanie nie fair, bo wszyscy chcą usługę właśnie u nas - dodaje.

Jeden z graficznych żartów A.S. Bytom

Bytom kojarzy się z pogrzebami. To dobrze?

A.S. Bytom rozsławia miasto na całą Polskę. Już nie tylko garnitury albo koszule z Bytomia, ale i pogrzeb każdy chce mieć.

W dodatku A.S. chętnie podkreśla swój bytomski rodowód. 10 września 2021 r. zamieścił grafikę z reklamą nowej aplikacji – karawanoUbera, w której można zamawiać karawan. Wozy oczywiście są zaznaczone na mapie Bytomia. 27 lutego 2021 r. donosi „Świat nie jest gotowy na bytomską odmianę wirusa”. 14 marca 2020 r. – „Pojawiła się plotka, że po Śląsku nocami jeździ czarny karawan z Bytomia i porywa ludzi. To bzdura! Jeździmy po Sosnowcu, Dąbrowie Górniczej, Będzinie i Czeladzi...” (tu admin wykazał się też znajomością granic Śląska i Zagłębia oraz rozumieniem stereotypu na temat wzajemnej niechęci mieszkańców obu tych ziem).

Co ciekawe, fanem A.S. Bytom jest Mariusz Wołosz, prezydent Bytomia.

- Znam i śledzę aktywność tych profili w mediach społecznościowych, w myśl ich zasady: „Śledź nas, zanim my zaczniemy śledzić ciebie” – mówi Mariusz Wołosz w magazynie "Press". - Szczypta czarnego humoru czasem nie zaszkodzi. To ciekawe, że prowadzący fanpage oraz profile na Twitterze czy Instagramie wybrali Bytom jako miejsce ulokowania swojego fikcyjnego biznesu pogrzebowego. Nie uraża nas to, bytomianie mają dużo dystansu do siebie - przekonuje prezydent.

Czy Bytom może odnieść jakieś korzyści z działalności Smykowskiego w mediach społecznościowych? Tu eksperci, cytowani przez "Press" mają różne opinie. - Myślę, że mimo wszystko mówimy o zjawisku zbyt niszowym, żeby jakakolwiek forma bratania się z tym profilem przełożyła się na korzyść dla miasta – uważa Artur Jabłoński, CEO digitalk.pl.

- Tak, zdecydowanie miasto może wynieść korzyści – kontruje dr Krystian Dudek, specjalista z zakresu komunikacji i PR, właściciel Instytutu Publico. - Odbiór A.S. Bytom jest pozytywny i budzi emocje, które są najskuteczniejszym nośnikiem przekazu. Bytom musiałby tylko ostrożnie przemyśleć i przygotować narrację, bo pomyłka mogłaby być bolesna – dodaje Dudek.

Bez wątpienia jednak wielbiciel profilu A.S. na Facebooku, który skomentował: „Dzięki Wam przynajmniej świat wie, gdzie jest Bytom”, ma trochę racji.

Plac Słowiański

Może Cię zainteresować:

"Szwagier mówił, że w Bytomiu są kratery i ludożercy". Patrzcie na to. Pozdrowienia z upadłego miasta

Autor: Marcin Zasada

08/05/2022

Rynek z lotu ptaka

Może Cię zainteresować:

Bytom. Miasto starsze od Krakowa. Wycieczka po średniowiecznym Bytomiu

Autor: Patryk Osadnik

30/07/2022

Sosnowiec by night

Może Cię zainteresować:

Pozdrowienia ze Śląska i Zagłębia całkiem niedawno były jak sabotaż. Najgorsze widokówki świata

Autor: Redakcja

31/05/2022