Restauracja «Kolorowa» w Sosnowcu, ulica Marcelego Nowotki.

Andrzejki w PRL czyli wycieczka po restauracjach Zagłębia Dąbrowskiego w niewesołych czasach komuny

Dziś wigilia dnia świętego Andrzeja, czyli wieczór zabaw andrzejkowych, które dość powszechnie organizowano również w czasach PRL. Młodzież bawiła się w szkolnych salach gimnastycznych lub klubach przyzakładowych i osiedlowych, starsi – restauracjach, stołówkach, remizach i innych lokalach, które dało się zamienić na sale zabaw. Przypominamy kilka takich miejsc w Zagłębiu Dąbrowskim, w których organizowane były podobne imprezy.

Andrzejki to wieczór przypadający 29 listopada, czyli w przeddzień dnia świętego Andrzeja, podczas którego młode dziewczyny odprawiały matrymonialne wróżby. Pierwsze pisane świadectwo tej tradycji pochodzi z XVI wieku. Co ważne, to był wieczór tylko dla kobiet, które wróżby owe brały bardzo poważnie. Męskim odpowiednikiem andrzejek były obchodzone kilka dni wcześniej katarzynki. W wieku XX powaga ustąpiła miejsca zabawie, zaś kryterium płci, panieństwo, kawalerstwo oraz młody wiek, przestały być warunkami koniecznymi, by w niej uczestniczyć.

Restauracja na Pogoni, na rogu ulic Orlej i Stefana Żeromskiego w Sosnowcu.
Restauracja na Pogoni, na rogu ulic Orlej i Stefana Żeromskiego w Sosnowcu.

Andrzejki w PRL czyli jak się bawiono w czasach mało zabawnych?

Mój kolega redakcyjny Arek zapowiedział, że będę pisać o „klubach”, w których bawiono się w czasach PRL w Zagłębiu Dąbrowskim, podczas gdy moim zamierzeniem było opisanie restauracji. To uzmysłowiło mi różnicę, z jaką pokolenia rozumieją te same pojęcia oraz jak dzisiejsi 20-latkowie wyobrażają sobie życie w tamtych czasach w stosunku do tego, jak ono rzeczywiście wyglądało. Dziś młodzież bawi się w klubach rozrywkowych, podczas gdy takie za komuny w zasadzie nie istniały. W zasadzie, bo faktycznie tę potrzebę zaspokajano organizując zabawy okolicznościowe w innych miejscach, które się do tego celu dawały przystosować.

Restauracja «Obywatelska» w Sosnowcu. Ulice Henryka Sienkiewicza i Bolesława Bieruta.
Restauracja «Obywatelska» w Sosnowcu. Ulice Henryka Sienkiewicza i Bolesława Bieruta.

Moje dzieciństwo przypadało na lata 80. XX wieku. Czy istniały wówczas kluby? Oczywiście, że tak. Kluby sportowe, pracownicze kluby zakładowe, osiedlowe kluby mieszkańców, dyskusyjne kluby filmowe, kluby prasy i książki, kluby modelarza, kluby żeglarza, itd. – żadnego jednak klubu tanecznego lub rozrywkowego (o nocnym nie mówiąc) z tamtego czasu sobie nie przypominam. Ludzie się jednak czasem bawili. Młodzież podobnie jak dziś – w szkołach, najczęściej na salach gimnastycznych, świetlicach lub na wynajętych salach od podmiotów prywatnych, które zastąpiły w tej roli kluby osiedlowe czy ewentualnie zakładowe. Lecz w przypadku osób dorosłych wyglądało to inaczej, niż dziś.

Restauracja «Wzrorowa» (dawniej «Adria») w Sosnowcu. Ulica Czerwonego Zagłębia w Sosnowcu. Zburzona w latach 60. XX. wieku.
Restauracja «Wzrorowa» (dawniej «Adria») w Sosnowcu. Ulica Czerwonego Zagłębia w Sosnowcu. Zburzona w latach 60. XX. wieku.

Restauracja dziś obiadów nie wydaje. Impreza zamknięta

Teraz, gdy ktoś ma ochotę się pobawić, to po prostu wybiera klub i idzie. W tamtych czasach imprezy się organizowało, a to wymagało powodu. Wieczorek zapoznawczy na wczasach, w pracy, na studiach, wieczorek pożegnalny (analogicznie), rocznica ważna dla zakładu czy społeczności lokalnej, sylwester, andrzejki… Imprezy firmowe organizowano w stołówkach, klubach lub domach kultury, szczególnie zakładowych. W małych miasteczkach i na wsiach – w remizach strażackich. A gdzie bawili się ci, którzy na imprezę zakładową wejść nie mogli? Im zostawały do dyspozycji przede wszystkim imprezy organizowane przez restauracje, rzadziej kawiarnie czy bary.

Restauracja «Centralna» w Będzinie. Ulica Stanisława Małachowskiego 22.
Restauracja «Centralna» w Będzinie. Ulica Stanisława Małachowskiego 22.

Z dzieciństwa, które spędziłem w Sosnowcu, pamiętam podobnych lokali zadziwiająco dużo. Szczególnie w centrum, na Starym Sosnowcu i Sielcu, gdzie koncentrowało się moje życie. I tak były to między innymi:

  • restauracja «Centrum» przy ulicy Czerwonego Zagłębia (dziś 3 Maja),
  • kawiarnia «Rex» przy ulicy Czerwonego Zagłębia (dziś 3 Maja), tuż obok,
  • kawiarnia «Urocza» u zbiegu alei Zwycięstwa i ulicy Stanisława Małachowskiego,
  • kawiarnia «Relax» przy alei Zwycięstwa,
  • kawiarnia «Tokay», później «Tokaj» przy alei Zwycięstwa,
  • restauracja «Kolorowa» przy ulicy Marcelego Nowotki (dziś Ignacego Mościckiego),
  • restauracja „Czarny diamemt” przy ulicy Ostrogórskiej,
  • restauracja w hotelu «Novotel» przy ulicy Kresowej, tuż obok „gierkówki”,
  • restauracja w budynku klubowym przy Stadionie Ludowym,
  • restauracja «Piast» przy zbiegu ulic Stanisława Moniuszki i 22 Lipca (dziś marsz. Józefa Piłsudskiego),
  • «Karczma Słupska» przy zbiegu ulic Tadeusza Borowskiego (dziś Teresy Kierocińskiej) i Jana III Sobieskiego; wcześniej się tam mieściła restauracja «Stylowa»,
  • restauracja lub bar (nie pamiętam dokładnie) «Kaskada» przy ulicy 22 Lipca, koło wiaduktu kolejowego, niedaleko ulicy Jana III Sobieskiego,
  • bar «Krokus» przy ulicy Braci Smółków, (dziś gen. Władysława Andersa).

Znacznie słabiej sobie przypominam lub znam wyłącznie ze słyszenia lokale w dalszych dzielnicach Sosnowca i innych miastach. To między innymi:

Restauracja «Parkowa» w Dąbrowie Górniczej. Ulica Tadeusza Kościuszki 22.
Restauracja «Parkowa» w Dąbrowie Górniczej. Ulica Tadeusza Kościuszki 22.
  • restauracja «Obywatelska» na rogu ulic Henryka Sienkiewicza i Bolesława Bieruta (dziś Kościelna) w Sosnowcu,
  • restauracja «Hutnicza» lub bar o tej nazwie działał przy alei Józefa Mireckiego na Starym Sosnowcu, gdzie obecnie jest apteka,
  • restauracja «Barbórka» przy ulicy Jana Stępnia (dziś Saturnowska) w Milowicach,
  • kawiarnia «Turecka» na rogu ulic Orlej i Stefana Żeromskiego na Pogoni,
  • kawiarnia «Zamkowa» przy ulicy Zamkowej w Sielcu.
  • restauracja «Słowiańska» na osiedlu PPR w Zagórzu,
  • restauracja «Centralna» przy ulicy Stanisława Małachowskiego w Będzinie,
  • restauracja «Zamkowa» przy alei Aleksandra Zawadzkiego (dziś Hugona Kołłątaja) w Będzinie (nie jestem pewien lokalizacji),
  • restauracja «Stylowa» w Dąbrowie Górniczej przy ul. Górników Redenu,
  • restauracja «Parkowa» w Dąbrowie Górniczej przy ul. Tadeusza Kościuszki.
Restauracja «Stylowa» w Dąbrowie Górniczej. Ulica Górników Redenu 1.
Restauracja «Stylowa» w Dąbrowie Górniczej. Ulica Górników Redenu 1.

To zaledwie ułamek lokali, które funkcjonowały wówczas w Zagłębiu Dąbrowskim i które mogły organizować imprezy, w tym andrzejowe. A Wy – pamiętacie jakieś inne?

Lata 1980-1989. Nieistniejąca fontanna na terenie Bulwaru nad Przemszą i bloki przy ulicy Legionów

Może Cię zainteresować:

Sosnowiec, Kraina Czarów. Takie było miasto 30-40 lat temu. Zdjęcia z lat 80. i 90. XX wieku

Autor: Tomasz Borówka

05/03/2025

Sosnowiec. Ulica Trzeciego Maja / Stalinogrodzka / Czerwonego Zagłębia. Domy kolejowe, restauracja „Savoy”, kinoteatr „Zagłębie”, Dom Czterech Kupców Sezam. Lata 1950-1955.

Może Cię zainteresować:

Sosnowiec, którego już nie ma. Ulica Główna, czyli 3 Maja zanim zniszczyło ją „Czerwone Zagłębie”. GALERIA

Autor: Robert Lechowski

14/09/2025

Dom Troppauera, al. Zwycięstwa 1, Sosnowiec

Może Cię zainteresować:

Spacerownik po modernistycznym Zagłębiu Dąbrowskim. Sosnowiec, Dąbrowa Górnicza i Będzin też mają ciekawe przykłady moderny!

Autor: Maciej Baranowski

10/10/2025