Bytomskiemu Bulwarowi zabrakło kilku miesięcy, by przeżył wyrok śmierci. Dziś stoi tu Agora

Wyobraźcie to sobie: 23 kamienice w zwartym kwartale. Co najmniej kilka wyjątkowej urody i wartości zabytkowej. Dawny bulwar, ścisłe centrum miasta. Zabudowa przetrwała do późnego Gierka mimo rozmaitych zawirowań. Nie zniszczyła jej wojna i nie zniszczyły jej szkody górnicze. Wyrok śmierci na kwartał przy pl. Kościuszki podpisali bytomianie, a ściślej mówiąc: komunistyczne władze miasta.

W jednym z bytomskich antykwariatów natknęliśmy się na małą kolekcję zdjęć i pocztówek przedstawiających tę utraconą część śląskiego miasta. Lata 70. Życie. Widać szyldy sklepów: spożywczych, galanteryjnych, sportowego „Olimpijczyka”, z kapeluszami, walizkami i z artykułami metalowymi. Smażalnię ryb, aptekę, kilka restauracji, barów i legendarną kawiarnię Ludową, w której – jak opowiadają starsi bytomianie – na pianinie przygrywała równie legendarna dama o imieniu Eryka. Miasto. Robotnicze z plusem. Przed laty to do Bytomia jeździło się z całego Śląska na zakupy albo na kolację. W zwykłej smażalni ryb regularnie serwowano owoce morza, z kalmarami i ośmiornicą.

Te pruskie rupiecie...

Ale o co chodzi z tym wyjątkowym pechem i kilkoma miesiącami, których zabrakło? Otóż, wyrok na bytomski kwartał wisiał co najmniej od roku 1972, gdy na zlecenie prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Bytomiu ogłoszono konkurs na opracowanie koncepcji zagospodarowania przestrzennego śródmieścia. Jakiś czas temu prezentowaliśmy jeden z projektów z tamtej epoki. Zakładał on jedno wielkie burzenie miasta od Rynku (wówczas placu Poli Maciejewskiej) w kierunku zachodnim. A więc również kwartał przy Kościuszki, następnie sąd oraz gmach aresztu śledczego.

Takie czasy? Tak. Cytując tow. Zdzisława Grudnia, w śląskich miastach sprzątano „pruskie rupiecie”, zastępując je „nowoczesnymi formami”. Tak było w Katowicach, w których w 1976 – ponoć z dnia na dzień – podjęto decyzję o zrównaniu z ziemią tzw. „Zamku Wincklerów” przy dzisiejszej Al. Korfantego. Ok, a pech Bytomia polegał na czym? Po pierwsze, na terenie GOP główny nacisk modernizacyjny w latach 70. obejmował Katowice. Możliwości i wyzwania były największe, a i tak cała masa gierkowskich projektów na zawsze wylądowała w szufladach. W Bytomiu faza burzenia przeciągała się z roku na rok, aż nastał rok 1979.

Jerzy Gottfried, znakomity śląski architekt, opowiadał mi kiedyś, że gdyby zdemolowanie kwartału z dowolnego powodu opóźniło się o kilka miesięcy, zapewne w ogóle by do niego nie doszło. Towarzysze już wtedy mieli całą masę problemów na głowie: z recesją i niepokojami społecznymi na czele. W 1979 roku w samych Katowicach odwoływano gigantyczne inwestycje, jak choćby centrum kultury z 4 scenami w Parku Kościuszki. Może gdyby bytomski samorząd nie był tak gorliwy… Wszak zaraz potem mieliśmy stan wojenny, śmierć architektury i zapału modernizacyjnego. Najlepszym dowodem był dalszy los pl. Kościuszki.

W monografii Bytomia z 1979 roku Alfred Sulik pisał: „Po wyburzeniu istniejącej zabudowy, zakłada się rozpoczęcie budowy domu towarowego Centrum w rejonie ulic Pokoju, Jainty, Piekarskiej i Kościuszki”.

Ruina? Raczej zaniedbania

Na budowę czegokolwiek zabrakło pieniędzy. Koszt rozbiórki zakończonej dopiero w 1980 roku może potwierdzać, że stan kwartału był daleki od ruiny, którą sygnalizowali nie tylko lokalni kacykowie, ale i sami architekci. Nie oznacza to jednak, że kamienice przy dawnym Bulwarze były wizytówką Bytomia. Na niektórych zdjęciach widać, że były potwornie zapuszczone, co tylko potwierdza skandalicznie ujemny bilans przemysłowej eksploatacji Bytomia, również za czasów Gierka.

Co byłoby, gdyby zespół bytomskich kamienic przetrwał PRL? Przede wszystkim, nie byłoby Agory, to na pewno. Niewykluczone jednak, że w kiepskich dla miasta latach przełomu XX i XXI wieku, wyburzono by pojedyncze budynki kwartału. Reszta niszczałaby niemiłosiernie, zapewne do naszych czasów. Ale może dzięki temu Bytom miałby jeszcze więcej argumentów w dzisiejszej dyskusji o rewitalizacji.

W galerii powyżej znajdziecie różne ujęcia dawnego kwartału. Wybraliśmy jednak tylko te z lat 50-70, gdy finalnie decydowały się jego losy.

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon