Brynica

Marcin Nowak: Województwo śląskie powinno nazywać się śląsko-małopolskie? Pytanie co na to Wieluń i Sieradz

Marcin Nowak: Województwo śląskie powinno nazywać się śląsko-małopolskie? Pytanie co na to Wieluń i Sieradz

autor artykułu

Marcin Nowak

Działacze regionalni z Zagłębia Dąbrowskiego, Beskidów i Częstochowy z okolicami chcą zmiany nazwy województwa śląskiego na Śląsko-Małopolskie. Podobno ich koalicja wygląda na całkiem silną i wpływową? A ja się pytam, gdzie dodatek Wieluńskie. Albo Sieradzkie? W tym niekoniecznie geograficznym felietonie opowiem o tym, jak historia krzywi się do map i geografii administracyjnej. Bo nasza, tzn. naszego województwa to i tak “mały miki”, jak mawiają...

Halo Sieradz, Wieluń, słuchajcie głupia sprawa…

Zacznijmy od tego nieszczęsnego Wielunia i Sieradza. Jeśli faktycznie należałoby zmienić nazwę woj. śląskiego na taką, która odpowiada jego pokryciu różnych krain historycznych to uczciwie rzecz biorąc należałoby dodać przymiotnik “małopolskie” z uwagi na to, że około 50% terenów obecnego śląskiego to faktycznie ziemie bardziej małopolskie niźli śląskie. Z drugiej strony… północne rubieże to teren dawnej kasztelanii rudzkiej (nie mylić z Rudą Śląską, chodzi o wpływowy kiedyś gród Ruda pod Wieluniem), a okolice na wschód od Kłomnic czy Koniecpola nie są ani Śląskiem, ani Małopolską. Są Ziemią Sieradzką (Warcją). Odrębną historycznie i słusznie samodzielną. Wniosek?

Jakby tak do końca być uczciwym i konsekwentnym, to należy zmienić nazwę naszego województwa na Śląsko-Małopolsko-Warciańskie. Już z litości nie dodam Wieluńskie, mimo, że urzędy gmin Lipie i Popów koło Krzepic też mogą protestować. Ale jak szaleć to szaleć.

A gdzie Barcja ja się pytam?

Bardzo podobna historia kartograficzno-historyczna dotyczy woj. Warmińsko-Mazurskiego. Jego nazwa wydaje się efektem jakiegoś kompromisu. Niby tak, ale nie do końca - jak mawiał klasyk. Jako, że dość dużo realizowałem filmów ostatnio z tych rejonów, musiałem zderzyć się z setkami słusznych lub mniej potyczek, bitew, oblężeń i rajdów w moją stronę. Oczywiście chodziło o granice historyczne. Choć akurat z Grunwaldem był spokój. Ale:

- Ostróda to nie Mazury, to Warmia!
- Mnie w domu wychowywano, że Iława to Powiśle
- Nie, Pomezania
- Św. Lipka to już nie Warmia, tylko Mazury
- Ale Garbate!

Ja, yhm chyba ściebie

Finalnie jest tak, że okolice Bartoszyc, Galin z przepięknym folwarkiem, Barcian czy Drogoszy ze zjawiskowym, acz zapuszczonym pałacem - zupełnie nie są uwzględnione w nazwie swojego województwa. To ani Warmia, ani Mazury. To Barcja. Kraina historyczna, związana z plemionami pruskimi i kręgiem kulturowym bałtyjskim aniżeli polskim czy niemieckim. Choć później częściej nazywana Prusami Dolnymi.

Faktem jest też, że część Powiśla, Pomezani, a nawet (sic!) Mazowsza również wchodzi w skład tego województwa. Wniosek: Uczciwie byłoby nazwać Warmińsko-Mazursko-Barcyjskie. Albo, nie daj Boże: Warmińsko-Mazursko-Pruskie

Przecież to nierealne. Randomowy patriota-zamazywacz tablic (a są tacy) nie rozróżnia pewnie Prus od Prusaków.

Lubuskie? Ale to ty dzwonisz

Fantazja jaka kierowała projektantami tego województwa to jeden z ulubionych tematów studentów geografii. Owszem, przyjdzie taki historyk i zacznie drążyć. A to w kierunku plemienia Lubuszan a to na poły mityczną Ziemią Kiniecką a to czasów “słusznego rewanżu”, gdy tak zwanym Ziemiom Odzyskanym trzeba było nadać JAKĄŚ nazwę. Więc pomiędzy Pomorzem, a Dolnym Śląskiem (tzw. Okręgi II i III) trzeba było JAKOŚ nazwać ziemie. I wrócono do Lubuskiego. Tymczasem fakt jest taki, że woj. lubuskie jest jedynym chyba województwem w Polsce a może i w Europie, który ma nazwę o istniejącego miasta/miejsca po drugiej stronie granicy. Chodzi o Lebus (Lubusz). Miejsce potężnego grodu. Miasto istniejące do dziś. To tak jakby obecne woj. podkarpackie nazwać lwowskim albo podlaskie grodzieńskim.

Co więcej… Jedną ze stolic woj. lubuskiego jest Gorzów… Wielkopolski. Miasto było już w jednym z poprzednich podziałów administracyjnych w woj. wielkopolskim, czy też wtedy poznańskim. Przy czym nie jest ono prawie wcale wielkopolskie. Związane było chwilę z kasztelanią santocką, ale to tak zwana Ziemia Barnimska/Nowa Marchia. Ergo Branderburgia. Natomiast Zielona Góra, serce polskiego winiarstwa i to nie tylko w średniowieczu? Oto jest zachodni kraniec… naszego regionu. Owszem. Jesteśmy na Śląsku. Stolica woj. lubuskiego jest miastem leżącym na terenie Śląska.

To teraz zapytam czy siedzicie? Więc pobawmy się w nazewniczą sprawiedliwość dziejową. Jakieś typy? Po dwóch głębszych mogłoby się skończyć na Brandenbursko-Śląskim lub Lubusko-Śląskim. Ale ja bym został na czymś rozjemczym: np. Nadodrzańskim albo Odrzańskim. Przynajmniej by się nie myliło niektórym z Lubelskim.

Wszystkie bramy Górnego Śląska

Może Cię zainteresować:

Marcin Nowak: Skąd Niemcy wzięli kamień do budowy Bramy Brandenburskiej? Wycieczka po wszystkich bramach Górnego Śląska

Autor: Marcin Nowak

09/04/2022

Lubelskie. Wersja beta

No właśnie. Rzeczone Lubelskie jest bardzo do nas podobne. Ziemia Lubelska jest częścią Małopolski (regionu!), choć zajmuje tylko połowę tego województwa. Druga połowę zajmuje Podlasie, Polesie i Ziemia Chełmska. Tak, na północ od Lublina jest już Podlasie. Biała Podlaska, słynny Janów Podlaski są na to dowodami. Tajemnicze Polesie ciągnie się wzdłuż Bugu od Włodawy, dało nazwę parkowi narodowemu. Większość Zamojszczyzny i Roztocza to jednak już Ruś. Dawna Ruś Czerwona, kompletnie inna i odrębna od Małopolski. Tym samym woj. lubelskie mogłoby się nazywać lubelsko-podlaskim albo lubelsko-poleskim, bo pewnie lubelsko-ruskim nikomu teraz przez myśl by nie przeszło.

Tu jednak sytuacja jest inna. Zawsze ktoś może wyjść i ogłosić publicznie: Sorry, ale to od nazwy stolicy województwa, regiony nas nie interesują. I rozsypane puzzle, zabawki, klocki z nazwami - od razu trzeba pakować do pudełek.

Gdzie Pomorze a gdzie Kujawy?

Z dwuczłonowych nazewniczo województw mamy jeszcze Kujawsko-Pomorskie. Województwo obojga stolic (Bydgoszcz i Toruń) jest tak naprawdę konglomeratem regionów. I żeby było ciekawiej zupełnie innych od Kujaw czy Pomorza. Kujawy to kraina historyczna, jedna z ważniejszych w Polsce i jej nazwa jest tu wskazana. Czemu Pomorze, skoro do morza ponad godzina drogi? Północne rubieże zahaczają o ten region, jednakże tak się ukuło w międzywojniu, gdy dostęp do Bałtyku był dla nas niezwykle skromny, że Pomorzem nazywało się cały korytarz pomiędzy Rzeszą Niemiecką - aż po Toruń, z uwagi na ówczesną nazwę województwa ze stolicą w Toruniu… Pomorskie. Jednakże na terenie dzisiejszego woj. kujawsko-pomorskiego mamy: Ziemię Dobrzyńską, Chełmińską, Krajnę i Pałuki. Granica historyczna na Noteci zupełnie nie została uwzględniona. O ile Ziemię Chełmińską możemy wpiąć w Pomorze, o tyle np. Krajna i Pałuki to klasyczna Wielkopolska od wieków. Wobec tego jak? Czy Kujawsko-Pomorsko-Wielkopolskie Państwa usatysfakcjonuje?

Pewnie, toż to połowa Polski w jednej nazwie. To może od razu dajmy Kujawsko-Wszechpolskie.

Kravare

Może Cię zainteresować:

Marcin Nowak: Autostradą Bursztynową na weekend? Tak, ale w drugą stronę. Bo czeski Śląsk jest piękny

Autor: Marcin Nowak

11/06/2022

Śląsk Śląskowi nierówny

Takich sytuacji w Polsce jest więcej. Właściwie tylko Mazowieckie, Wielkopolskie czy Zachodniopomorskie nie mają takich problemów czy dylematów. Podkarpacie podobnie jak Podbeskidzie jest nazwą sztuczną, wywodzącą się z geografii zamiast historii. Świętokrzyskie to ewenement, w którym nazwa pochodzi od jednego klasztoru, który dał też nazwę najmniejszym górom Polski. Małopolskie zajmuje zdecydowanie zbyt małą część historycznej Małopolski, a Opolskie… No cóż. Nazwa od stolicy broni się. Ale wszyscy dobrze wiemy, że najuczciwiej byłoby nazwać je Środkowopolskim albo Górnośląskim. Skoro rozważało się powołanie województwa Środkowopolskiego z Koszalinem to uwzględniając, że mamy Dolny Śląsk i Dolnośląskie, to gdzieś powinnyśmy mieć jego przeciwwagę. Wtedy faktycznie nasza jednostka mogłaby otrzymać nazwę Górnośląsko-Małopolskie albo Śląsko-Małopolskie.

A czy Dolnośląskie jest nazwą właściwą? Oczywiście, że nie. Za łatwo by było. Właśnie jestem w kolejnej podróży przez Polskę na skos. Tym razem z Bogatyni do Sejn. Bogatynia, Zgorzelec, Bolesławiec czy słynny Zamek Czocha są na terenie woj. dolnośląskiego ale nie są Dolnym Śląskiem. To region Łużyc! Podobnie jak Kłodzko i Góry Stołowe to też nie Dolny Śląsk, a związana z Czechami Ziemia Kłodzka. Dolnośląskie jako Dolnośląsko-Łużycko-Kłodzkie byłoby nieskończenie dziwną hybrydą. Ale to jest nazwa uczciwa. Podróż kończę w Sejnach, które leżą na terenie historycznej Litwy i Pojezierza Litewskiego. Mimo, że po polskiej stronie. Tym samym woj. podlaskie mogłoby nazywać się Podlasko-Suwalskim lub Podlasko-Litewskim.

Uffff…

Sami widzicie Państwo, że jakby tak wejść głębiej i głębiej uwzględniać wszystkie “zahaczające” o obecne granice administracyjne krainy historyczne czy etnograficzne, to mielibyśmy… zdecydowanie za mało miejsca na mapach… na napisy.

Jastrzębie-Zdrój. Kuracjusze sprzed lat i plenery dla Woodyego Allena

Może Cię zainteresować:

Marcin Nowak: Jastrzębie - Zdrój. Kuracjusze sprzed lat i plener dla Woodiego Allena

Autor: Marcin Nowak

14/05/2022