Fotograficzne pożegnanie Kopalni "Wujek". Kadry, ale też historie ludzi w numerze specjalnym gazety-fotograficznej.org

W kwietniu 2026 roku Kopalnia Węgla Kamiennego Wujek w Katowicach skończyła swoją działalność. Katowicka redakcja „gazety-fotograficznej.org" – darmowego, papierowego pisma wydawanego przy warsztatachfotograficznych.org – poświęciła temu wydarzeniu cały numer specjalny. To nie tylko kadry z 5-letniego dokumentowania odchodzenia kopalni, ale też historie ludzi związanych z tym zakładem, w tym opowieści kobiet.

Numer specjalny „gazety-fotograficznej.org" ukazał się 1 kwietnia 2026 roku, w dniu formalnej likwidacji kopalni, której początki są datowane na 1899 r. Kopalnia "Wujek" nie była tylko zakładem przemysłowym. Wydarzenia z grudnia 1981 r. ustanowiły z niej też symbol walki z opresyjnym aparatem władzy.

Dziś teren po kopalni "Wujek" jest przygotowywany do zagospodarowania. Niedawno rozstrzygnięto konkurs urbanistyczny. Obszar ten będzie też zdigitalizowany przez pracowników Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu.

To jest pożegnanie

To jest pożegnanie. Nie lament, nie płacz, nie żałość ani żal. Po prostu pożegnanie. Pożegnanie ze światem, w którym wyrośliśmy, ze Śląskiem, jaki znamy, z rytmem dnia wyznaczanym dzienną lub nocną szychtą, z tożsamością opartą na przewidywalnym schemacie i tradycyjnych wartościach, z duszącym zapachem palonego węgla, brudem sadzy na butach i smrodem we włosach. Górnictwo likwiduje się od dawna i proces ten potrwa jeszcze jakiś czas. Ale w którymś momencie trzeba wyznaczyć symboliczną granicę. Trzeba wybrać jakiś moment, żeby stanąć w drzwiach domu i po-
machać na pożegnanie.

Dla mnie tym momentem jest zamknięcie kopalni Wujek. Kopalnia – symbol walki z systemem słusznie minionym– dziś ma szansę stać się symbolem zmiany na lepsze. Jest taka sama, jak wszystkie inne. Jednocześnie jest na tyle inna – przez swoją historię – że jej agonia przeciągała się w nieskończoność, a jej ulegające rozkładowi wnętrze pozwalało się fotografować. Tym samym jej zdjęcia staną się tym właśnie pożegnaniem (...)

Agnieszka Kowalczyk, "...najpierw trzeba się pożegnać"

Pismo o zamykanej kopalni

Twórcy specjalnego numeru „gazety-fotograficznej.org" pochylili się nad zamykaną kopalnią.

Redaktorem naczelnym gazety jest Artur Rychlicki, redaktorem tego numeru – Agnieszka Kowalczyk. Pomysł, układ graficzny i skład: Adam Mikosz. Korekta: Patrycja Machałek. Okładkę zaprojektowała Natalia Knycz.

Rdzeniem numeru jest materiał fotograficzny i tekstowy zbierany przez pięć lat - od stycznia 2021 roku - przez czwórkę autorów:

  • Agnieszkę Sztąpkę,
  • Agnieszkę Kowalczyk,
  • Marcina Cieślika,
  • Artura Rychlickiego.

Ekipa wielokrotnie wchodziła na teren kopalni, dokumentując zarówno powierzchnię, jak i pracę pod ziemią - z aparatami ucieczkowymi, lampami górniczymi i metanomierzami, na poziomie 750 metrów, w realnych warunkach wydobycia.

- Zaczęło się od jednego niedzielnego wejścia w styczniu 2021 roku. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że wrócimy tam kilkadziesiąt razy, że za pięć lat to miejsce po prostu zniknie. Z czasem odłożyliśmy aparaty i zaczęliśmy słuchać ludzi. Okazało się, że to jest najważniejsze, co można tam zrobić - wspomina Artur Rychlicki.

Kobiece głosy, które milczały przez 45 lat

Jednym z najważniejszych tekstów numeru są zebrane przez Agnieszkę Kowalczyk wspomnienia czterech kobiet związanych z kopalnią Wujek:

  • Renaty Grudzień,
  • Barbary Jęśko,
  • Marii Pawłowskiej,
  • Elżbiety Kosieckiej.

Pielęgniarka z punktu sanitarnego, żona inżyniera dozoru, pracownica registratury, dziewczynka, która w grudniu 1981 roku miała niespełna dwanaście lat - opowiadają własnymi słowami o pacyfikacji kopalni widzianej z innej strony niż ta, którą zna podręcznikowa historia.

- Głosy kobiet z tamtych dni bardzo rzadko były słyszane. Mówiło się o strajkujących górnikach, o dziewięciu zabitych, o ZOMO, o czołgach. A przecież po drugiej stronie okien, w blokach przy Ligockiej i Wincentego Pola, siedziały matki, żony, córki, które słyszały każdy wystrzał i nie wiedziały, czy ich mężczyźni wrócą. Ten numer oddaje im miejsce, które im się należy - tłumaczy Rychlicki.

"Śląsk to opowieść"

Oprócz tekstów redakcyjnych i materiału fotograficzno-reporterskiego ekipy warsztatów, teksty do numeru napisali:

  • Marek Janicki - autor fotograficznego zapisu pacyfikacji kopalni z 16 grudnia 1981 roku. Jako dziewiętnastoletni uczeń Technikum Elektronicznego, wracając z serwisu fotograficznego na Osiedlu Tysiąclecia, znalazł się przypadkiem w pobliżu kopalni. Zdjęcia robił ukrytym pod kurtką aparatem FED-4. Jego fotografie przez lata funkcjonowały w drugim obiegu podpisane „autor nieznany", trafiły m.in. do szwedzkiego Komitetu Poparcia Solidarności w Lund i do albumu „Wojna z narodem". Dziś są częścią wystaw stałych Muzeum Śląskiego i Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności.
  • Arkadiusz Gola - fotograf Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, który w tekście „Śląsk to opowieść" wraca do swojego dzieciństwa w Kochłowicach i do pierwszego zetknięcia z fotografią w klubie fotograficznym przy Kopalni Nowy Wirek.
  • Robert Ciupa - dyrektor Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności, autor tekstu „Czas legendy" o historii i architekturze kopalni od 1899 roku.
  • Robert Talarczyk - reżyser, autor spektaklu „Wujek.81 Czarna ballada", w eseju „Wujek" pisze o tym, czym powinna być pamięć o kopalni po jej zamknięciu.
  • Juliusz Ćwieluch - dziennikarz tygodnika „Polityka". W numerze znalazł się przedruk jego reportażu „Jak u Wujka" - analiza sytuacji ekonomicznej kopalni i procesu jej likwidacji.
  • Marek Stańczyk - autor serii fotograficznej „made in silesia_MOMENTA ULTIMA" dokumentującej wyburzenia infrastruktury górniczej na Śląsku.

Są fotografie i teksty, które potrzebują papieru

„gazeta-fotograficzna.org" ukazuje się od kilku lat przy warsztatach fotograficznych prowadzonych przez Artura Rychlickiego i Adama Mikosza w Katowicach przy ulicy Drzymały 9. Gazeta jest bezpłatna, drukowana na papierze, z numerem ISSN (2451-3061). Nakład - trzy tysiące egzemplarzy. Wydawana jest z prywatnych środków redakcji, bez stałego finansowania.

- Ludzie pytają, po co wydawać papierową gazetę w 2026 roku. Darmową, do której się dopłaca. Odpowiadam: bo są fotografie i teksty, które potrzebują papieru. Które trzeba wziąć do ręki, położyć na stole i wrócić do nich po tygodniu. Ekran tego nie zatrzyma - mówi Rychlicki.

Projekt objęty mecenatem Miasta Katowice.

Numer jest dostępny bezpłatnie w wybranych punktach w Katowicach i na Śląsku. Wersja elektroniczna (PDF) ukaże się na stronie gazety za kilka kilkanaście miesięcy. Redakcja prowadzi również dystrybucję bezpośrednią - egzemplarze są wysyłane na zamówienie do osób zainteresowanych z innych regionów Polski.

Dane kontaktowe:

  • Redakcja „gazety-fotograficznej.org” ul. Drzymały 9/6, 40-052
  • Katowice e-mail: redakcja@gazeta-fotograficzna.org www: gazetafotograficzna.org
Kopalnia „Wujek” zostanie zdigitalizowana

Może Cię zainteresować:

Kopalnia „Wujek” zostanie zdigitalizowana. Zajmują się tym specjaliści z Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu

Autor: Maciej Poloczek

29/04/2026

Co powstanie po kopalni Wujek

Może Cię zainteresować:

Jak przeobrazi się teren po kopalni „Wujek” w Katowicach? W konkursie wygrał projekt P. A. NOVA

Autor: Tomasz Borówka

07/04/2026

Robert Ciupa, dyrektor Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności, w ŚLĄZAQ

Może Cię zainteresować:

„Zachować historyczną tkankę i postawić na młodzież”. Robert Ciupa w ŚLĄZAQ o Śląskim Centrum Wolności i Solidarności wobec nadchodzącej metamorfozy Wujka

Autor: Tomasz Borówka

24/04/2026

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon
Reklama