Ostatnia, symboliczna tona węgla wyjechała z kopalni „Bobrek” w Bytomiu 30 grudnia 2025 r. Z początkiem roku 2026 rozpoczęła się likwidacji zakładu. W kopalni należącej do spółki Węglokoks Kraj zatrudnionych było około 1800 osób i od początku zakładano, że część górników z „Bobrka” znajdzie zatrudnienie w innych kopalniach.
- Część pracowników, około 350 osób skorzysta z osłon socjalnych, które daje nowa ustawa wchodząca w życie 1 stycznia 2026. Kolejne 800 osób chcielibyśmy alokować do innych kopalń i spółek górniczych, żeby ci pracownicy, którzy wiążą dalej swoje życie zawodowe z górnictwem, mogli dopracować sobie tam do emerytury. Około 650 osób ma prowadzić likwidację i transformację tego miejsca – w grudniu 2025 r. tłumaczył Grzegorz Wacławek, prezes spółki Węglokoks Kraj.
Jest porozumienie ws. pracy dla górników z kopalni „Bobrek”
Teraz Polska Grupa Górnicza i Węglokoks Kraj podpisały porozumienie, w którym określono zasady i tryb przeniesienia górników zatrudnionych do tej pory w bytomskiej kopalni. W ciągu najbliższych dwóch miesięcy blisko 300 górników z „Bobrka” ma być zatrudnionych w kopalniach PGG.
Porozumienie jest zawarte zgodnie z instrumentami przewidzianymi w punkcie V Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego oraz wybranych procesów transformacji województwa śląskiego.
- Pracownicy chcący skorzystać z możliwości zatrudnienia w PGG zgłaszali swoją chęć przeniesienia dotychczasowemu pracodawcy. Alokacja odbywa się na wniosek pracowników za porozumieniem stron, a cały proces zatrudnienia prowadzony jest przez Polską Grupę Górniczą, która wybierze osoby spełniające kryteria formalne i kwalifikacyjne – tłumaczą w PGG.
Kopalnia „Bobrek” miała fedrować do 2040 r. Przyspieszono likwidację
Zgodnie z pierwotnymi planami dotyczącymi przyszłości górnictwa węgla kamiennego w Polsce Umową społeczną z 2021 roku, kopalnia „Bobrek” miała fedrować do roku 2040. Sytuacja zmieniała się po śmiertelnym wypadku, do którego doszło w zakładzie w marcu 2024 r. Wówczas komisja powołana przez prezesa Wyższego Urzędu Górniczego wydała negatywną opinię dotyczącą możliwości bezpiecznego prowadzenia robót górniczych w kluczowym dla zakładu rejonie.
Likwidacja bytomskiej kopalni może potrwać nawet cztery lata. Pod ziemią zbudowano już tamy podsadzkowe i jest prowadzone podsadzanie wyrobisk. Trwają też przygotowania do likwidacji szybu Ignacy.
Wśród pomysłów na przyszłość byłej kopalni jest przekształcenie jej w hub hub logistyczny wykorzystujący tutejszą infrastrukturę kolejową i drogową, udostępnienie terenów na potrzeby Specjalnej Strefy Energetycznej, w ramach której realizowane byłyby inwestycje z dostępem do czystych źródeł energii, a także budowę instalacji fotowoltaicznych, wiatrowych i geotermalnych do produkcji energii elektrycznej i cieplnej. Część tutejszych budynków może zostać wykorzystanych do nowych funkcji biznesowych. Spółka Węglokoks Kraj ma też możliwość przekazania terenów miastu na preferencyjnych warunkach.
Może Cię zainteresować:
Co po kopalni Bobrek? Ciepło z podziemi i hub logistyczny
Może Cię zainteresować:
