Droga krajowa, ale obowiązek samorządowy. Choć tylko dla niektórych
Miasta na prawach zarządzają drogami krajowymi położonymi w ich granicach administracyjnych (z wyjątkiem autostrad i dróg ekspresowych). Co za tym idzie finansują ich bieżące utrzymanie i remonty. Tylko miasta na prawach powiatu. W innych miastach i gminach zarządzeniem drogami krajowymi zajmuje się Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, czyli finansowane są z budżetu państwa.
Samorządowcy z miast na prawach powiatu od lat skarżą się na wysokie koszty utrzymania dróg krajowych. Dróg o dużym natężeniu ruchu, które służą przede wszystkim tranzytowi, a nie mieszkańcom danego miasta. Wskazują, że samorządy są obarczone kosztami utrzymania infrastruktury o znaczeniu krajowym bez odpowiedniego wsparcia finansowego ze strony państwa.
„Model finansowania jest niewydolny”
Zgromadzenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii - która zrzesza 41 miast i gmin, w tym 13 miast na prawach powiatu – oceniło obecny model finansowania dróg krajowych w miastach na prawach powiatu jako niewydolny. We wtorek, 21 kwietnia 2026 r., przyjęło uchwałę „w sprawie wystąpienia do Ministra Infrastruktury z apelem o potrzebie zmian w finansowaniu dróg krajowych w miastach na prawach powiatu”.
- Skuteczna realizacja obowiązków ustawowych wymaga zapewnienia miastom na prawach powiatu wsparcia finansowego adekwatnego do powierzonych zadań, obejmujących inwestycje i remonty na drogach krajowych, poprzez systemowe rozwiązania gwarantujące stałe środki na ten cel. Obecnie koszty inwestycji na drogach krajowych są niewspółmiernie wyższe od nakładów na bieżące zarządzanie i utrzymanie dróg krajowych na terenie miast – czytamy w apelu.
Zgromadzenie GZM wskazuje, że dużym wyzwaniem jest przede wszystkim „wysoce niezadawalający stan techniczny samych dróg, jak i infrastruktury im towarzyszącej”. Samorządowcy podkreślają, że wynika to z czasu ich budowy (dekady temu) i z wieloletniej kumulacji natężenia ruchu.
- Od lat obserwowana jest drastycznie narastająca dysproporcja pomiędzy rosnącymi potrzebami inwestycyjnymi i remontowymi a możliwościami finansowymi i organizacyjnymi miast na prawach powiatu. Utrudnia to, a nawet uniemożliwia, prawidłową realizację zadań wynikających z roli zarządcy drogi – zaznaczają w apelu.
Apel do rządu dotyczy m.in. estakady w Chorzowie
W apelu do ministra infrastruktury Zgromadzenie GZM zaznacza, że tę dysproporcję potwierdzają doświadczenia miast na prawach powiatu wchodzących w skład Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Wskazuje na najnowsze przykłady z takich miast jak: Chorzów i Bytom (DK79) oraz Sosnowiec (DK94).
W Chorzowie chodzi o zamkniętą estakadą w ciągu drogi krajowej nr 79. W czerwcu 2025 r. została wyłączona z użytku, po tym gdy do miasta wpłynęła ekspertyza, która wskazywała, że może tam dojść do katastrofy. Przed zamknięciem estakady przejeżdżało nią codziennie około 45 tys. samochodów, a ponad 90 proc. ruchu to był tranzyt. W nowej, uzupełniającej ekspertyzie stanu technicznego estakady, którą przedstawiono 14 kwietnia 2026 r, uznano, że można tam w ograniczonym zakresie przywrócić ruch, ale i tak w ciągu pięciu lat należy ją rozebrać. To zadanie będzie zbyt obciążające dla budżetu Chorzowa.
Zgromadzenie GZM wskazuje więc, że zmiany w modelu finansowania dróg krajowych są niezbędne dla dobrego funkcjonowania krajowych powiązań drogowych i rozwoju miasta na prawach powiatu.
- Utrzymanie sprawnej i wydanej przejezdności tych dróg nie stanowi wyłącznie lokalnego obowiązku samorządów, lecz jest elementem krajowego systemu powiązań tranzytowych o strategicznym znaczeniu. Ma to szczególne znaczenie w obecnej sytuacji geopolitycznej w kontekście obronności i przyszłej odbudowy Ukrainy – czytamy w apelu.
Samorządowcy z Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii deklarują jednocześnie gotowość współpracy w wypracowaniu optymalnych rozwiązań.


