To było jakieś 19-20 lat temu, gdy opuściłem jedne z zajęć na studiach bardzo zdziwiony, gdy profesor Hydrologii wspomniał o “Pojezierzu Górnośląskim”. To ten moment, w którym myślisz, że może wykładowcy coś się pomyliło, albo rzucił żartem albo… lepiej nie drążyć. Tymczasem on z całą powagą potwierdzał swoją tezę a na końcu dodał słowo-klucz “antropogeniczne”. W przyrodzie mówimy, że coś stworzone przez człowieka, ale będące potem elementem krajobrazu. Na Górnym Śląsku jesteśmy od tego specjalistami. Mamy antropogeniczne wzgórza a nawet doliny i kaniony.
Jak jezioro powstaje to czytelnicy wiedzą, tak? Cofa się lądolód na północ albo lodowiec w górach zostawia po sobie bryły lodu, które się topią albo przeorany rów, który wypełnia woda. Polodowcowe. To najczęstsza geneza jezior w Polsce. Drugą jest jednak działalność człowieka. Czy to ogromnych rozmiarów obszary stawów hodowlanych jak w Dolinie Baryczy albo na Polesiu czy spiętrzenia wód, tamowanie rzek w różnych celach. Np. żeby Jerzy Połomski mógł zaśpiewać o Zielonych Wzgórzach nad Soliną. U nas natomiast, na Górnym Śląsku mamy największe zagęszczenie zbiorników wodnych, które powstały w wyniku działalności wydobywczej.
Na Górnośląskie pojezierze składają się akweny bezpośrednio związane z przemysłem. Dobrze je znacie, wiele osób spędzało tam beztroskie chwile w swoim dzieciństwie.
Zanim przejdziemy do mapy. Po prostu rozejrzycie się Państwo wokół siebie. Jak daleko macie do najbliższego jeziora, stawu, zbiornika wodnego. Stawiam, że to krótki spacer z psem. Gdybyśmy przenieśli się w te rejony anno domini 1600 albo 1650 byłaby tylko puszcza, wydmy i doliny rzek. Ewentualnie jakieś zabagnione niecki i trochę stawów, wykonanych ręką cystersów. Tak wyglądał Górny Śląsk i Zagłębie dawniej. Dziś na mapie jeziorność jest wybitna a szacuje się, że tylko w obrębie od Chrzanowa do Raciborza oraz od Tarnowskich Gór do Karwiny znajduje się - uwaga - nawet 2500 pełnoprawnych jezior. Razem z wszelkiego rodzaju oczkami, zbiornikami nawet 4773. Wiem, że to zabrzmi buńczucznie ale to jest rząd wielkości… Krainy Wielkich Jezior Mazurskich. Tym samym mamy drugie co do wielkości pojezierze w Polsce.
Co z tego, że...
Nikt nie chce go tak nazwać, bo to termin i określenie naukowe. Żonglują nim geografowie i geolodzy. A jednak… Powstanie Górnośląskiego Pojezierza Antropogenicznego było związane z rozwojem górnictwa surowców mineralnych (rud: srebra, ołowiu, żelaza, cynku oraz węgla kamiennego i surowców skalnych) i hutnictwa, któremu towarzyszyło uprzemysłowienie i napływ ludności, a w konsekwencji wzrost urbanizacji regionu. Konieczna była budowa wielu zbiorników wodnych na rzekach: Dzierżno, Chechło, Rybnickie, Porajskie, Kozłowa Góra, Goczałkowickie, które jak wiemy służą różnym celom dla ludności: A to rekreacyjnym (mariny żeglarskie, tereny wypoczynkowe), a to jako zbiorniki wody pitnej (Goczałkowice). Niedawno całkiem zyskaliśmy dużą zaporę na Odrze w postaci zbiornika okresowego Racibórz Dolny.
Na Górnośląskie pojezierze składają się jednak również akweny bezpośrednio związane z przemysłem. Dobrze je znacie, wiele osób spędzało tam beztroskie chwile w swoim dzieciństwie, być może nazywając najbliższe jezioro jakimś potocznym określeniem. Stawy poeksploatacyjne, wyrobiskowe, glinianki, zapadliskowe, groblowe czy też stawy hodowlane.
- Proszę Pana co Pan będzie tu porównywał jeziora w Świętochłowicach czy Panewnikach do Wdzydz czy Jezioraka.
Nie zamierzam, ale nie jest żadną tajemnicą, że od lat 60-tych i 70-tych, w których pojezierze prawie dwukrotnie zwiększyło swoją wielkość, minęło już sporo czasu i bardzo duża część naszych jezior wpadła w procesy naturalizacji. Oznacza to, że natura adoptowała i zaakceptowała to co jej człowiek przebruździł i przeorał na powierzchni. Często obiekty te zaczęły wchodzić w skład obszarów chronionego krajobrazu, użytków ekologicznych itd itp. To już nie jest dziura z wodą, zatopioną lodówką i kupką opon. Często całkiem bogaty biotop. Oczywiście wiele osadów dennych tych zbiorników i stawów jest zanieczyszczonych metalami, ale powoli przykrywa jest już materia organiczna, muł.
Pojezierza antropogeniczne nie są jednak czymś wyjątkowym dla naszego regionu. Funkcjonują one również w Łuku Mużakowa i na niemieckich Łużycach, gdzie intensywnie wydobywano metodą odkrywkową węgiel brunatny. Całkiem sporo jezior występuje w Zagłębiu Ruhry, wokół Ostrawy, francuskiego Lille oraz Manchesteru. Przypadek?
Może Cię zainteresować:
Mała utopia na Radoszowach. Ruina marzeń Chorzowa o idealnym ośrodku rekreacyjnym
Może Cię zainteresować:
