Choć wydaje się nam, że o historii naszych własnych stron wiemy wszystko, często okazuje się, że znamy jedynie jej fragment. Zapominamy o wielu dawnych mieszkańcach Śląska, którzy z powodu narastających niepokojów narodowych i społecznych zostali zmuszeni do opuszczenia swojej małej ojczyzny. Ta historia jest dowodem na to, jak wielu Ślązaków utraciło swój dom. Dotyczyło to również tych, dla których śląska ziemia miała stać się prawdziwą „ziemią obiecaną”.
Z kupieckiej, niezwykle muzykalnej rodziny
Herbert Ruff urodził się 16 września 1916 roku w Idaweiche – Bocznicy Idy (dzisiejszej Ligocie, dzielnicy Katowic). Był synem Bernharda Ruffa, urodzonego w 1892 roku w Odessie, w rodzinie kupca eksportowego Isidora Gustava Ruffa. Ciekawostką jest, że cała ta kupiecka rodzina była niezwykle muzykalna, a każdy z jej członków posiadał wykształcenie muzyczne. To właśnie w Idaweiche Bernhard rozpoczął pracę w Górnośląskiej Farbiarni.
Był to czas I wojny światowej, który przyniósł kolejne niepokoje, także na Śląsku. Strach przed wydarzeniami, których rodzina była świadkiem wcześniej w Odessie, skłonił ich do kolejnej przeprowadzki – tym razem do Wiednia.
Młody Herbert pobierał lekcje gry na fortepianie u ojca już od szóstego roku życia. Rodzina Ruffów migrowała po Europie, poszukując pracy w trudnych czasach wielkiego kryzysu. Herbert ukończył szkołę średnią w Berlinie po przeprowadzce rodziny do stolicy Niemiec w 1930 roku. W tym czasie nieustannie doskonalił grę na fortepianie oraz studiował teorię muzyki.
W 1931 roku, mając zaledwie 15 lat, Herbert Ruff rozpoczął występy jako pianista w berlińskich lokalach rozrywkowych. Grał między innymi w Prinzess-Café przy Kurfürstendamm oraz w słynnym Moka Efti.
Ruff był wszechstronnym muzykiem, wykonując zarówno utwory klasyczne, jak i jazzowe. Nawiązał również kontakty w branży filmowej. Pracował między innymi przy produkcji filmu UFA „Mach’ mich glücklich” (Uczyń mnie szczęśliwym) dla kompozytora Theo Mackebena, a także przy filmach reklamowych dla firmy Tolirag.
Ten berliński etap w jego życiu zakończył się w sierpniu 1935 roku, kiedy Ruff został wydalony z Izby Muzycznej Rzeszy ze względu na swoje żydowskie pochodzenie. Jego odwołanie zostało ostatecznie odrzucone przez Izbę Kultury Rzeszy 22 lutego 1936 roku.
Z Europy do Chin i Hongkongu
Okres ten zmusił go, podobnie jak wielu innych obywateli pochodzenia żydowskiego, do wędrówki po krajach, które pozwalały na przyjęcie uchodźców. Ruff powrócił do Wiednia. Wkrótce jednak rozpoczął dalszą podróż, która zaprowadziła go w odległe i nieznane zakątki świata. Sytuacja międzynarodowa w Europie stawała się coraz bardziej napięta, a ekspansja III Rzeszy – najpierw Anschluss Austrii, a następnie zajęcie Czechosłowacji – pogłębiała poczucie zagrożenia.
Strach przed nadchodzącą katastrofą sprawił, że rodzina Ruffów wyemigrowała do Szanghaju. Sam Herbert, nie widząc możliwości godnego życia w Europie, podążył za rodziną i ostatecznie osiadł w brytyjskiej wówczas kolonii - Hongkongu. Jego ojciec, który osiedlił się tam wcześniej, uzyskał dla młodego muzyka wizę. W Hongkongu Ruff pracował w Gloucester Hotel aż do inwazji Niemiec na Holandię w maju 1940 roku. Wówczas wszyscy obywatele Niemiec zostali uznani przez Brytyjczyków za „enemy aliens” – wrogich cudzoziemców – i deportowani do Szanghaju.
Tam, wraz z innymi niemieckimi uchodźcami, występował w nocnych klubach, zdobywając coraz większą popularność.
Kiedy Japończycy zajęli Szanghaj, w 1943 roku ogłosili tzw. „obszar wyznaczony”. Rodzina Ruffów otrzymała status bezpaństwowych uchodźców i została zmuszona do zamieszkania w dzielnicy znanej jako getto Hongkew. Mimo tych trudnych warunków Ruff otrzymał pozwolenie na występy w klubach.
Po zakończeniu II wojny światowej sytuacja Herberta Ruffa niewiele się poprawiła. Otrzymał wsparcie od organizacji pomocowej Hebrajskiego Stowarzyszenia Pomocy Imigrantom, jednak jego próby dalszej emigracji przez długi czas kończyły się niepowodzeniem.
W 1946 roku Herbert Ruff wziął udział w wielu ważnych wydarzeniach muzycznych. W kwietniu tego roku w Wayside Theatre odbył się pierwszy cykl „popołudniowych koncertów” Szanghajskiego Stowarzyszenia Muzyków. W programie znalazły się zarówno utwory klasyczne, jak i rozrywkowe. Herbert Ruff wykonał między innymi partię fortepianową w „Koncercie warszawskim” Richarda Addinsella, skomponowanym w 1941 roku do brytyjskiego filmu „Niebezpieczny księżyc”, opowiadającego o walce Polaków z niemiecką okupacją w 1939 roku. Ruff otrzymał entuzjastyczne brawa za swój występ.
Herbert Ruff, wraz z ojcem, należał do grupy uchodźców, którzy pozostali w Szanghaju stosunkowo długo. Co najmniej do 1951 roku występował w klubie nocnym Silk Hat, prowadzonym przez Hansa Muellera i dr. Maxa Sperbera.
Dziennik North-China Daily News pisał o nim: „Jego żywiołowa gra na fortepianie sprawia, że wszyscy chcą tańczyć, a w przerwach raczy gości znakomitymi interpretacjami popularnych utworów klasycznych i półklasycznych, takich jak Nokturn Chopina, Clair de Lune Debussy’ego czy Błękitna Rapsodia Gershwina”.
W tym czasie Ruff po raz pierwszy wystąpił również jako pianista koncertowy w repertuarze klasycznym. Z orkiestrą miejską, przemianowaną później na Szanghajską Orkiestrę Rządu Ludowego, wykonał Koncert fortepianowy Roberta Schumanna w październiku 1950 roku, a w styczniu 1951 roku – II Koncert fortepianowy Siergieja Rachmaninowa. Oprócz działalności koncertowej Ruff wykładał w Konserwatorium Nankińskim w latach 1947–1952.
Spokój i przestrzeń do komponowania znalazł w końcu w Kanadzie
W 1952 roku Herbert Ruff wraz z rodzicami powrócił do Austrii. Z powodu braku perspektyw, zdecydowali się jednak na emigrację do Kanady, gdzie osiedlili się w Montrealu. Po początkowych trudnościach, w tym sześciomiesięcznym zakazie pracy wydanym przez Kanadyjski Związek Muzyków, Ruff otrzymał posadę pianisty i kompozytora w Canadian Broadcasting Corporation.
Tam odniósł duży sukces jako twórca muzyki do programów telewizyjnych dla dzieci, takich jak
- „Sol et Gobelet”,
- „Grujot et Délicat”,
- „Nic et Pic”,
- „Picotine”.
W 1968 roku otrzymał nagrodę stowarzyszenia zbiorowego zarządzania prawami autorskimi za najlepszą muzykę dla dzieci, które doceniło zarówno jakość, jak i ogromną liczbę jego kompozycji – obejmujących ponad 1000 programów.
W ciągu życia skomponował ponad 2000 piosenek, około 30 utworów koncertowych oraz muzykę do filmów i tańca.
W połowie lat 50. Herbert Ruff złożył w Berlinie wniosek o odszkodowanie za straty poniesione w związku z prześladowaniami i utratą możliwości rozwoju zawodowego. Otrzymał jednorazową rekompensatę, jednak podczas postępowania miał trudności z udowodnieniem swojego wcześniejszego zatrudnienia w Berlinie. W związku z tym odrzucono jego kwalifikację jako „wyższego urzędnika państwowego”. Niemiecki Związek Muzyków kategorycznie odmówił uznania, że piętnastoletni chłopiec mógł pracować w klubach nocnych.
Herbert Ruff zmarł 19 maja 1985 roku w Montrealu.
Choć Herbert Ruff nie zapamiętał dokładnie swojego miejsca urodzenia i sądził, że Idaweiche leży w pobliżu Wrocławia, jego biografia pokazuje, jak skomplikowane są losy ludzi urodzonych na Śląsku i jak trudno czasem jednoznacznie określić ich tożsamość.
W dziejach Śląska odnajdujemy wielu podobnych emigrantów i przesiedleńców. Często określamy ich mianem „śląskich”, choć ich rodzinne korzenie prowadzą w różne strony Europy. Przykładem może być potomek emigrantów z rosyjskiego Sosnowca – rodziny Hlondów – którego syn August urodził się w pobliskich Mysłowicach i przeszedł do historii jako „kardynał ze Śląska”.
Może Cię zainteresować:

