Zanim powstały kina, w których regularnie odbywały się seanse, do miast przyjeżdżał kinematograf. Przełomowe dla kinematografii urządzenie miało na celu nie tyle uświetnić kulturalny repertuar miasta, co zapoznać mieszkańców z technologicznymi nowinkami.
Pierwszy pokaz kinematografu w Zagłębiu Dąbrowskim odbył się w 1900 roku w dąbrowskiej Resursie, zaledwie pięć lat po wyświetleniu obrazu „Wyjście robotników z fabryki Lumière w Lyonie” w paryskim Salonie Indyjskim Grand Café.
Zagłębie Dąbrowskie, nawet pod carskim zaborem, było otwarte na to, co nowe. Nie zachowała się informacja o prezentowanym filmie, wiadomo jednak, że wydarzenie zorganizowali uczniowie pobliskiej Sztygarki.
"Ars": kino-ikona dla Dąbrowy Górniczej
Jednak na otwarcie obiektu z regularnymi projekcjami, mieszkańcy musieli czekać jeszcze niespełna 20 lat. Pierwsze kino w Dąbrowie Górniczej otworzyło się w 1919 roku, w pobliżu Resursy Obywatelskiej, przy Kościuszki 18. Początkowo funkcjonowało pod nazwą „Kometa”, jednak już w 1935 roku kino zmieniło szyld na „Ars”, pod którym wyświetlano obrazy aż do zamknięcia placówki w czerwcu 2005 roku. Swoje ostatnie lata „Ars” spędził w prywatnych rękach. Jednak nawet tak ikoniczne dla miasta miejsce miało swoje bolączki. Najpoważniejszą pozostawał stan techniczny - w 2005 roku budynek miał już prawie 100 lat, przed „Kometą” pełnił funkcję siedziby Domu Ludowego, a przearanżowanie wnętrza w sposób, aby spełniało warunki bezpieczeństwa, pozostawało niezwykle kosztowne.
„Co zrobić, kiedy ferie przyszło spędzić w mieście? Może warto większą uwagę zwrócić na na bieżący repertuar naszych kin. Dąbrowskie kino „Ars” z myślą o najmłodszych przygotowało kilka ciekawych propozycji. Po prezentowanym ostatnio radzieckim filmie „Dopóki bije zegar”, od czwartku rozpoczęto tu emisję polskiego obrazu „Colargol i cudowna walizka”. Od 11 do 14 lutego natomiast mali widzowie w dąbrowskim „Arsie” pasjonować się będą mogli przygodami „Syna gór” - bohatera filmu produkcji rumuńskiej.”
~ tekst „A może do kina?” z „Wiadomości Zagłębia”, 1986 rok
Nie bez powodu wspomniałem, że „Ars” to dla Dąbrowy obiekt-ikona. Do dziś, mimo upływu ponad 20 lat od zamknięcia obiektu, mieszkańcy nadal „spotykają się pod Arsem”.
Podobnie ważnym budynkiem, tyle że dla mieszkańców Ząbkowic, było kino „Uciecha”, funkcjonujące między 1945 a 1990 rokiem. Podobnie jak „Ars”, „Uciecha” również została wybudowana z inicjatywy miejscowego proboszcza i również początkowo pełniła funkcję Domu Ludowego. Nadzieje na wznowienie działalności odebrał pożar, który wybuchł w gmachu kina. Po „Uciesze” - jak każe nam odmieniać język polski - został jedynie przystanek autobusowy, co ciekawe, wciąż funkcjonujący. Wysiadający nie zobaczą budynku kina, bo po nim nie zostały nawet ruiny.
Ostatnie kino studyjne zamknęło się zaledwie 3 lata temu…
W Zagłębiu pod szyldem „Uciecha” funkcjonowały dwa kina. Drugie znajdowało się w Czeladzi, przy placu Konstytucji 3 Maja. O trudnych wydarzeniach w budynku kina, w tym o morderstwie 14-letniego chłopca, pisałem już na łamach magazynu ŚLĄZAG.
Czeladzka „Uciecha”, podobnie jak ta w Ząbkowicach, nie poradziła sobie w nowej rzeczywistości, oddzielonej grubą kreską reformami Balcerowicza. Brak zainteresowania dzierżawą lub sprzedażą popchnęło budynek w ręce miasta, w których znajduje się od 1998 roku do dziś.
Najdłuższej funkcjonowało kino „Nowość” w Będzinie. Placówka przetrwała transformację ustrojową, jednak nie przetrwała pandemii, zamykając się w 2023 roku. O ostatnim seansie poinformowała pani Lucyna Czajka, właścicielka, na facebookowej stronie kina: „Czasy się zmieniają pojawiają się coraz to nowsze technologie, za którymi nasze kultowe kino nie jest w stanie nadążyć. Decyzja o zamknięciu trwała bardzo długo i mimo ogromnych starań utrzymania komercyjnego kina, jednego z niewielu w kraju, przerosła moje możliwości. Stare kino, które było nieodłączną częścią naszej społeczności niestety zakończyło swoją działalność.”
Początki "Nowości" są nierozerwalnie związane z żydowską przeszłością Będzina. Kinoteatr „Nowości”, bo pod taką nazwą funkcjonował ośrodek kultury pod koniec lat dwudziestych, kiedy powstawał, mieścił się w kamienicy Wienera, żydowskiego kupca i właściciela domu modlitewnego „Mizrachi”, będącej dziś częścią Muzeum Zagłębia.
Jednak życie kulturalne regionu koncentrowało się w największym mieście Zagłębia - Sosnowcu. Przy 3 Maja 10, głównej ulicy w mieście (zresztą w spisie ulic z 1904 roku dzisiejsza „3 Maja” funkcjonuje właśnie jako „Główna”), mieściło się kino „Zagłębie”.
Rozpoczęło działalność na początku lat dwudziestych XX wieku pod nazwą „Udziałowe”. Kino, wraz z kultową restauracją „Savoy”, mieściło się w wyburzonym w latach 70. budynku. Więcej o „Zagłębiu” i wspomnianej restauracji pisze redaktor Robert Lechowski w świetnym artykule „Sosnowiec, którego już nie ma”.
Z prośbą do czytelników
Informacje na temat dawnych kin i teatrów, szczególnie tych zamkniętych w latach dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych, są bardzo ograniczone. Czasem, jak w przypadku kina „Ars”, zachowały się wspomnienia, zdjęcia i treści, umożliwiające odtworzenie historii kina. Częściej, jak w przypadku dąbrowskiej „Uciechy”, brakuje nawet informacji o roku, w którym pożar nawiedził mury ząbkowickiego kina. Dlatego zwracam się do czytelników z prośbą: wszystkie wspomnienia, fotografie czy rozpiski repertuarów z zagłębiowskich kin, proszę wysłać na adres redakcji redakcja@slazag.pl lub bezpośrednio do mnie. W dziennikarstwie, szczególnie tym lokalnym, często chodzi o to, aby zachować pamięć.


