Żużel na dawnej hałdzie
Czy można by sobie wyobrazić bardziej idealne miejsce na arenę żużlową niż dawną hałdę? Właśnie w takim miejscu pod koniec lat 70. XX w. wyrosła słynna Skałka, która stała się domem dla sekcji motocyklowej Śląska Świętochłowice. Historia zespołu jest związana z Hutą Florian, dlatego jeśli gdzieś miał się rozwinąć czarny sport, to właśnie tu.
Określenie "kultowy" jest w dzisiejszych czasach wyjątkowo nadużywane, ale w przypadku stadionu na Skałce jest w pełni uzasadnione. W czasach świetności na jego trybunach mogło zasiąść aż 26 tysięcy widzów. Przybyły na jego otwarcie Carl Gustav Ringbloem, wiceprezydent Komisji Wyścigów Torowych Międzynarodowej Federacji Motocyklowej (FIM), miał chwalić obiekt stwierdzając, iż pierwszy raz miał do czynienia z tak dużym stadionem wybudowanym na potrzeby żużla i zapewniającym tak dobre warunki do obserwowania wyścigów.
Czarny sport przetrwał dzięki kibicom
Niestety, po upadku komunizmu stan stadionu stopniowo się pogarszał, a jego gospodarze popadali w coraz większe kłopoty. Śląsk Świętochłowice ostatni raz startował w rozgrywkach ligowych w 2002 roku, a ostatnie oficjalne zawody odbyły się tu w 2006 roku. Po ośmiu latach, z inicjatywy kibiców, nastąpiła reaktywacja żużla w mieście, jednak na powrót ligi czekamy do dziś.
Sporty żużlowe w Świętochłowicach przetrwały ten trudny okres dzięki środowisku sympatyków, którzy własnymi rękoma zaczęli doprowadzać tor przy Bytomskiej do porządku. W 2020 roku w celu dofinansowania budowy nowej bandy na torze zorganizowano akcję "Nie bądź du*ek, kup sobie słupek", w której za uczestnictwo w licytacjach klubowych pamiątek można było zostać patronem słupków podtrzymujących bandę. Z kolei w 2022 roku projekt modernizacji toru żużlowego uzyskał rekordowe 2764 głosy w Budżecie Obywatelskim, dzięki czemu miasto zainwestowało w Skałkę 2,8 mln zł.
Skałka odzyskuje dawny blask
Od 2020 roku samorząd etapami odbudowuje stadion. Zaczęło się od gruntownej przebudowy budynku Ośrodka Sportu i Rekreacji oraz budowy niewielkiej widowni na 200 miejsc (100 siedzących i 100 stojących), na co przeznaczono 6,7 mln zł (3,5 mln zł pozyskano z Unii Europejskiej i budżetu państwa). Następnie w ramach Budżetu Obywatelskiego przeprowadzono wspomnianą modernizację toru żużlowego. W 2023 r. kosztem 260 tys. zł zainstalowano tam bandy pneumatyczne z homologacją FIM ADP APlus+, co otwarło drogę do wznowienia organizacji zawodów na Skałce.
Przed rokiem prezydent Świętochłowic Daniel Beger podpisał umowę z Bielskim Przedsiębiorstwem Budownictwa Przemysłowego na budowę trybun na stadionie im. Pawła Waloszka. Firma jest już znana w mieście, bo m.in. wybudowała nieopodal halę sportową. Pierwotnie w ramach tego zamówienia planowano powstanie 1395 miejsc siedzących, jednak ostatecznie zdecydowano się skorzystać z prawa opcji i zwiększono liczbę krzesełek do 4200. Prace będą kosztować przeszło 6,5 mln zł.
Kibice czekali na to 24 lata
Kibice będą mogli zasiąść na nowych trybunach już 12 kwietnia. Tego dnia do Świętochłowic powrócą rozgrywki ligowe - pierwszy raz od 24 lat!
Śląsk Świętochłowice zmierzy się wtedy z łotewskim Lokomotiv Daugavpils. Klub nie zamierza długo zagrzać miejsca w KLŻ, bowiem według zapowiedzi działaczy w drugim roku w lidze chcą budować drużynę do walki o awans do Metalkas 2. Ekstraligi. Śląsk daje sobie cztery sezony na osiągnięcie tego celu.
Może Cię zainteresować:
„Historyczna inwestycja”. W Świętochłowicach wreszcie powstanie centrum przesiadkowe Mijanka
Może Cię zainteresować:
Trwają prace przy stadionie w Świętochłowicach. Zaglądamy na plac budowy [GALERIA]
Może Cię zainteresować:
