Międzynarodowy Dzień Kebaba. Skąd się wziął, jak trafił do Polski i dlaczego na Śląsku ma własną historię

Kebab przyjechał na Śląsk w latach 90., ale zanim stał się jednym z najpopularniejszych dań ulicznych regionu, zaczynał skromnie – od budki przy Placu Szewczyka, gdzie w bułce lądowało mielone mięso, cebula i przyprawy palące jak słońce nad turecką plażą. Dziś kebab ma własne święto, obchodzone w drugi piątek lipca, a jego historia na Śląsku to świetny przykład tego, jak globalna potrawa potrafi wrosnąć w lokalny krajobraz. Jak zawędrował do nas, jak się zmieniał i gdzie dziś jecie swoje ulubione?

Fotopolska.Eu, Pixabay (collage)
Jak kebab trafił na Śląsk?

Międzynarodowy Dzień Kebaba obchodzimy co roku w drugi piątek lipca. W 2026 wypada 10 lipca – idealny moment, żeby przypomnieć sobie, skąd wzięła się ta potrawa, jak zawędrowała do Polski i dlaczego na Śląsku ma swój własny, bardzo charakterystyczny rozdział.

Kebab – potrawa, która zaczęła się od ognia i pionowego rożna

W swojej klasycznej formie kebab to danie wywodzące się z Bliskiego Wschodu. Mięso opiekane na pionowym rożnie, podawane z warzywami i sosem, najczęściej w chlebku pita lub cienkim lawaszu. Ojczyzny kebaba szuka się najczęściej w Turcji, choć odmiany tej potrawy znajdziemy w Iranie, Syrii, Libanie, Iraku czy Egipcie.

W Europie kebab zrobił karierę dzięki tureckim migrantom w Niemczech. W latach 60. i 70. powstał tam „doner kebab” – wersja, która potem rozeszła się po całym kontynencie i stała się jednym z najpopularniejszych dań ulicznych.

Jak kebab trafił do Polski?

Do Polski kebab zawitał w latach 90., razem z falą małej gastronomii, budek z jedzeniem „na szybko” i nową modą na kuchnie świata. To był czas, kiedy wszystko, co pachniało zagranicą, miało w sobie odrobinę magii.

I tu zaczyna się śląski rozdział historii kebaba.

Pierwszy kebab w Katowicach? Pamiętacie ten przy Placu Szewczyka?

Dla wielu mieszkańców regionu pierwszym „kebabem” był ten przy dworcu autobusowym na Placu Szewczyka. Kebab – oczywiście tylko z nazwy.

W bułce – takiej średnio długiej – lądowało:

  • trochę mielonego mięsa,
  • morze cebuli,
  • coś tam jeszcze,
  • oraz przyprawy palące jak słońce na plaży w ojczyźnie kebaba.

Trzeba jednak przyznać, że takiego „farszu grozy” nie żałowano i trzeba było mocno uważać, by nieoczekiwanie nie wypadł z bułki... w zatłoczonym autobusie, gdyż pasażerowie nieraz zabierali ten specjał w podróż.

Czy to było autentyczne? Nie. Czy ludzie jedli? Oczywiście. Bo to było nowe, egzotyczne i pachniało światem poza Śląskiem.

Ten lokal był jednym z symboli transformacji – miejscem, gdzie po raz pierwszy można było spróbować czegoś, co nie było zapiekanką, pieczoną kiełbasą z bułką ani frytkami z budki.

Lata 2000. – kebab wchodzi na salony (i na rożna)

W kolejnych latach kebab zaczął pojawiać się w bardziej profesjonalnej formie:

  • z prawdziwym rożnem,
  • z mięsem krojonym w cienkie płatki,
  • z pitą zamiast zwykłej bułki,
  • z sosami, które nie paliły jak ogień z piekła rodem.

W Katowicach, Chorzowie, Sosnowcu czy Dąbrowie Gorniczej zaczęły powstawać lokale prowadzone przez Turków, Kurdów i Syryjczyków. To oni wprowadzili do regionu bardziej autentyczne smaki – choć polska wersja kebaba i tak poszła swoją drogą.

Bo kebab w Polsce to osobny gatunek:

  • większy,
  • bardziej „domowy”,
  • z charakterystycznym zestawem sosów,
  • często podawany w bułce, której nie znajdziemy nigdzie poza naszym krajem.

Dlaczego kebab stał się tak popularny na Śląsku?

Powodów jest kilka:

  • Pracowniczy rytm regionu – kebab był szybki, sycący i dostępny do późna.
  • Studenckie życie – okolice Uniwersytetu Śląskiego i centrum Katowic zawsze były pełne miejsc, gdzie można było zjeść „coś konkretnego” po zajęciach.
  • Nocne życie – kebab stał się klasykiem po koncertach, po imprezach, po wyjściu z klubu.
  • Cena – przez lata był jedną z najtańszych opcji „na mieście”.

Dziś kebab jest tak samo częścią śląskiego pejzażu, jak zapiekanki z lat 80. czy pizza z lat 90.

Skąd się wziął Międzynarodowy Dzień Kebaba?

Święto powstało jako inicjatywa środowisk gastronomicznych i mediów kulinarnych, które chciały podkreślić globalny fenomen tej potrawy. Obchodzimy je w drugi piątek lipca, czyli zawsze w środku lata – wtedy, gdy kebab najlepiej smakuje po koncercie, po pracy, po imprezie albo po prostu „bo tak”.

Macie swój ulubiony kebab?

Każdy na Śląsku i w Zagłębiu ma swoje miejsce:

  • czasem eleganckie,
  • czasem niepozorne,
  • czasem takie, które działa od 20 lat i wciąż trzyma poziom.

A gdzie jest Wasz kebab numer jeden?

Lukas Podolski

Może Cię zainteresować:

Najpopularniejsze danie w woj. śląskim? Nie, nie rolada. Kebab! Katowice w ścisłej czołówce Polski

Autor: Redakcja

14/07/2023

Poldi's Falafel Sandwich

Może Cię zainteresować:

Mangal Döner x LP10 w Zabrzu. Menu, ceny, czas oczekiwania, zdjęcia. Czy warto zjeść kebsa u Lukasa Podolskiego?

Autor: Aleksandra Szlęzak

24/05/2025

Wzruszający gest obcokrajowców. Halembski Kebab Bodrum przekaże cały czwartkowy utarg na pomoc chorej rudziance

Może Cię zainteresować:

Wspaniała inicjatywa halembskiego kebaba

Autor: Jacek Skorek

08/02/2023

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon
Reklama