Najnowszy, już 33. sezon "Kuchennych rewolucji" można oglądać na antenie TVN od 3 września 2026 r. Jak informuje TVN, program jest liderem swojego pasma zarówno w grupie ogólnej, jak i komercyjnej. Oznacza to na średnio 14.20 proc. udziału w rynku w grupie 20-54 i 9.93 proc. w grupie 4+.
"Kuchenne rewolucje" z milionem widzów na każdy odcinek
Po emisji trzech odcinków program gromadzi średnio milion widzów. Największą widownię spośród wszystkich wyemitowanych do tej pory trzech odcinków programu (Gliwice, Warszawa, Chorzów) zgromadził ten z 17 września (Chorzów, bar "Frelka i Hanys"). Obejrzało go ponad milion widzów, co przełożyło się na 15.34 proc. udziału w grupie 20-54 i 16.8 proc. udziału w grupie 16-49.
- „Kuchenne rewolucje” ponownie potwierdziły swoją silną pozycję wśród widzów. Program poprawił bowiem wyniki swojego pasma względem sezonu wiosennego aż o 17 proc. (zmiana udziałów w grupie ogólnej) i 16 proc. (zmiana udziałów w grupie 20-54) - chwali się TVN
W najbliższy czwartek 24 września o godz. 21:30 emisja kolejnego odcinka, tym razem z restauracji "Deptak" w Wejherowie.
33. sezon "Kuchennych rewolucji" obfituje w akcenty z województwa śląskiego. Pierwszy odcinek dotyczył baru Pierwsza Polka w Gliwicach, i wzbudził mnóstwo emocji za sprawą rodzinnej dramy.
Trzeci odcinek był nagrywany w Chorzowie, w barze "Frelka i Hanys". W tym sezonie też zadebiutuje na małym ekranie bistro z Zawiercia.
Mama Danusia kontra Magda Gessler
Nicolas od razu przedstawia się: „Mam na imię Nicolas, mam 21 lat i 315 tysięcy długu”.
Dla Nicolasa, właściciela baru "Frelka i Hanys", który od razu w programie przedstawia się: „Mam na imię Nicolas, mam 21 lat i 315 tysięcy długu”, wizyta Magdy Gessler jest ostatnią deską ratunku. Jednak mama chłopaka, Danka, staje okoniem. Mówi wprost, że znana restauratorka nie jest dla niej żadnym autorytetem. Grozi nawet, że jeśli jej kluski zostaną skrytykowane, to wylądują na głowie prowadzącej "Kuchenne rewolucje".
To były specyficzne rewolucje, bo opierały się wcale nie na historii Nicolasa, a na starciu dwóch silnych osobowości: Magdy Gessler i mamy Nicolasa, Danusi.
Kiedy wydawało się, że rewolucje polegną właśnie dlatego, że Danuta była do Magdy Gessler nastawiona negatywnie, okazało się, że restauratorka doceniła jej serce do śląskiej kuchni, wyczucie smaku i umiejętności, odkładając na bok wszelkie osobiste "wycieczki" i niesnaski.
Więcej o rewolucjach w barze "Frelka i Hanys" w Chorzowie znajdziecie tu:
- Kulisy Kuchennych rewolucji w Chorzowie
- „Mam na imię Nicolas, mam 21 lat i 315 tys. długu”. Kuchenne Rewolucje w barze Frelka i Hanys w Chorzowie
- Magda Gessler popłakała się ze szczęścia. "Kuchenne rewolucje" w barze Frelka i Hanys w Chorzowie


