Śląskie rządzi w obecnym, już 33. sezonie "Kuchennych Rewolucji". Za nami pierwszy odcinek serii, czyli Pierwsza Polka w Gliwicach, chyba jedna z najbardziej komentowanych rewolucji ostatnich lat. A już w tym tygodniu, konkretnie w czwartek 17 września, o godz. 21.30 na antenie TVN premiera kolejnego odcinka z naszego województwa - dotyczącego baru z kuchnią tradycyjną "Frelka i Hanys" z Chorzowa (odcinek jest już na Playerze). W tym sezonie też zadebiutuje na małym ekranie bistro z Zawiercia.
"Kuchenne rewolucje" w barze "Frelka i Hanys" w Chorzowie
"Frelka i Hanys" to nieduży lokal, znajdujący się na parterze narożnej kamienicy (ul. św. Kingi/Styczyńskiego) w dzielnicy Chorzów II.
Wcześniej przez wiele lat funkcjonował tu bar "Kinga", z oldskulowym wnętrzem (cały w białej "boazerii"), ale świetnym, tradycyjnym jedzeniem. We wrześniu 2025 r. na jego miejscu powstał bar "Frelka i Hanys", przeniesiony tu z Tarnowskich Gór, gdzie istniał zaledwie kilka miesięcy.
"Frelka i Hanys" to z języka śląskiego "Dziewczyna i Ślązak".
Właścicielem lokalu jest młody Nicolas Harazim, chłopak po szkole gastronomicznej w Tarnowskich Górach, dla którego jest to pierwszy biznes gastronomiczny. W kuchni jednak rządzi jego mama Danuta, osobowość silna i dominująca, która jednak wspiera syna jak tylko może, nie zważając na swoją poważną chorobę.
Jednak po otwarciu "Frelki i Hanysa" nie było tu kolorowo, goście nie walili drzwiami i oknami, chociaż ci, którzy jednak tu zawitali, w większości chwalili dania przygotowane przez Nicolasa i Danutę. Dlatego młody kucharz zdecydował się zaprosić do siebie ekipę "Kuchennych Rewolucji".
Starcie dwóch silnych kobiecych osobowości
Chorzowskie "Kuchenne Rewolucje" okazały się dość ciekawe. Nie spojlerując za bardzo - starły się w nich dwie silne kobiece osobowości:
- Magda Gessler,
- Danuta, mama Nicolasa
Choć na początku wydawało się, że Magda Gessler trzaśnie drzwiami i wyjdzie, napotykając na taki opór, to jednak - po skosztowaniu dań Danuty - zdecydowała się zostać. Co ją przekonało? Dowiecie się w 3. odcinku "Kuchennych rewolucji". Dość powiedzieć, że nazwa baru została ta sama, i potrawy w większości - też, a Magda Gessler na planie nawet popłakała się ze szczęścia...
Za to wnętrze lokalu zostało gruntownie zmienione, choć uważni obserwatorzy dostrzegą, że dawne białe obicie ścian pozostało, tylko zostało przemalowane. Za to w środku mamy teraz istne kolorowe szaleństwo w stylu Magdy Gessler, choć trzeba przyznać, że mocne barwy są do siebie dopasowane, nie gryzą się. Jedyne, czego brakuje, to większej ilości naturalnego światła.
Na ścianach zawieszono sporą liczbę zdjęć Danusi, uwieczniono na nich jak gotuje, również jej twarz jest w logo baru. A w ogóle nie chciała, by ją filmowano... Dziś jednak nawet udziela się w rolkach na profilu lokalu na Facebooku.
Dania Magdy Gessler - raczej na większy apetyt
W menu oczywiście na pierwszej stronie mamy "dania Magdy Gessler" (całe menu baru zamieszczamy w galerii zdjęciowej):
- Tradycyjna galareta z nóżek wieprzowych - 30 zł
- Barszcz czerwony z górą ziemniaków z boczkiem wolno gotowanym - 31 zł
- Bitki wołowe z kluskami i plackiem plus ćwikłą z chrzanem - 59 zł
- Makowiec bakalie gotowane w amaretto i skórką kandyzowaną pomarańczy w likierze z gorzkich hiszpańskich pomarańczy - 32 zł
Jednak w lokalu można zjeść też inne dania kuchni śląskiej (żur na własnym zakwasie, roladę wieprzową i wołową - ta druga dostępna tylko w weekendy) i polskiej. Codziennie są też zestawy dnia w niższej cenie.
Porcje rzeczywiście (jak ostrzegają w menu) są tu bardzo duże. Zjedliśmy bitki z kluskami i plackiem (swoją drogą to zabójcze połączenie - kto podaje placek ziemniaczany z kluskami śląskimi!, już połową tego dania można się najeść). Na dobitkę zamówiliśmy makowiec, ale tu od razu było wiadomo, że polegniemy po 3 kęsach, tak duża jest ta porcja. Na szczęście można zapakować na wynos.
Od 7 września jest tu nowa karta menu, bardziej jesienna. Ceny są nieco wyższe niż były.


