Nie ma chętnych, by dostarczyć prąd Tramwajom Śląskim. Obecna umowa wygasa za dwa miesiące

Tramwajom Śląskim po raz drugi z rzędu nie udało znaleźć się dostawcy energii elektrycznej. Tymczasem dotychczasowa umowa wygasa z końcem roku.

M. Wroński
Tramwaj na rynku w Katowicach
- Na przedmiotowe postępowanie dla każdej z części zamówienia nie wpłynęła żadna oferta – takim lakonicznym komunikatem Tramwaje Śląskie podsumowały rezultat ogłoszonego niespełna miesiąc temu przetargu na dostawę energii elektrycznej w okresie od 1 stycznia do 30 czerwca przyszłego roku.

Tramwajarze chcieli zamówić na ten okres 23 660 MWh (postępowanie obejmowało też dostawę 1200 MWh energii dla Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej w Katowicach). Była to, podkreślmy, druga na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy próba, znalezienia dostawcy dla spółki. Pierwsza zakończyła się fiaskiem dokładnie z tego samego powodu – w ogłoszonym w pierwszej połowie sierpnia przetargu nie wpłynęła ani jedna oferta.

Za pierwszym razem TŚ szukały dostawcy na cały przyszły rok, w drugim ograniczyły "czasokres" zamówienia do pierwszego półrocza.

- Podjęliśmy taką decyzję, żeby ułatwić oferentom przygotowanie oferty - w dzisiejszych realiach najwyraźniej trudno jest oszacować propozycję cenową w tak dalekim horyzoncie czasu – tłumaczył nam z początkiem października Andrzej Zowada, rzecznik Tramwajów Śląskich.

Jak się okazuje nawet to jednak nie przekonało spółek energetycznych do złożenia oferty. Tymczasem stan na dziś jest taki, że Tramwaje Śląskie mają zagwarantowane dostawy energii elektrycznej do końca roku. Kupują ją na podstawie półrocznej umowy z czerwca tego roku. Poprzedzający ją przetarg spółka ogłosiła jesienią ubiegłego roku. Nie miała wówczas „noża na gardle”, ale uznano, że lepiej będzie zakontraktować dostawy prądu wtedy (mimo że złożone oferty przekraczały budżet), bo po nowym roku będzie drożej. Założono, że nowa umowa obejmować będzie okres od 1 czerwca do 31 grudnia 2022 r. a w międzyczasie sytuacja na rynku energii się unormuje i będzie można w bardziej korzystnych uwarunkowaniach znaleźć dostawcę na rok 2023.

Po drugim nieudanym podejściu do znalezienia nowego dostawcy w TS lekka konsternacja. Biorąc pod uwagę, że cała procedura przetargowa zajmuje ok. miesiąc, to na ewentualne ogłoszenie kolejnego postępowania (tak, aby zdążyć z rozstrzygnięciem przed sylwestrem) zostały ok. 3 tygodnie.

Pytani o sprawę przedstawiciele spółki zapewniają nas, że od nowego roku tramwaje na pewno nie staną wskazując, że w skrajnym przypadku można sięgnąć po pomoc dostawcy rezerwowego.

Na konieczność dołożenia się do funkcjonowania linii tramwajowych w regionie nastawiają się władze Górnośląsko – Zagłębiowskiej Metropolii. Jak mówił pod koniec września na antenie Radia Piekary przewodniczący GZM, Kazimierz Karolczak wstępne szacunki mówią, że to będzie dodatkowe 100 mln zł o ile TŚ nie otrzymają lepszej oferty na dostawę prądu.

- Do tej pory miasta płaciły ok. 200 mln zł, teraz trzeba będzie 100 mln zł dołożyć – stwierdził Karolczak.

Tramwaj Chorzowska

Może Cię zainteresować:

Tramwaje Śląskie po raz drugi podchodzą do przetargu na dostawę energii

Autor: Michał Wroński

22/09/2022

Ruda Śląska Chebzie

Może Cię zainteresować:

Słynna pętla, dworzec roku, anegdoty i sen o szklanej wieży. Czyli witamy na Chebziu

Autor: Michał Wroński

17/09/2022

Tramwaj na ul. Kościuszki w Katowicach w roku 1937

Może Cię zainteresować:

Budowa ostatniej linii tramwajowej w Katowicach trwała 4,5 miesiąca. Miesiąca! Ale to było w 1947 roku

Autor: Michał Wroński

09/05/2022

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon