Od glinianych naczyń po morze plastiku
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu listopadowe sprzątanie i zdobienie grobów wyglądało zupełnie inaczej. W czasach PRL-u na cmentarzach dominowały proste znicze gliniane lub szklane bez wymiennych wkładów. Miały jedną podstawową wadę: pod wpływem ognia łatwo pękały, zalewając nagrobki gorącą parafiną. Gdy zastąpiono je szklanymi osłonami z wymiennymi wkładami, wydawało się, że problem rozwiązano. Prawdziwa rewolucja nadeszła jednak w latach dziewięćdziesiątych wraz z masowym napływem tanich tworzyw sztucznych. Gliniane naczynia ustąpiły miejsca plastikowym lampionom, sztucznym kwiatom na metalowych drutach i poliuretanowym piankom. Dziś Polacy wydają na znicze oraz dekoracje cmentarne ponad miliard złotych rocznie, kupując dziesiątki milionów sztuk towaru.
Katowice wywożą setki ton, a parafie liczą straty
W największych miastach województwa śląskiego skala zjawiska przytłacza służby komunalne. W samych Katowicach w okresie Wszystkich Świętych z cmentarzy komunalnych służby wywożą ponad 168 ton odpadów, co przekłada się na blisko 900 metrów sześciennych śmieci. W jeszcze trudniejszym położeniu znajdują się nekropolie parafialne, które muszą finansować wywóz śmieci z własnych środków, bez wsparcia z budżetu gminy. Przedstawiciele parafii świętego Andrzeja w Zabrzu wyliczają w oficjalnym apelu, że rocznie z terenu cmentarza wywożą ponad 110 ton śmieci, a koszt tej usługi równa się wydatkom na ogrzewanie kościoła przez dwa pełne sezony. Z kolei w Radziechowach (pow. żywiecki) roczny wywóz odpadów kosztuje parafię ponad 60 tysięcy złotych, co skłoniło zarządców do wprowadzenia rocznej opłaty w wysokości 60 złotych od każdego grobu. Takie decyzje budzą opór części mieszkańców i wywołują spory prawne.
Za niepotrzebną baterię grozi mandat do 5 tysięcy zł
Segregacja cmentarnych odpadów to dla wielu odwiedzających spore wyzwanie, a pomyłka może kosztować wyjątkowo dużo. Zgodnie z wytycznymi Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska tradycyjny szklany znicz nie jest szkłem opakowaniowym. Ze względu na domieszki chemiczne i zabrudzenia woskiem ma inną temperaturę topnienia, przez co wyrzucony do zielonego pojemnika niszczy cały proces recyklingu. Miejsce wypalonego znicza jest w koszu na odpady zmieszane. Osobną i nową pułapką stają się znicze elektroniczne. Do dotychczas popularnych wkładów na diody LED dołączyły ostatnio znicze solarne. Choć promowane jako ekologiczne, oba typy zawierają baterie oraz podzespoły elektroniczne. Wrzucenie ich do zwykłego kontenera przy alei cmentarnej jest nielegalne i stanowi złamanie przepisów o elektroodpadach, za co grozi mandat lub sądowa grzywna sięgająca nawet 5000 złotych.
Zniczodzielnie w Bytomiu i Gliwicach ratują sytuację
Samorządy i zarządcy nekropolii w regionie szukają doraźnych rozwiązań. W Bytomiu Miejski Zarząd Dróg i Mostów wstawił dodatkowe kontenery przy pięciu cmentarzach, w tym przy ulicach Piekarskiej, Kraszewskiego, Andersa, Chorzowskiej i Powstańców Śląskich, udostępniając także wypożyczalnie sprzętu do sprzątania. W Katowicach, Gliwicach, Bytomiu i Dąbrowie Górniczej działają zniczodzielnie, czyli regały, na których można zostawić nieuszkodzoną szklaną obudowę bez wkładu. Dzięki temu inny odwiedzający może ją wziąć, dokupić wkład i wykorzystać ponownie. Dodatkowo gliwicki Miejski Zarząd Usług Komunalnych zapowiedział ustawienie na wszystkich cmentarzach komunalnych specjalnych pojemników na zużyte baterie i elektroodpady.

Przepisy sprzed blisko siedemdziesięciu lat i brak rewolucji
Pojedyncze inicjatywy nie rozwiążą jednak problemu w skali kraju. Przepisy ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych pochodzą z 1959 roku i nie uwzględniają realiów współczesnej gospodarki odpadami. Rządowe prace nad nowelizacją prawa utknęły na etapie Stałego Komitetu Rady Ministrów i dotyczą głównie zasad ustalania opłat za miejsca grzebalne, mijając sprawę śmieci. Eksperci i organizacje ekologiczne wskazują, że rozwiązaniem byłoby wprowadzenie rozszerzonej odpowiedzialności producentów zniczy, co działa chociażby w Słowenii, gdzie to koncerny produkujące plastikowe lampiony pokrywają koszty ich późniejszego zbierania i przetwarzania.
Ściągawka przy cmentarnej bramie: jak prawidłowo wyrzucać śmieci?
Zanim wyrzucicie cmentarne śmieci, sprawdźcie, gdzie powinny trafić poszczególne elementy. Do pojemnika na odpady zmieszane wyrzucamy szklane i plastikowe obudowy po zniczach z woskiem, wypalone wkłady parafinowe oraz sztuczne kwiaty i wieńce na drutach lub piance. Do zielonego pojemnika na szkło wolno wrzucać wyłącznie czyste słoiki i butelki – szklany znicz nigdy tam nie trafia. Do żółtego kosza na tworzywa sztuczne i metal wrzucamy wyłącznie czyste plastikowe elementy, zakrętki lub puste plastikowe doniczki. Odpady bio, czyli naturalne liście, gałęzie i żywe kwiaty bez folii i drutów, lądują w pojemniku na bioodpady. Z kolei zużyte baterie, wkłady LED oraz znicze solarne należy wrzucać do specjalnych czerwonych pojemników na elektroodpady lub odnieść do punktu zbiórki.

Może Cię zainteresować:
Piotr Fuglewicz. Człowiek, który czytał Śląsk jak palimpsest
Może Cię zainteresować:
