Rasistowskie zajście w Bielsku‑Białej: kierowca wyzywał dzieci z Ukrainy. Zatrzymała go policja

Mężczyzna, który w autobusie miejskim w Bielsku‑Białej wyzywał dzieci pochodzące z Ukrainy, został zatrzymany przez policję. Funkcjonariusze potwierdzają, że ustalili jego tożsamość na podstawie nagrania opublikowanego w sieci i prowadzą dalsze czynności wyjaśniające. Sprawę skomentował również minister Marcin Kierwiński, zapowiadając zdecydowaną reakcję państwa na akty agresji motywowane narodowościowo.

Policja zdjecie

W sieci pojawiło się nagranie z autobusu miejskiego w Bielsku‑Białej, na którym mężczyzna kieruje obraźliwe słowa wobec dzieci pochodzących z Ukrainy. Jak podaje Rzeczpospolita, był to kierowca miejskiej spółki komunikacyjnej.

Błyskawiczna reakcja policji

Policja Śląska potwierdziła w poniedziałek 13 lipca, że na podstawie nagrania funkcjonariusze ustalili tożsamość mężczyzny, który obrażał trzy dziewczynki w autobusie. Został on zatrzymany i doprowadzony do jednostki policji, gdzie trwają czynności z jego udziałem .

Policja zapowiedziała również, że okoliczności zdarzenia będą szczegółowo wyjaśniane, a materiał dowodowy – analizowanie.

Co na to MSWiA?

Minister Spraw Wewnętrznych Marcin Kierwiński potwierdził zatrzymanie sprawcy przez policję. Dodał, że „każda forma agresji spotka się ze zdecydowaną reakcją państwa” oraz że hejterzy nie będą bezkarni.

Eskalacja wrogości nie tylko w sieci

W ostatnich miesiącach media opisują liczne przypadków agresji wobec Ukraińców w Polsce, z których najbardziej wstrząsający dotyczy brutalnego pobicia nastolatków na Moście Świętokrzyskim w Warszawie, gdzie zaatakowanii grupę młodych Ukraińców. Jedna z ofiar powiedziała później: „Zakatowaliby nas na śmierć, gdyby na miejscu nie pojawili się policjanci”. Jak jednak podkreślał relacjonujący sprawę Newsweek – mimo oczywistych wątków narodowościowych nie zostało przez policję zakwalifikowane jako przemoc na tle narodowościowym.

Ten warszawski incydent nie jest odosobniony. W innych miastach również dochodziło do napaści, o których informowały ogólnopolskie media. We Wrocławiu 19‑letni obywatel Ukrainy został pobity po tym, jak rozmawiał przez telefon w swoim języku – sprawca miał wcześniej zaczepiać go i żądać oddania e‑papierosa. W Gliwicach 46‑letni Ukrainiec został zaatakowany kijem bejsbolowym, a sprawca usłyszał zarzuty znieważenia na tle narodowościowym i trafił do aresztu.

Cytowane w mediach badania (, m.in. przez o2 i Fakt), wskazują na narastającą liczbę incydentów werbalnych i fizycznych wobec Ukraińców. Ukraińscy mieszkańcy Polski mówią o agresji w miejscach publicznych, niechęci, odmowie wynajmu mieszkań, a nawet o tym, że boją się mówić po ukraińsku w komunikacji miejskiej. Równolegle i gwałtownie rośnie poziom hejtu w internecie.

Wszystkie te przypadki – od pobić, przez napaści z użyciem niebezpiecznych narzędzi, po udokumentowaną eskalację wrogości w sieci – składają się na obraz narastającego napięcia, które coraz częściej przeradza się w realną przemoc. Co gorsza, nie są to odosobnione incydenty , lecz zjawisko, którenarasta w różnych częściach kraju.

Dariusz Rekosz (OMZRiK)

Może Cię zainteresować:

Autor książek dla dzieci z Dąbrowy Górniczej okazał się antyukraińskim hejterem. "Żółto-niebieska szmata"

Autor: Patryk Osadnik

12/04/2022

Mikael Colville Andersen

Może Cię zainteresować:

Pamiętacie Duńczyka, który miał ruszyć w Polskę, by hejtować Katowice? W 2 miesiące uzbierał... 288 zł

Autor: Arkadiusz Nauka

14/09/2022

Nauczycielka z Sosnowca

Może Cię zainteresować:

Nauczycielka nakręca antyukraiński hejt. Została zawieszona w sosnowieckiej szkole

Autor: Patryk Osadnik

22/03/2022

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon
Reklama