Jego nadejście zwiastuje głośne tupanie, bo robot wzrostu 12-latka jeszcze nie nauczył się chodzić po cichu. Ale ten konkretny srebrny twór wywołał u uczestników Europejskiego Kongresu Gospodarczego uśmiech, bo nie dość, że był ubrany w pomarańczową kurtkę z logo Pyszne.pl, to jeszcze w wyciągniętych do przodu rękach niósł opakowanie termiczne zawierające pizzę w pudełku.
Robot dostarczy pizzę pod drzwi mieszkania
Przed Międzynarodowym Centrum Kongresowym, gdzie odbywa się wydarzenie, robot wysiadł z charakterystycznego zielonego busa z napisem "autonomic", i maszerując jak na robota przystało, wręczył opakowanie z pizzą kobiecie. I nawet wymienił z nią uścisk dłoni (choć nie od razu, musiał pomyśleć zanim zrozumiał gest wyciągniętej w jego kierunku dłoni).
- To pierwsza autonomiczna dostawa pizzy na Europejskim Kongresie Gospodarczym! - obwieścił Aleksander Rosa, rzecznik prasowy Pyszne.pl
Tak przyszłość delivery wyobraża sobie potentat w tej dziedzinie, czyli firma Pyszne.pl, która od 2014 roku jest częścią holenderskiej grupy Just Eat Takeaway. Owa przyszłość nie nadejdzie jednak szybko, ale za kilka lat - być może, bo najpierw musi za nimi nadążyć system prawny.
- To jest rozwiązanie uzupełniające, nie takie, które ma zastąpić kurierów. Wierzymy, że z tego typu rozwiązaniami ten rynek będzie bardzo dynamicznie rósł i dzięki temu będzie jeszcze więcej pracy, a już teraz w niektórych sytuacjach mamy problem ze znalezieniem odpowiedniej liczby kurierów - zastrzega od razu Arkadiusz Krupicz, współzałożyciel i dyrektor Pyszne.pl, dodając, że oprócz dostarczania jedzenia już od 15 lat, sami mają możliwość testowania innowacyjnych rozwiązań.
- Jesteśmy pasjonatami innowacji. Testowaliśmy już pojazdy kołowe w Warszawie, drony na Zegrzu. W zeszłym roku w Katowicach testowaliśmy również roboty kroczące. Po co to robimy? Na końcu chodzi o doświadczenie klienta - wyjaśnia Arkadiusz Krupicz. - Jako Pyszne.pl nie jesteśmy już tylko platformą, na której można znaleźć restauracje. Można u nas zamówić inne produkty - spożywcze, z apteki, kwiaty. Wszystko, co zmieści się do plecaka. W logistyce jest obecnie wiele wyzwań. Ona nigdy nie jest binarna, to jest zawsze miks różnych rozwiązań, które sprawiają, że na końcu jesteśmy w stanie stworzyć coś, z czego nasi klienci chcą korzystać. I teraz, tak jak widzieliśmy, bardzo innowacyjny pojazd, który rozwiązuje problem ostatniej mili wraz z połączeniem z robotem, który rozwiązuje problem ostatnich metrów, jest kompletnym rozwiązaniem, które jest następnym krokiem. Bo nie tylko dowozi, ale też jest w stanie faktycznie otworzyć drzwi, wejść do budynku, czyli zrobić coś, czego poprzednie rozwiązania nie mogły - dodaje dyrektor Pyszne.pl
Uzupełnienie transportu publicznego
Jak się okazuje, robot, który dostarczył pizzę wcale nie jest najbardziej zaawansowanym modelem. Ale - wystarczającym do tego typu zadań, jak wyjaśnia Paweł Kunicki, Sales Robotics Officer z firmy Delta Robots.
- Roboty mają z roku na rok nowe funkcje, nowe modele. Ten, który jest z nami dzisiaj to jest viralowy model, który czasami pojawia się w social mediach, ale są też większe, mocniejsze, lepsze modele, mające więcej funkcji - mówi Kunicki. -Takie schematy, gdzie mapujemy teren, wyznaczamy ścieżki, wędrówki, robimy autonomiczną lub półautonomiczną wędrówkę, są możliwe właśnie na przykład przy dostarczaniu jedzenia czy innych elementów. które robot ma nam przynosić, podawać czy dostarczać
Autonomiczny pojazd, który podjechał pod Międzynarodowe Centrum Kongresowe, był już widziany na ulicach Katowic - testowano go na Muchowcu. Firma Blees, która ma siedzibę na Śląsku, w Gliwicach, pracuje nad pojazdami autonomicznymi od 2019 roku.
- Przy współpracy z Politechniką Śląską stworzyliśmy autonomiczny mikrobus o nazwie BB-1, mając na względzie, że to nie ostatnia wersja tego pojazdu - mówi Tomasz Pacan, prezes Blees. - Z założenia mamy być uzupełnieniem transportu publicznego, rozwiązaniem na pierwszą i ostatnią milę. Tak jak robot nie ma wycinać kurierów, tak my nie chcemy wycinać kierowców. Chcemy uzupełniać ich braki. Wszędzie tam, gdzie postawienie dużego autobusu z kierowcą jest nieopłacalne albo niemożliwe technicznie, będzie można zastosować nasz autonomiczny pojazd mieszczący do 15 osób.


