Ryszard Bogucki na wolności. Chłopak ze Śląska był jednym z najbogatszych Polaków, zanim dostał dostał wyrok 25 lat za zabójstwo „Pershinga” – gangstera z Pruszkowa

Ryszard Bogucki – jedna z najbardziej znanych w Polsce postaci kojarzonych z przestępczością zorganizowaną – po 25 latach odsiadki wyszedł z więzienia. W skrojonym na miarę garniturze, wsiadł do bardzo drogiego samochodu. Pochodzący ze Śląska młody przedsiębiorca nazywany był dawniej złotym dzieckiem biznesu. Dziś jest przed sześćdziesiątką, zmienił nazwisko i zapowiada walkę o odszkodowanie od państwa, konsekwentnie zaprzeczając czynom, za które go sądzono.

Ryszard Bogucki opuścił Zakład Karny w Herbach 8 stycznia 2026 roku. Odsiedział pełne 25 lat, które zasądzono mu za udział w zabójstwie gangstera o pseudonimie „Pershing”. Choć mógł ubiegać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie, przez cały okres procesu i odbywania kary konsekwentnie twierdził, że jest niewinny, co w praktyce uniemożliwiało wcześniejsze opuszczenie więzienia.

Przed bramą czekali pracownicy mediów oraz osoby, które po niego przyjechały. Były już więzień ubrany był, jakby chwilę wcześniej wyszedł od krawca, zaś po krótkiej rozmowie z przedstawicielami mediów wsiadł do wartego kilkaset tysięcy złotych samochodu marki Mercedes-Benz, tzw. klasy G. i odjechał.

Ryszard Bogucki. Od śląskiego „złotego dziecka” do 25 lat za kratami

Urodził się w 1969 roku w Rybniku. Dzieciństwo i młodość spędził na Śląsku, kończąc technikum elektromechaniczne. Wcześnie zajął się zarabianiem pieniędzy – jeszcze jako nastolatek robił pierwsze interesy. Początek transformacji ustrojowej i rodzącego się w Polsce kapitalizmu pozwalały osobom pomysłowym i odważnym szybko się dorobić. A Bogucki taki był. Na początku lat 90. działał już w okolicach Katowic, między innymi w handlu towarami na coraz większą skalę oraz walutami.

Kiedy jego kariera nabierała tempa, media określały go „złotym dzieckiem biznesu”. W 1992 roku otworzył w Chorzowie salon samochodowy „Highlife” (ang.: wysoki poziom życia), oferujący luksusowe samochody, które w Polsce były wówczas zupełną egzotyką. Tymczasem, w salonie na terenie Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku (dziś Park Śląski), oczy przyciągały pojazdy marek takich jak Ferrari, Rolls-Royce, Jaguar i innych, równie droguch. A trzeba pamiętać, że były to czasy, że pojawienie się na ulicach nawet samochodu marki tak powszechnie dziś spotykanej, jak Porsche, wówczas wywoływało sensację. A to były samochody często od Porsche znacznie droższe.

Ryszard Bogucki w salonie samochodowym „Highlife” w Chorzowie.
Ryszard Bogucki w salonie samochodowym „Highlife” w Chorzowie.

Źródła pochodzenia środków na tak imponującą jak na ówczesne czasy działalność od początku budziły wiele kontrowersji. Skąd młody chłopak, który niedawno ukończył technikum, miał pieniądze na taki rozmach? On sam twierdzi, że wykorzystywał kredyty kupieckie, biorąc towar od kontrahentów. Wiadomo jednak, że za część towaru (nie tylko samochody) płacił gotówką.

Równolegle Ryszard Bogucki prowadził życie towarzyskie na wysokim poziomie. Sponsorował konkurs Miss Polonia, bywał na salonach, obracał się wśród ówczesnych celebrytów, ludzi biznesu i polityki. W 1992 roku poślubił Miss Polski Elżbietę Dziech, co tylko podkreśliło jego wizerunek (małżeństwo rozpadło się pięć lat później). Jego nazwisko pojawiało się w czołówkach list najbogatszych ludzi w Polsce.

Już na wczesnym etapie działalności na dużą skalę Ryszard Bogucki zaczął mieć kłopoty z wymiarem sprawiedliwości. Na jego medialny wizerunek – młodego, dynamicznego i bogatego przedsiębiorcy – zaczęły rzutować doniesienia o zarzutach oszustw i przywłaszczenia mienia. Jednym z kontrahentów zgłaszających roszczenia był Henryk Becker, właściciel firmy „Auto Becker” z Dortmundu, który zażądał zwrotu samochodów, które przekazał do chorzowskiego salonu, lub zapłaty za nie. Bogucki wkrótce trafił do aresztu, gdzie – jak później twierdził – poznał innych osadzonych, w tym Ryszarda Niemczyka ps. „Rzeźnik”, z którym w przyszłości miała połączyć go znacznie poważniejsza sprawa.

Po zwolnieniu go z aresztu Bogucki przestał pojawiać się na rozprawach, co doprowadziło do wydania za nim listu gończego, a w roku 2000 – międzynarodowego listu gończego, wydanego przez katowicką prokuraturę. Śledztwo wskazywało, że to właśnie Ryszard Bogucki wraz z Ryszardem Niemczykiem, miał podjąć się zabójstwa jednego z najpotężniejszych „bossów” mafii pruszkowskiej, Andrzeja Kolikowskiego ps. „Pershing”.

Śledczy przypisali Boguckiemu udział w egzekucji, do której doszło 5 grudnia 1999 roku w Zakopanem. Wówczas śląski biznesmen trafił na listę najbardziej poszukiwanych polskich przestępców. Został zatrzymany 13 stycznia 2001 roku w meksykańskim kurorcie Cancún, gdzie przebywał z partnerką. Było to wynikiem współpracy polskich służb z Centralnego Biura Śledczego Policji z niemieckimi organami ścigania. Boguckiego deportowano do Polski, gdzie wkrótce trafił do aresztu śledczego. Zatrzymany konsekwentnie zaprzeczał swemu udziałowi w zbrodni.

„Nie znałem Kolikowskiego. Nie byłem w Zakopanem. Nie brałem udziału w żadnym zabójstwie. Nie zamierzam kiedykolwiek przyznać się do czegoś, czego nie zrobiłem”. — twierdził Bogucki.

Jednocześnie mówił, że nie będzie uciekał od odpowiedzialności, a jego celem jest udowodnienie własnej wersji wydarzeń. Pokazanie, że został wciągnięty w sprawę na podstawie wątpliwych zeznań i że część świadków była motywowana lub naciskana.

W 2003 roku zapadł wyrok skazujący Ryszarda Boguckiego na 25 lat pozbawienia wolności. Na poczet odbytej kary zaliczono mu czas, który spędził jako podejrzany w areszcie w trakcie śledztwa i procesu sądowego.

Powyższy materiał filmowy dzięki uprzejmości strony «Głos mafii» – dziękujemy!

Ryszard Bogucki był także oskarżony o udział w zabójstwie generała Marka Papały – Komendanta Głównego Policji, lecz w tej sprawie został prawomocnie uniewinniony. Według Boguckiego ten przypadek pokazał, że zarzuty wobec niego były budowane na wątpliwych dowodach.

Ofiara systemu, spisku czy też bezwzględny przestępca?

Ryszard Bogucki odbywał karę w kilku zakładach karnych, między innymi w Wadowicach, Katowicach, Poznaniu oraz w Herbach. To właśnie w tym więzieniu odbywał ostatnią część wyroku. Po wyjściu zapowiedział, że będzie domagał się wielomilionowych odszkodowań od Skarbu Państwa, lecz nie za sam wyrok w sprawie „Pershinga”, lecz za niesłuszne aresztowania i postępowania gospodarcze, które zakończyły się jego uniewinnieniami.

„Państwo zniszczyło mnie finansowo i prywatnie, zanim mnie skazało. Straciłem majątek, firmy, lata życia – i teraz chcę odzyskać przynajmniej część tego, co mi odebrano”. — powiedział Bogucki.

Podkreślił, że w najbliższym czasie jego priorytetem będą sprawy rodzinne, odbudowa relacji z dziećmi i resztą rodziny oraz nawiązanie relacji z wnukami, które przez ćwierć wieku nie mogły liczyć na jego obecność.

Ryszard Bogucki.
Ryszard Bogucki.

Zmienił też nazwisko na Ryszard Linard-Bogucki. Zmianę uzasadnił niechęcią do ewentualnego bycia kojarzonym z polityką, a szczególnie ze Zbigniewem Boguckim (to szef Kancelarii Prezydenta Karola Nawrockiego). Linard ma być nazwiskiem należącym do jego przodków.

Zarówno sama osoba Ryszarda Boguckiego jak i sprawy toczące się z jego udziałem na ławie oskarżonych lub w charakterze podejrzanego, do dziś budzą wiele kontrowersji. Czy faktycznie popełnił zbrodnię, za którą został skazany? Czy ma na sumieniu przestępstwa, których nie udało mu się udowodnić? A może to ofiara jakichś brudnych gier z wykorzystaniem fałszywych zeznań świadków lub niedoskonałego systemu wymiaru sprawiedliwości? Wygląda na to, że 57-latek, który przekroczył właśnie bramy więzienia w kierunku wolności, nie powiedział jeszcze w tych tematach ostatniego słowa. I wygląda na kogoś, kogo stać na kontynuację.

Marek Kubaczka. Ogłoszenie o zaginięciu.

Może Cię zainteresować:

Marek Kubaczka nie żyje? Odnaleziono zwłoki koło Radomska. Czy stoi za tym zabójca piłkarza GKS Katowice – Dominika Koszowskiego?

Autor: Redakcja

01/12/2025

Słynny gangster doprowadzony do prokuratury w Katowicach

Może Cię zainteresować:

Słynny gangster doprowadzony do prokuratury w Katowicach. Marek M., ps. Oczko usłyszał zarzuty

Autor: Redakcja

16/09/2025

Zatrzymany gwalciciel

Może Cię zainteresować:

Zatrzymano poszukiwanego siedmioma listami gończymi. Był ścigany m.in. za gwałt i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą

Autor: Redakcja

28/04/2025

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon
Reklama