29 listopada 2025 o godz. 19 w Bytomskim Centrum Kultury oraz 17 grudnia 2025 r. w Katowice Miasto Ogrodów odbędą się premierowe spektakle „Frontysterium, czym stają się rzeczy”, czyli spektaklu tanecznego, w którym po 30 latach na scenę jako tancerz powraca Jacek Łumiński - legenda śląskiej sceny tańca współczesnego.
- Prawdę mówiąc, to się troszeczkę denerwuje, no bo mnóstwo myśli mi przychodzi do głowy. Czy to jest właściwy wybór, czy nie? Ale stwierdziłem, że po namowie moich kolegów i koleżanek, wszystkich, że jednak trzeba odważnie próbować i iść za tym oryginalnym pomysłem, i wyjść na scenę - mówi Jacek Łumiński, tancerz i choreograf.
Bilety na bytomską premierę kosztują 50 zł i są już w sprzedaży. Z kolei bilety na katowicką premierę kosztują 52,50 zł i można je kupić TUTAJ.
Czego możemy się spodziewać we "Frontysterium"
„Frontysterium, czym stają się rzeczy” to pierwszy od 3 dekad spektakl taneczny, w którym w roli tancerza zobaczymy Jacka Łumińskiego. Na scenie będzie mu towarzyszyć uznana międzynarodowo tancerka i choreografka przez wiele lat mocno związana ze Śląskim Teatrem Tańca – Sylwia Hefczyńska-Lewandowska. Oprócz nich zobaczymy młodych tancerzy Luminski Dance Project. Przedstawienie będzie spotkaniem pokoleń. Frontysterium (z języka greckiego - miejsce do tańczenia, uprawiania sportu, myślenia, studiowania) stanie się miejscem przemiany, miejsce, w którym dokonuje się ucieleśnienie myśli, ucieleśnienie idei, ucieleśnienie pamięci, ucieleśnione poznanie. Etykiety takie jak „ucieleśniony” i „ucieleśnienie” czasami działają jak „leksykalne plastry opatrunkowe”, aby pokryć pozostałe teoretyczne luki lub rany – w końcu czym innym mogłoby być poznanie i zapamiętywanie, jeśli nie ucieleśnieniem?
- Myślę, że przede wszystkim jest to jakiś rodzaj powrotu, ale też dookreślenia, dookreślenia lub podzielenia się i tożsamością, i pamięcią. Bo czym jest pamięć i to, jak my funkcjonujemy w świecie? Jak się różnimy między sobą? Ale gdzie? Gdzie być może jest coś wspólnego, co możemy budować w jakiejś grupowości. Dla mnie ten spektakl jest jakimś powrotem i połączeniem pomiędzy tym, co się działo w przeszłości, z tym, co się dalej rozwija i funkcjonuje w teraźniejszości - mówi Sylwia Hefczyńska-Lewandowska, choreografka i tancerka, współautorka spektaklu.


