Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach informuje o tragedii, jaka zdarzyła się dzisiaj rano, w niedzielę 4 stycznia 2026 r.
Śmierć w wyniku zatrucia czadem
Około godz. 9:52 w Czechowicach-Dziedzicach strażacy znaleźli w domu około 60-letnią nieprzytomną kobietę, która leżała w wannie w łazience. Nie miała już funkcji życiowych.
- Działania strażaków polegały na prowadzeniu resuscytacji do czasu przybycia zespołu ratownictwa medycznego oraz wykonaniu pomiarów na obecność substancji niebezpiecznych - wyjaśnia brygadier Aneta Gołębiowska, rzeczniczka prasowa komendanta Wojewódzkiej Straży Pożarnej w Katowicach.
W łazience detektor tlenku węgla wskazał wysokie stężenie CO. Prawdopodobną przyczyną emisji czadu był niesprawny piecyk gazowy .
W województwie śląskim to już 6 ofiara śmiertelna tlenku węgla od początku sezonu grzewczego 2025/2026, czyli od 1 października 2025.
Tlenek węgla - cichy zabójca
Tlenek węgla, zwany też czadem, to tak zwany cichy zabójca. Nie jest ani widoczny ani wyczuwalny, za to silnie trujący dla człowieka (a także zwierząt domowych). Nieco lżejszy od powietrza, dzięki czemu łatwo się z nim miesza i rozprzestrzenia. Powstaje w wyniku niepełnego spalania różnych substancji, a to zwykle ma związek z niedostateczną obecnością tlenu. Innymi słowy – jeśli w pomieszczeniu zamkniętym pali się ogień, to zużywa się powoli tlen, aż w końcu zacznie go brakować. Wówczas spalanie zaczyna być niepełne, a w jego wyniku tworzy się coraz więcej śmiercionośnego czadu.
Gdzie występuje ryzyko zatrucia się czadem?
Poza sytuacjami ekstremalnymi, takimi jak pożary, z otwartym ogniem mamy do czynienia na co dzień najczęściej w urządzeniach takich jak:
- kuchenki gazowe (na gaz ziemny oraz propan-butan),
- kuchnie kaflowe na opał stały (węgiel, drewno),
- piece kaflowe na opał stały (węgiel, drewno),
- piece wolnostojące na opał stały (węgiel, drewno), czyli tzw. „kozy”,
- kominki na opał stały (drewno),
- kominki gazowe,
- kotły centralnego ogrzewania i podgrzewacze wody z otwartym paleniskiem zasilane gazem (zwane „junkersami”),
- kotły centralnego ogrzewania i podgrzewacze wody z otwartym paleniskiem na opał stały (węgiel, drewno, brykiet, pellet itp.),
- kotły centralnego ogrzewania i podgrzewacze wody z otwartym paleniskiem na olej opałowy,
- grzejniki wolnostojące zasilane olejem opałowym,
- grzejniki wolnostojące zasilane gazem propan-butan (z butli).
Eksploatacja każdego z tych urządzeń niesie ze sobą ryzyko wytworzenia się w pomieszczeniu zabójczego tlenku węgla.
Przyczyny mogą być następujące:
- niesprawne urządzenie;
- niesprawny przewód odprowadzający spaliny (komin spalinowy – gdy urządzenie go wymaga);
- niesprawny przewód wentylacyjny pomieszczenia (komin wentylacyjny);
- nieprawidłowe wietrzenie (praca urządzenia przy braku dopływu powietrza z zewnątrz, czyli na przykład zamknięte drzwi i okna w łazience, kuchni lub pokoju, w której pracuje któreś z powyższych urządzeń; im mniejsze pomieszczenie, tym mniejszy zapas tlenu, a więc ryzyko większe.
Największe ryzyko występuje więc w okresie jesienno-zimowym, kiedy używane jest któreś z powyższych urządzeń do ogrzewania wnętrz. Jednak przez pozostałą część roku ono także występuje wszędzie tam, gdzie podgrzewana jest woda do mycia się w którymś z takich urządzeń, a nawet w kuchniach, zwłaszcza niewielkich gabarytów, w których nie jest wietrzone w trakcie gotowania, a drzwi są zamknięte.
Czujniki czadu obowiązkowe, ale dopiero od 2030 roku
O wysokim stężeniu tlenku węgla ostrzeże nas czujnik czadu. Obowiązek wyposażenia w czujniki tlenku węgla lokali, w których istnieje ryzyko jego powstania, nałożyło na ich właścicieli rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Mieszkania muszą być wyposażone w urządzenia monitorujące do 1 stycznia 2030 roku.


