Dworzec Iwanogrodzki, zwany potem Radomskim a obecnie Południowym, otwarto w 1887 roku. Stanowił zabudowania końcowej stacji Kolei Iwanogrodzko-Dąbrowskiej z 1885 roku, a właściwie jej odnogi do granicy z Prusami. W okresie rosyjskiego zaboru linia była jedną z najważniejszych w całym imperium, zaś po odrodzeniu się naszego państwa – stanowiła jeden z głównych szlaków komunikacyjnych Polski.

Rola linii zaczęła się wyraźnie zmniejszać w latach 80. XX wieku, zaś lata 90. i późniejsze przyniosły dalszą marginalizację. I choć stacja obsługiwała ruch pasażerski do zamknięcia jej w ubiegłym roku (z powodu przebudowy), to sam budynek dworca został wyłączony z eksploatacji wcześniej, bo w 2009 roku, kiedy zlikwidowano kasy biletowe i poczekalnię. Od tamtej pory stale niszczeje. Zamurowano lub zabito płytami otwory okienne, zabezpieczono wejścia, lecz deszcze, wiatry i wandale wciąż przyczyniają się do degradacji 139-letniego dziś zabytku.

Przejęcie przez miasto
Ze względu na zmiany w funkcjonowaniu kolei, takie jak choćby brak konieczności istnienia kas biletowych na stacjach i przystankach o małym ruchu pasażerów, przywrócenie funkcji dworca nie miałoby dziś żadnego sensu. Od jakiegoś już czasu trwały starania o przejęcie na własność od kolei części gruntu wraz z nieczynnym budynkiem przez miasto. Ostatecznie porozumienie osiągnięto i podpisano akt notarialny, w którym PKP S. A. przekazuje Sosnowcowi nieruchomości na drodze darowizny.

Na mocy umowy, w zrewitalizowanym budynku ma się znaleźć miejsce na poczekalnię dla podróżnych. Ma być także przywrócona możliwość zakupu biletów, choć zapewne nie w formie kas, a automatów biletowych. Zdecydowana większość obiektu ma być jednak przeznaczona pod zupełnie inne, niż dotychczasowe funkcje, adresowane głównie do młodzieży. Dlatego pomysły na zagospodarowanie budynku konsultowano z Młodzieżową Radą Miasta.

Dworzec dla młodych, choć nie tylko
Według wstępnej koncepcji na parterze – poza poczekalnią – ma powstać duża, otwarta przestrzeń, mająca łączyć miejsce spotkań z ofertą gastronomiczną. Innymi słowy – będzie się można umówić, a przy okazji coś zjeść. Co zaskakuje – wewnątrz ma się też znaleźć przestrzeń dla jeżdżących na deskorolkach i hulajnogach, z rampą do wykonywania sztuczek.
Piętro ma być miejscem do zabawy oraz różnych zajęć, gdzie również ma powstać sala spotkań, sala opisywana jako wielofunkcyjna oraz szatnie.

Najbardziej zaskakują pomysły na poddasze, na którym – poza kolejnymi salami spotkań, zabaw i wszelkich zajęć, ma się znaleźć… planetarium! Szczegóły nie są znane, ale raczej nie należy się spodziewać odwzorowania pełnowymiarowego nieba jak w dużych planetariach. Będzie to raczej coś, co zmieści się w ramach obecnej bryły budynku, jeśli pomysł dojdzie do skutku.

Zagospodarowany ma być też obszar na zewnątrz dworca. Obejmuje on między innymi dawny peron przydworcowy, którego odtworzenie nie jest planowane, jako że nie jest potrzebny (obsługę pasażerów stacji zapewni przebudowany peron wyspowy). Teren ma być oddzielony od torowiska celem zapewnienia bezpieczeństwa przebywających tam osób (w przesłanej wizualizacji jeszcze tego nie uwzględniono). A dla tych właśnie osób przewiduje budowę tak zwanego skateparku, czyli miejsce do jazdy na łyżworolkach.
W całym kompleksie ma się znaleźć wystarczająco dużo sanitariatów dla odwiedzających.

3–4 lata na realizację za 23 miliony
Aby to wszystko można było zrealizować, konieczny jest gruntowny remont budynku. Jego dewastacja jest duża, zaś uszkodzenia (choćby dachu) i ogólny stan oraz narażenie na czynniki pogodowe – od lat go degradują. Trzeba będzie nie tylko zbudować nowy dach czy zamówić stolarkę okienną i drzwiową, ale przed jej instalacją oczyścić elewację budynku z graffiti i innego brudu. Wewnątrz zaś konieczne jest wywiezienie sporej ilości rzeczy nienadających się do ponownego użycia oraz pozbycie się wszelkich śladów pleśni. Dopiero wówczas można przystąpić do prac remontowych i modernizacyjnych, a także przebudowy.

Wstępnie oszacowano wielkość inwestycji na 23 miliony złotych. Pod koniec marca miasto złoży wniosek na dofinansowanie inwestycji środkami takiej wielkości w ramach programu Fundusze Europejskie dla Śląskiego, działanie 10.9: ponowne wykorzystanie terenów poprzemysłowych, zdewastowanych, zdegradowanych na cele rozwojowe regionu (215/25). Władze liczą na przychylność władz regionalnych do tego pomysłu, choć pamiętać należy że konkurować będzie on o te same środki z propozycjami innych miejscowości w województwie.

Szacunki miasta mówią o realizacji do końca 2029 roku, gdyby udało się pozyskać te pieniądze.
Warto nadmienić, że udostępnione wizualizacje są wstępne i mają charakter poglądowy, nie będąc obrazem gotowej, planowanej realizacji. Zresztą ich część nie zgadza się z opisem, więc bardziej miarodajnych szczegółów można spodziewać się dopiero po wykonaniu pełnego projektu architektonicznego, którego jeszcze nie zlecono.

Przedstawiciele miasta mówią, że powyższe pomysły mają sprawić, że miejsce będzie faktycznie uczęszczane, inaczej niż kolejne muzea w poprzemysłowych obiektach, jak mówią. A według Was – to dobry pomysł?
Torowiska, peron i reszta infrastruktury kolejowej stacji będzie wkrótce przebudowywana, modernizowana i remontowana, o czym piszemy w osobnym materiale. Polecamy też nasz krótki artykuł o historii blisko 140-letniej stacji.

Może Cię zainteresować:
Sosnowiec Południowy do przebudowy. Peron, kładka, przejazdy i torowiska. Aż 2 lata bez pociągu
Może Cię zainteresować:
