Tomasz Hutsch jest wiceprzewodniczącym stowarzyszenia Regios. Organizacja dąży do przełamania stagnacji na śląskiej scenie społeczno-politycznej poprzez wyjście poza kwestie wyłącznie etniczne i kulturowe i skupienie się na gospodarce oraz budowaniu silnego zaplecza eksperckiego.
Regios organizuje 19 kwietnia 2026 r. w Katowicach konferencję programową "Polska Regionalna".
- Chcemy tego dnia porozmawiać o Polsce regionalnej. Chcemy zainspirować inne regiony do tego, że regionalizm może być fajny. Przez ostatnie lata przygotowywaliśmy program, konsultując go z ekspertami i samorządowcami. Chcielibyśmy wyjść z marazmu, który ciągnie się od porażki Śląskiej Partii Regionalnej w 2018 roku - tłumaczy Tomasz Hutsch.
Hutsch wyjaśnia, że Regios to platforma do sieciowania z NGO-sami i budowania struktur. Też partyjnych?
- Nie wykluczamy partycypacji politycznej w przyszłości, ale traktujemy to jako narzędzie, a nie cel sam w sobie. Najpierw budujemy zaplecze ekosystemowe. Testowaliśmy, na co ludzie reagują i wiemy już, że budowanie ruchu tylko na kwestiach kulturowo-etnicznych to za mało. Polityka ma rozwiązywać realne problemy ludzi - dodaje wiceprzewodniczący stowarzyszenia Regios.
Hutsch wyjaśnia w rozmowie z cyklu Ślązaq koncepcję państwa regionalnego, czerpiąc wzorce z modeli włoskich czy niemieckich, zamiast odwoływać się do historycznych, i jego zdaniem, nie przystających do współczesności, postulatów autonomii.
Regios planuje budowę struktur w całym kraju, promując tożsamość opartą na więzi z miejscem zamieszkania, co ma na celu wzmocnienie samorządności i sprawne przeprowadzenie transformacji energetycznej. Strategia stowarzyszenia zakłada, że budowa realnej siły ekonomicznej regionu, czyli tzw. hard power, naturalnie doprowadzi do rozkwitu i lepszej ochrony lokalnej kultury oraz języka.
- Chodzi o większą samorządność w trzech obszarach: edukacji i kulturze, gospodarce i transformacji oraz ochronie środowiska. Moglibyśmy mieć np. zmodyfikowane programy nauczania historii czy przyrody, bez zmieniania ogólnopolskiego kanonu. W kwestii gospodarki region powinien mieć możliwość bezpośredniego planowania polityki na linii Unia Europejska – Śląsk, ponieważ transformacja tak dużego okręgu przemysłowego wykracza poza możliwości operacyjne Warszawy - uważa nasz rozmówca


