Klub Jagielloński
Tomasz slupik

Tomasz Słupik dla Klubu Jagiellońskiego Katowice: Łabędzi śpiew regionalistów? Mogą zagrać o większą pulę. Stwórzmy ruch regionalny, który zdobędzie 5–6 mandatów w Sejmiku

W poniedziałek 22 kwietnia 2024 r., tuż po II turze wyborów samorządowych, odbyło się otwarte spotkanie dyskusyjne w Klubie Jagiellońskim Katowice „Wybory samorządowe. Kto wygrał? Kto przegrał”. Gościem spotkania był dr Tomasz Słupik, politolog z Uniwersytetu Śląskiego. Spotkanie podsumował Zbigniew Przybyłka, pełniący obowiązki koordynatora KJ Katowice.

W toku intensywnej dyskusji zaproszony ekspert i publiczność analizowali ostatnie wybory. Dużą część ponaddwugodzinnego spotkania wypełniła analiza kondycji górnośląskich ruchów regionalistycznych. Całość spotkania moderował Zbigniew Przybyłka.

Śląskie komitety i tak nie przekroczyłyby razem progu wyborczego

Zwrócił się do zaproszonego eksperta, doktora Tomasza Słupika, z obserwacją. – Powtórzyła się właściwie sytuacja z 2018 r. Ruchy te startowały w dwóch komitetach, nawzajem ze sobą skłóconych. Elektoraty podzieliły się mniej więcej na podobne części, w efekcie czego znowu obydwa komitety, Ruch Autonomii Śląska i partia Ślonzoki Razem, spadły pod próg, przy czym zauważę – być może ma pan to lepiej obliczone – że nawet gdyby sumować ich wyniki, to jest to powyżej 5 procent, ale pozostaje pytanie, czy przekroczyliby tzw. efektywny próg wyborczy.

Dr Słupik potwierdził tę intuicję – Mam to już policzone. Nie, nie przekroczyłoby. 105 tysięcy miała Konfederacja i nie dostała żadnego mandatu.

W związku z tym kolejne pytanie moderatora brzmiało – Czy to nie jest gwóźdź do trumny dla pomysłu, żeby na bazie postulatów regionalistycznych czy śląskoetnicznych budować ruch polityczny. który potrafiłby zaistnieć w sposób stały i być sprawczy? Być może należałoby sobie darować? Czy taka byłaby pana rada?

Na tak postawione pytanie dr łlupik odpowiedział – Wie pan, kierują tu mną dwie emocje. Emocja regionalisty krzyczy we mnie głośno, że „nie, nie!”, ale racjonalista i politolog mówi: no tak, ja się z panem zgodzę, nie będę przeczył faktom. Einstein kiedyś powiedział, że jak ktoś robi ciągle to samo, a oczekuje innych efektów. to wiadomo. że z jego kondycją intelektualną nie jest najlepiej (śmiech).

Dodał również – Widać ambicję, ale też zupełną krótkowzroczność, szczególnie partii Ślonzoki Razem, choć nie chcę tylko jej tu stygmatyzować czy kłaść na nią odium klęski.

Paradoks Gorzelika

Pocieszenia Słupik dopatrywał się w sformułowanym kiedyś przez siebie, a potem powtórzonym przez Jerzego Gorzelika, przewodniczącego RAŚ, „paradoksie”. – Nazwę go paradoksem Gorzelika. Polega on na tym, że […] RAŚ właściwie zrealizował prawie wszystkie swoje postulaty z wyjątkiem regionalizacji, decentralizacji, czy autonomii. Język za chwilę będzie, grupa etniczna będzie…

Przybyłka zaoponował, że na przeszkodzie ku realizacji tych postulatów etnojęzykowych ciągle może stanąć weto prezydenta Dudy. Jego rozmówca wyraził jednak przekonanie, że niezależnie od postawy Dudy zmiany te prędzej lub później i tak nastąpią – Nieważne, czy to będzie dziś, czy za dwa lata. Te postulaty 25 lat temu brzmiały egzotycznie, sam zresztą należałem do adwokatów tej sprawy począwszy od połowy lat 90. Uważani byliśmy przez większość społeczeństwa za niegroźnych wariatów. Dzisiaj jest to absolutnie w centrum, mainstreamie.

Do sukcesów ruchu regionalistycznego zaliczył również przełamanie tabu wokół tzw. tragedii górnośląskiej, a także otwarcie dyskusji nad reinterpretacją wydarzeń z lat 1919-1921, czyli okresu powstań i plebiscytu. Jako zwieńczenie tego procesu przywołał książkę prof. Ryszarda Kaczmarka „Powstania Śląskie 1919–1920–1921: nieznana wojna polsko-niemiecka”. Stwierdził przy tym – 20 lat temu prof. Kaczmarek byłby pewnie odżegnany od czci i wiary. Dzisiaj tę książkę wiele osób czyta z wypiekami.

Słupik stwierdził, że dzisiaj w dyskursie publicznym posługujemy się językiem regionalistów. – Nikt nie mówi, że to są radykałowie, ludzie niepoważni, że formułują jakąś ideologię itd.

Moderator zauważył, że to nie jest do końca prawda – Dzisiaj jest to nadal mówione, ale to skurczyło się z ponadpartyjnego porozumienia wszystkich sił „warszawskich” do twardej prawicy, czyli PiS-u i Konfederacji.

Łabędzi śpiew ruchu regionalnego

W ocenie dr. Słupika, pomimo tych paradoksalnych sukcesów, możemy mieć do czynienia z łabędzim śpiewem ruchu regionalnego – Ja to oceniam tak, że jeżeli w ruchu regionalnym nie nastąpią programowe, ale na początek personalne zmiany, to […] dwie najbliższe kadencje będę bez regionalistów.

W ocenie politologa Ślązacy znajdują się już w innym momencie historycznym i regionaliści muszą się do tego dostosować. Mówił" – Może być tak – teraz odwołam się do Zbyszka Rokity – że od romantycznego okresu przechodzimy do pozytywistycznego […] Budować kwestię języka, wykorzystywać środki, pisać podręczniki, wykształcić nauczycieli – to jest taka praca u podstaw, którą ma teraz do zrealizowania szeroko rozumiane środowisko regionalistyczne […] Program decentralizacji na pewno należy przewartościować, uatrakcyjnić, napisać go w jakimś stopniu na nowo, innym językiem.

Jako potencjalne źródło inspiracji przywołał wydaną w zeszłym roku ekspercką książkę „Umówmy się na Polskę”. – Tam jest szerokie spektrum ludzi, od lewicy do prawicy, od progresistów do konserwatystów, którzy proponują pewną inną formułę decentralizacji naszego kraju, ale ona gdzieś tam koresponduje z pomysłami m.in. RAŚ. To jest dla mnie dobry pomysł, sposób na to, jak by to można zrobić. Z takiej eksperckiej książki warto by zrobić atrakcyjny program.

Zauważył jednak, że należy go skierować nie tylko do Ślązaków, ale także mieszkańców naszego regionu i szerzej – województwa. Tłumaczył – Niestety z różnych powodów elektorat śląski, ten etniczno-kulturowy, oscyluje między 80 a 120–130 tysięcy, więc jest to recepta na… nie powiem wegetację polityczną, ale na 3–4 reprezentantów w Sejmiku, i to tylko przy sprzyjającej koniunkturze. Jak ambicje śląskich liderów na to nie pozwolą, to mamy powtórkę z rozrywki w ciągu kolejnych dwóch elekcji. Teraz regionaliści mogą zagrać o większą pulę. Stwórzmy partię, ruch regionalny, który będzie grał o 5–6 mandatów.

Kiedy przypominano mu, że był już taki projekt, pod nazwą Śląskiej Partii Regionalnej i zakończył się porażką, naukowiec odpowiedział – Nie mówię o ŚPR. Ja nie wiem, jak to się teraz będzie nazywało. Nie jestem od tego, aby im doradzać. Niech środowiska śląskie wykonają pracę. (Interesujesz się Śląskiem i Zagłębiem? Zapisz się i bądź na bieżąco - https://www.slazag.pl/newsletter)

W woj. opolskim się udało

Jako możliwy wzór do naśladowania wskazał na opolskie. – Komitet Śląscy Samorządowcy, czyli tak naprawdę rebranding Mniejszości Niemieckiej, sprawił, że właściwie utrzymali stan posiadania w sejmiku województwa. Ja wiem, że zaraz ktoś powie, że to są inne realia i nie należy porównywać gruszek z jabłkami. To jest tylko pewien punkt odniesienia, inspiracja, która powinni kierować się szeroko pojęci regionaliści. I to nie jest zbiór, który ogranicza się tylko do RAŚ i Ślonzoków Razem. Widzimy, że są coraz starsi, także ich liderzy w sensie metrykalnym. Coraz bardziej ten program w sensie komunikacyjnym nie dociera. Te tożsamościowe hasła po prostu wzięli sobie na sztandary politycy ogólnopolscy i skutecznie je realizują, ku pożytkowi wspólnoty regionalnej. Prędzej czy później tak się musiało stać.

Jako przykłady takich polityków młodego pokolenia wskazał europosła Łukasza Kohuta i posłankę Monikę Rosę, zwłaszcza tę drugą. – Siłą rzeczy te postulaty można zrealizować tylko w parlamencie, więc skuteczność jest po ich stronie.

Inba o Twardocha

Jeden z internetowych uczestników spotkania zadał prowokacyjne pytanie. – Czy ostania „inba o Twardocha” nie dowodzi tego, że w śląskim regionalizmie zaczyna coraz bardziej być widoczny fanatyzm i sekciarstwo podobne do wyznawców dużych partii warszawskich?

Ekspert był daleki od tak radykalnych sformułowań, ale zaznaczył także swój krytyczny stosunek do aktualnych ugrupowań regionalistycznych. - Śląska Partia Regionalna właściwie nie istnieje, albo jest kompletnym marginesem. O przaśnym charakterze partii Ślonzoki Razem nie będę się dłużej wypowiadał. Kto śledzi działalność Leona Swaczyny, to może zobaczyć, w jaki sposób oni prowadzą kampanię, nawet wizualnie. To są świetnie materiały na zajęcia z marketingu politycznego „Jak nie robić kampanii wyborczej”. No i mamy RAŚ

Odnosząc się do zarzutu o „sekciarstwo” tłumaczył – Ja te zjawiska obserwowałem, moim zdaniem następowała tylko ich intensyfikacja. To, co teraz się dzieje między Łukaszem Kohutem i jego stronnikami, a Szczepanem Twardochem i jego stronnikami, jest tylko konsekwencją tego, co wydarzyło się wcześniej, w 2018 r. […] Na razie wygląda, że ruch regionalny jest bardzo poważnie chory […]

W ocenie intencji Twardocha uniknął jednoznacznej oceny. – Szczepan Twardoch, sympatyzując z partią Razem, włożył kij w mrowisko […] Twardoch bywa złośliwy czy sarkastyczny, ale z drugiej strony miał pełne prawo zadać pytanie po 5 latach Łukasza Kohuta w europarlamencie, jakie są jego dokonania. Ja to wiem, bo obserwuję i znam się od wielu lat z Łukaszem […] ale niewykluczone, że Szczepan Twardoch tego z taką uwagą nie obserwował. Wiadomo, że pytanie na Twitterze miało swoje drugie dno, ale zapytał jako obywatel i potencjalny wyborca.

Część dyskusji poświęconą regionalistom i kontrowersjom narosłym wokół kandydatów do europarlamentu Przybyłka zamknął zapowiedzią, że to nie jest ostatnie słowo w tej sprawie – Kto wie, może do tych pytań wrócimy i może uda nam się w Klubie Jagiellońskim Katowice zorganizować debatę przed wyborami do europarlamentu.

W pozostałej części spotkania rozmawiano m.in. o złych wynikach Lewicy w wyborach samorządowych i politycznej przyszłości tej formacji oraz analizowane rezultaty wyborcze w wybranych miastach województwa: Katowicach, Chorzowie, Gliwicach, Siemianowicach, Zabrzu, a także Jaworznie. Pochylono się także nad zaskakująco dobrym wynikiem Wojciecha Kałuży, który w tych wyborach startował jako jedynka na listach PiS-u. Całość spotkania można odsłuchać w podcaście Szyb Kultury, dostępnym m.in. na Spotify i YouTube.

O autorze: Zbigniew Przybyłka. Historyk i filolog klasyczny. Absolwent Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Współautor podcastu „Szyb Kultury” poświęconego historii i kulturze Śląska. Kontakt: zbigniew.przybylka@gmail.com

Język śląski

Może Cię zainteresować:

Henryk Mercik: Język regionalny to jedyna droga dla ocalenia języka śląskiego, wyprowadzenia godki ze skansenu

Autor: Redakcja

27/04/2024

Jerzy Gorzelik

Może Cię zainteresować:

RAŚ się przegrywa, RAŚ się też przegrywa. Gorzelik: ,,Partie chwalą się sukcesami w śląskich sprawach, ale nie mówią co dalej". Lider RAŚ nie wierzy w jedność

Autor: Szymon Karpe

12/04/2024

Marsz Autonomii

Może Cię zainteresować:

Klęska RAŚ i Ślonzoków Razem w wyborach samorządowych. Śląskim regionalistom lepiej poszło w woj. opolskim

Autor: Arkadiusz Szymczak

09/04/2024

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon