W tłumaczeniu kroniki miejscowej szkoły podstawowej będącej w posiadaniu Joanny Kusz- Drozdowskiej zanotowano w roku 1876, co następuje: „Jego Wysokość Cesarz Wilhelm I oraz jego syn i następca tronu Friedrich Wilhelm dnia 16 i 19 listopada podczas podróży do Pszczyny zatrzymali się na tutejszym dworcu kolejowym (10 minut). Napływająca tutejsza ludność pozdrawiała z wielkim entuzjazmem bohaterskiego Cesarza ”.
Roździeń pierwszy w pomnikowym wyścigu
Jest to pewien skrót myślowy, gdyż dojechać wtedy do Pszczyny koleją nie było takie proste. Roździeń był wtedy prawdziwym węzłem kolejowym z dwoma dworcami. Jednym z nich był dworzec Towarzystwa Kolei Górnośląskiej (Oberschlesische Eisenbahngesellschaft) przy trasie z Wrocławia do Krakowa i Warszawy. I jest nadal – obecnie przebudowywany do wymogów XXI wieku.
Drugi dworzec stał przy torach prywatnej inicjatywy pod nazwą Kolei Prawego Brzegu Odry (Rechte – Oder – Ufer – Eisenbahn), która wybudowała konkurencyjne połączenie stolicy Śląska z górnośląskim zagłębiem przemysłowym, dochodzącym również do Pszczyny.
Z tego powodu koronowane głowy musiały w roku 1876, udając się na polowanie do księcia pszczyńskiego, przejść odległość około 200 metrów pomiędzy oboma dworcami. Szopienicka już legenda głosi, że szli po czerwonym dywanie.
Od roku 1913, już po konsolidacji linii kolejowych, zaczęto stosować dla dworców funkcjonujące do dziś nazewnictwo Szopienice Południowe oraz Północne.
Friedrich Wilhelm, już jako cesarz Friedrich III panował jedynie 99 dni w roku 1888, gdyż zmarł w wyniku powikłań pooperacyjnych. Niedługo potem zaczęły powstawać pomniki dwóch cesarzy (Zweikaiserdenkmal) – Wilhelma I i Friedricha III. Pierwszy w nich został odsłonięty w roku 1890 w okolicach Halle (Saale).
Pomniki dwóch cesarzy
20 lat po opisywanej cesarskiej przesiadce w Roździeniu, w kronice szkolnej znalazł się kolejny wpis: „W gminie Roździeń w 1895 zrzeszenie mieszkańców oraz zrzeszenie ochotniczej straży pożarno-ratowniczej zawiązały komitet, który podjął się budowy pomnika ku czci Ich Majestetów cesarzy Wilhelma I i Friedricha III".
Bawili oni w naszej gminie przez krótki czas, podczas wymiany pociągów, podróżując do Pszczyny. Postanowiono, że pomniki zostaną zbudowane na istniejącym targowisku. Mają być widocznym wyrazem patriotyzmu i uczuć dla cesarzy Wilhelma I i Friedricha III. Komitet po wielu staraniach i trudnościach 10 maja 1896 rozpoczął budowę. W tym dniu położono kamień węgielny pod budowę pomnika. 20 września tego samego roku nastąpiło uroczyste odsłonięcie. Ogrodnicy udekorowali pomniki drzewami i krzakami, a nauczyciele gminy przewodniczyli śpiewom.
Obecni byli również mieszkańcy Roździenia i Szopienic oraz delegacje miejscowych kopalń i hut.
Kłopoty natury formalnej i budowlanej
Sprawa budowy pomnika była jednak bardziej złożona, jak można to prześledzić na podstawie stosownych akt Starostwa Powiatowego w Katowicach. Początkowo komitet budowy składał się z hotelarza/restauratora i byłego naczelnika gminy Roździeń w latach 1874-1882 Moritza Reicha i poborcy podatkowego, późniejszego skarbnika gminnego Roberta Kruppy. Wiodącą rolę odgrywał ten pierwszy.
Katowicka landratura miała zastrzeżenie natury formalnej, mianowicie, iż zgody musi udzielić Prezydent Rejencji Opolskiej oraz całkiem prozaiczne – wybrany teren – znajduje się daleko od obszaru zabudowanego, a na dodatek jest tam jeszcze skład drewna (Holzplatz).
Jako lokalizację dla pomników wybrano bowiem ówczesny roździeński Marktplatz (targowica), który znajdował się wysoko na obecnej ul. Bednorza, pomiędzy ul. Wańkowicza i Olchawy, zahaczając być może nawet o dzisiejszy skwer Walentego Roździeńskiego.
Moritz Reich nie dawał jednak za wygraną, korespondencja między Roździeniem, Katowicami i Opolem rosła w ekspresowym tempie, stawiał się osobiście u landrata, aż w końcu z uwagi na już poczynione koszty przed wystąpieniem o budowę i rozesłane zaproszenia, zgoda została udzielona.
Osamotnione położenie ówczesnego roździeńskiego Rynku uwidocznione jest na przedstawionym landraturze szkicu. Rynek, jako planowane miejsce ustawienia oznaczone jest jako 10. Najbliższy budynek to oznaczony 3 dom dr Leopolda Stauba.

Pozostałe oznaczenia tej legendy oznaczają:
- aaa Szosa Huta Laury = Wilhelmina
- bbb i ccc = Ulice wiejskie ( Dorfstrassen)
- ddd = Szosa do Mysłowic
- 1 Szkoła ewangelicka
- 2 Dom mieszkalny
- 4 Apteka [Rudolf Graefe –S.P.]
- 5 Dom Ritschela
- 6 i.7 Szkoły katolickie
- 8 Kościół Św. Jadwigi
- 9 Dworzec Kolei Prawego Brzegu Odry
Uzupełnijmy powyższy opis z kroniki szkolnej informacją prasową z maja 1896 na ten temat samego pomnika:
„Oba pomniki cesarskie dla gminy Roździeń są już w toku prac w warsztatach firmy rzeźbiarskiej Louis Rosenthal w Bytomiu. Składają się one z dużej skały piaskowcowej, jońskiej kolumny z granitowym cokołem, na którym staną popiersia cesarzy Wilhelma I i Fryderyka III. W skale osadzone są granitowe płyty przeznaczone na inskrypcje. Pomnik będzie usytuowany na podwyższeniu i wyposażony ze wszystkich stron w schody. Ma on wysokość 5 metrów i zostanie odsłonięty 10 maja, w dniu zawarcia pokoju frankfurckiego. Roździeń jest pierwszą gminą wiejską na Górnym Śląsku, która będzie posiadać pomniki cesarskie”.
Data 10 maja miała wymiar symboliczny z uwagi na zawarty traktat pokojowy – w języku francuskim - z 10 maja 1871 roku, który formalnie zakończył wojnę francusko-pruską, a którego 25-lecie przypadało w roku 1896.
Same popiersia cesarzy Wilhelma I i Fryderyka III miały zostać wykonane z brązu galwanicznego, takiego jak ten produkowany przez fabrykę wyrobów metalowych Württembergische Metallwarenfabrik w Geislingen.
Pierwsza gmina wiejska Śląska z takim pomnikiem
Prasa uznała położenie kamienia węgielnego za odsłonięcie pomnika, ale faktem jest, iż Roździeń był nie tylko pierwszą gminą wiejską naszego hajmatu z takim pomnikiem, gdyż nawet w Katowicach odsłonięcie pomnika z tej cesarskiej serii nastąpiło dopiero w październiku 1898.
Odsłonięcie pomnika w Roździeniu miało miejsce w niedzielę 20 września 1896 i zostało zakłócone przez silną burzę w nocy w okolicach Katowic, która istotnie uszkodziła pomnik Friedricha III. Mimo to, uroczystość się odbyła, a „Nowiny Raciborskie” opisały ją następująco: „Szopienice. Ubiegłej niedzieli poświęcono tu uroczyście pomniki wystawione na cześć obu zmarłych cesarzy niemieckich, Wilhelma I i Fryderyka III. Na pomniku pierwszym jest napis: ‘Nie mam czasu być znużonym’ (Ich habe keine Zeit müde zu sein), na drugim: ‘Każdy z moich poddanych jest równie bliski sercu memu’. Oba napisy, które są orzeczeniami cesarzy, są piękne, ale zwłaszcza drugi zasługuje na to, aby się nad nim zastanowili wrogowie ludu polskiego”.
Oba pomniki stały oddalone od siebie o około 20 metrów. Każdy z pomników posiadał podobno brzmiące inskrypcje wskazujące fundatorów. W przypadku Wilhelma I brzmiała ona: „W dowód wdzięcznej pamięci i czci wzniosła Ochotnicza Straż Pożarna i Ratunkowa Roździeń-Szopienice” (In dankbarer Erinnerung und Ehrfurcht gewidmet vom Alten Freiwilligen Feuerlösch- und Rettungsverein Rosdzin-Schoppinitz). W przypadku Friedricha III było to: „W dowód wdzięcznej pamięci wzniosło Stowarzyszenie Właścicieli Nieruchomości i Przedsiębiorców Roździeń-Szopienice”. (In dankbarer Erinnerung gewidmet vom Verein der Hausbesitzer und Gewerbetreibenden Rosdzin-Schoppinitz).
Pomniki stały sobie spokojnie może z miesiąc. 20 października 1896 Opole przesłało katowickiemu landratowi pismo: „W związku z nieodpowiednim wykonaniem popiersi cesarza Wilhelma i cesarza Fryderyka, ustawionych 20 ubiegłego miesiąca w Roździeniu, dwa załączone tutaj numery „Deutsches Volksblatt” zawierają ostre ataki, w których zarzuca się, że materiał użyty do ich wykonania już przed odsłonięciem spowodował konieczność naprawy zamówionego popiersia cesarza Fryderyka oraz wypełnienia go gipsem i innymi przedmiotami”.
Sprawę badano, próbki materiału pobrano i reperowano, ale 24 listopada naczelnik Urzędu Obwodowego Rodzień-Szopienice Wilhelm Anders informował Katowice: „Popiersia zostały dzisiaj usunięte. Zgłosiłem tę sprawę również telegraficznie do Opola”.
Redaktor Vinzent Chrobok z gazety „Rosdzin-Schoppinitzer Zeitung” podał 29 listopada prawdziwy powód usunięcia popiersi: „Informowaliśmy zatem raczej zgodnie z faktami, że zdjęcie popiersi nastąpiło wyłącznie na pilne zarządzenie władz, przy czym rolę odegrał również fakt, że podczas naprawy popiersia cesarza Fryderyka znaleziono w nim między innymi trzy stare, brudne kobiece halki”. Czy Jaroslav Hašek dzieckiem będąc tego przypadkiem nie czytał…
Nowe popiersia cesarzy zostały postawione gdzieś w kwietniu – szczegółów brak, zaś w maju 1897 otrzymały żelazne ogrodzenie. Sytuacja wydawała się być opanowana, gdyby nie ta lokalizacja.
20 kwietnia 1905 pruski Minister Spraw Wewnętrznych pisał do katowickiego landrata: „Nie mamy żadnych zastrzeżeń, co do planowanego przeniesienia pomników świętej pamięci cesarza Wilhelma Wielkiego i Fryderyka III, znajdujących się w Roździeniu w powiecie katowickim, w inne miejsce. Rysunek przesyłamy w załączniku”. Ale rysunek się nie zachował. Może planowano ich przeniesienie w okolice oddawanego 1 lipca 1905 budynku Żeńskiej Szkoły nr IV? Być może, ale ich nie przeniesiono.
Nieznani sprawcy wysadzili pomniki cesarzy w powietrze
Do prasy pomniki trafiły dopiero znowu w czerwcu 1920, gdyż: „W nocy nad ranem z czwartku na piątek rozległ się w naszych gminach (Roździeń i Szopienice –S.P.) huk ogłuszający, budzący mieszkańców z błogiego snu. Na targowicy stały dwa pomniki starych cesarzy Wilhelma I i Fryderyka III. Na granitowych postumentach wznosiły się brązowe biusty cesarskie Pomniki były ogrodzone żelaznym płotkiem. Zburzenia dokonano przez podsadzenie petardy dynamitowej pod cokoły fundamentów. Postumenty zostały rozbite, biusty natomiast spadły, ale ocalały”.
Aktualna literatura przedmiotu ujmuje to zdarzenie w jednym zdaniu: „W nocy z 9 na 10 czerwca w Roździeniu ‘nieznani sprawcy’ wysadzili pomniki cesarzy Wilhelma I i Fryderyka III”. I w tym przypadku Roździeń wyprzedził Katowice, tam pomnik wyleciał w luft dopiero w grudniu 1920 r.
Miejscowości z pomnikami nie znoszą próżni. Tak też było w Roździeniu, aczkolwiek wskutek wyburzenia najstarszej szkoły w roku 1903 i wybudowania reprezentacyjnego budynku obecnego liceum powstała przestrzeń pomiędzy liceum a współczesnym budynkiem użytkowym na początku ul. Bednorza, w którym wtedy mieściła się szkoła wybudowana w roku 1875, późniejsza Szkoła Podstawowa nr 41. Jednym słowem, centrum Roździenia-Szopienic.
W październiku 1923 r. ukazała się w prasie odezwa Komitetu Budowy Pomnika, w której czytamy m.in.: „Inne miejscowości już dawno swym bohaterom popostawiały pomniki, tylko Roździeń-Szopienice, serce i tętno wszystkich powstań śląskich, pozostało jeszcze w tyle. Atoli sprawa już weszła na realne tory i wyłoniony z grona tutejszych powstańców komitet budowy pomnika prace przygotowawcze posunął tak daleko, że dnia 21 października br. będzie się mogło odbyć już poświęcenie kamienia węgielnego. Komitet budowy pomnika ma jednakże jeszcze do walczenia z trudnościami natury finansowej i dla zasilenia funduszu budowy urządza w tym pamiętnym dniu, t.j. dnia 21 października 1923 dzień sprzedaży cegiełki na budowę pomnika. Apelujemy tedy gorąco do społeczeństwa, aby nas popierało w naszym trudnym zadaniu i od kupowania cegiełki się nie uchylało. Niechaj każdy datkiem swoim na pomnik uczci naszych poległych w walce bohaterów śląskich!”.
Z końcem listopada 1923 utworzył się w Roździeniu-Szopienicach również komitet na rzecz budowy pomnika dla zmarłego w grudniu 1922 Józefa Rymera, pierwszego wojewody autonomicznego województwa śląskiego.
Pod koniec marca 1924 ukazała się w prasie informacja o treści: „Roździeń-Szopienice. Baczność Powstańcy obydwóch grup i obywatele! W niedzielę 30 marca rb. wielki wiec demonstracyjny. Zbiórka o godzinie 4 popołudniu, na placu szkoły żeńskiej (przy Pomniku Wolności)”.
Wynikałoby z tego, iż Pomnik Wolności lub też Powstańca Śląskiego w Roździeniu został wybudowany w przedziale czasowym listopad 1923 – marzec 1924, ale brak jest informacji prasowych z epoki o dacie jego poświęcenia.
Według „Magazynu Hutniczego” z czerwca 1985, pomnik miał 13 metrów wysokości i zwieńczony był posągiem powstańca śląskiego.
Na tablicy znajdowała się inskrypcja o treści: „Pomnik Wolności zbudowany w roku pańskim 1923 na pamiątkę zmartwychwstania Polski ku uczczeniu bohaterów w walce o oswobodzenie ziemi piastowskiej i złączenie się z Macierzą. Od nich ucz się cenić wolność i kochać Ojczyznę”.
Pomnik został zburzony we wrześniu 1939 i do roku 1985 nie było planów postawienia w tym miejscu nowego pomnika.
Postulat odbudowy pomnika
W tymże „Magazynie Hutniczym” informowano, że: „Zamiar przywrócenia tego pomnika rodził się zebraniach robotniczych, organizacji społeczno-politycznych i na spotkaniach mieszkańców. Szopienicka Rada Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Narodowego włączyła postulat odbudowy pomnika do programu wyborczego”.
W połowie czerwca 1985 miało nastąpić wmurowanie aktu erekcyjnego, a samo odsłonięcie nowego pomnika planowane było na wrzesień 1985. Pomnik był wznoszony „wysiłkiem głównie załogi Huty Metali Nieżelaznych „Szopienice’”. Szacunkowy koszt wynosił około miliona ówczesnych złotych.
Uroczyste odsłonięcie szopienickiego Pomnika Wolności miało miejsce 27 stycznia 1986 r. Sądząc po dacie na tablicy - 9 V 1985 - pierwotnie pomnik miał stanąć w tym miejscu w maju 1985 roku. (Wikipedia ma inną wersję).
Już po zmianie systemowej, w roku 1992 na pomniku umieszczona została tablica upamiętniająca powrót części Górnego Śląska do Polski.
W maju 2021 roku na lewej bocznej stronie pomnika została umieszczona tablica pamiątkowa Miejsce Pamięci Powstań Śląskich.
Może Cię zainteresować:

