Werner Schmauch. Śląski pastor, który nie ugiął się przed dwoma totalitaryzmami

Tekst ten dedykuję Wernerowi Christophowi Schmauchowi, synowi wybitnego śląskiego pastora Wernera Schmaucha, który wraz z rodziną doświadczył dwóch totalitaryzmów XX wieku – narodowego socjalizmu i komunizmu. Dziś ten urodzony we Wrocławiu Ślązak ma 91 lat i mieszka w Columbus w stanie Ohio. Zarówno jego historia, jak i losy jego ojca zasługują na ocalenie od zapomnienia.

Werner Schmauch i kościół w Cieplicach Śląskich

Dziś nazwisko Wernera Schmaucha jest na Śląsku niemal całkowicie zapomniane. Tymczasem jeszcze w latach 1945–1948 należał on do grona najważniejszych duchownych ewangelickich pozostających na tych ziemiach po zakończeniu II wojny światowej. Później jego losy związały się z Görlitz w radzieckiej strefie okupacyjnej Niemiec, gdzie kontynuował działalność duszpasterską, naukową i akademicką.

Od Jeleniej Góry do Wrocławia – droga powołania

Werner Schmauch urodził się w rodzinie urzędnika pocztowego oraz córki właściciela ziemskiego. Małżeństwo jego rodziców nie należało do szczęśliwych. Jako jedynak od najmłodszych lat starał się łagodzić narastające konflikty między ojcem a matką. Dodatkowym ciężarem była wrodzona skolioza, która przez całe życie ograniczała jego sprawność fizyczną.

Po ukończeniu szkoły podstawowej rozpoczął naukę w gimnazjum w Jeleniej Górze, gdzie w 1924 roku zdał egzamin dojrzałości (Abitur), otwierający mu drogę do studiów uniwersyteckich.

Głęboką religijność wyniósł z rodzinnego domu, przede wszystkim dzięki matce, aktywnie zaangażowanej w życie miejscowej wspólnoty ewangelickiej. Istotny wpływ na jego duchowy rozwój wywarł również pastor przygotowujący go do konfirmacji. To właśnie wtedy dojrzewało w nim przekonanie o powołaniu do służby Kościołowi.

Studia teologiczne rozpoczął we Wrocławiu, a następnie kontynuował w Bethel, Tybindze, Halle i Rostocku. Były to lata niezwykle trudne – Niemcy wciąż odczuwały skutki I wojny światowej oraz katastrofalnej inflacji. Młody student nieraz cierpiał głód, a z wyczerpania zdarzało mu się tracić przytomność. Dodatkowym wyzwaniem była konieczność samodzielnego opanowania języków klasycznych, których wcześniej nie uczono go w szkole. Przeciążenie nauką i ciężkie warunki życia niejednokrotnie doprowadzały go na skraj załamania nerwowego.

Po siedmioletnich zaręczynach, w 1932 roku, poślubił Charlotte Koeppe. Przez całe życie pozostawała jego największym wsparciem i najwierniejszą towarzyszką. Przeżyła męża o trzydzieści cztery lata.

Już w 1931 roku Werner Schmauch uzyskał stopień doktora teologii pod kierunkiem wybitnego biblisty Ernsta Lohmeyera. Święcenia pastorskie przyjął 5 lipca 1932 roku we Wrocławiu. Z Lohmeyerem łączyła go nie tylko relacja mistrza i ucznia, lecz także serdeczna przyjaźń – profesor został nawet ojcem chrzestnym jego syna.

Kościół Wyznający i czas próby

Po zakończeniu wikariatu objął parafię w Kiełczowie koło Wrocławia, gdzie pełnił posługę proboszcza w latach 1933–1945. Należał do Kościoła Wyznającego – protestanckiego ruchu sprzeciwu wobec podporządkowania Kościoła ideologii narodowego socjalizmu. Reprezentował nurt dahlemski, związany z tzw. Synodem Naumburskim.

W latach 1935–1938, z polecenia władz kościelnych, wykładał Nowy Testament. Już w marcu 1935 roku został aresztowany przez Gestapo w ramach represji wymierzonych przeciwko duchownym sprzeciwiającym się nazizmowi. Jedynie z powodu swojej niepełnosprawności został zwolniony z obowiązku służby wojskowej.

Szczególnie bliska była mu pierwsza śląska pastorka, Katharina Staritz – koleżanka ze studiów i również uczennica Ernsta Lohmeyera. Z narażeniem własnego życia pomagała chrześcijanom pochodzenia żydowskiego, organizując dla nich schronienie oraz umożliwiając emigrację za pośrednictwem Biura Grübera. Za swoją działalność została w 1942 roku osadzona w obozie koncentracyjnym Ravensbrück.

Od 1938 do 1945 roku Schmauch kierował śląskim ośrodkiem kształcenia teologicznego Kościoła Wyznającego.

Skutki walki Kościoła z narodowym socjalizmem odczuwała również jego rodzina. Troje dzieci pastora uczęszczało do szkół podporządkowanych nazistowskiej ideologii. Syn Christoph po latach wspominał z dumą, że jego rodzice konsekwentnie odmawiali wykonywania hitlerowskiego pozdrowienia. W konsekwencji dzieci były publicznie upokarzane i wielokrotnie zmuszane do ćwiczenia nazistowskiego salutu podczas szkolnych uroczystości.

Po wojnie: między Polską a NRD

Po zakończeniu II wojny światowej Werner Schmauch pozostał na Śląsku. W latach 1946–1947, w niezwykle trudnych realiach ziem znajdujących się już pod polską administracją, pełnił funkcję dziekana Dolnego Śląska. Początkowo urzędował w Cieplicach, następnie we Wrocławiu. Był jednym z tych duchownych, którzy starali się organizować życie kościelne wśród pozostającej jeszcze na Śląsku ludności ewangelickiej.

W 1947 roku jego rodzina została formalnie wysiedlona do Görlitz w radzieckiej strefie okupacyjnej Niemiec, późniejszej Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Rozpoczął się nowy etap życia – pełen niedostatku, trudnej adaptacji oraz presji ideologicznej. Śląscy uchodźcy musieli odnaleźć się w nowej rzeczywistości, w której codziennością były braki materialne, obowiązkowa nauka języka rosyjskiego i ograniczone możliwości edukacyjne dzieci.

Do 1950 roku Schmauch zasiadał w kierownictwie Kościoła, jednak ustąpił z tej funkcji wskutek sporów dotyczących przyszłości Kościoła śląskiego.

Następnie poświęcił się pracy naukowej. W latach 1950–1951 był dyrektorem studiów w berlińskim seminarium językowym. Po uzyskaniu habilitacji w 1952 roku wykładał Nowy Testament na Uniwersytecie Humboldta w Berlinie, a od 1954 do 1964 roku był profesorem Nowego Testamentu na Uniwersytecie w Greifswaldzie. W latach 1957–1959 pełnił również funkcję dziekana tamtejszego Wydziału Teologicznego.

Od końca lat pięćdziesiątych aktywnie angażował się także w działalność Chrześcijańskiej Konferencji Pokojowej. W 1961 roku został wybrany jednym z jej wiceprzewodniczących.

Jego dziedzictwo nie powinno zniknąć

Choć dziś nazwisko Wernera Schmaucha rzadko pojawia się w opracowaniach poświęconych historii Śląska, trudno przecenić znaczenie jego życia i działalności. Należał do pokolenia duchownych, którzy w najtrudniejszych latach XX wieku pozostali wierni swoim przekonaniom. Jako pastor Kościoła Wyznającego przeciwstawiał się podporządkowaniu chrześcijaństwa ideologii narodowego socjalizmu, doświadczył represji ze strony Gestapo, a po wojnie współtworzył życie kościelne na polskim już Śląsku. Później przyszło mu zmierzyć się z kolejnym systemem totalitarnym – komunistycznym państwem Niemieckiej Republiki Demokratycznej.

Jego biografia pozostaje świadectwem odwagi, odpowiedzialności i niezłomnej wierności własnemu sumieniu.

Przesłanie z dwóch totalitaryzmów

Szczególnie aktualnie brzmią dziś słowa, które pozostawił po latach doświadczeń obu totalitaryzmów:

„Doświadczenie Kościoła z czasów Hitlera, które później potwierdziło swoją wartość również w kościołach Europy Wschodniej i NRD, pozbawionych dawnych przywilejów, uczy jednego: Kościół, który dla zabezpieczenia swojego istnienia szuka ochrony państwa, wyrzeka się wolności głoszenia gorszącego słowa krzyża i traci swoją duchową moc.”

Wierność Ewangelii ponad wszystko

To przesłanie pozostaje jednym z najcenniejszych świadectw pozostawionych przez śląskiego pastora, który przez całe życie wierzył, że prawdziwa wolność Kościoła rodzi się nie z bliskości władzy, lecz z wierności Ewangelii.

Wchodząc do zamku Książ, można dostrzec herb małżeński, w którym — co rzadkie w heraldyce: herb żony umieszczony jest po stronie męskiej

Może Cię zainteresować:

Maciej Mischok: Anhalt von Pless – zapomniani poprzednicy Hochbergów

Autor: Maciej Mischok

27/10/2025

Ludwik Manfred Lommel 1

Może Cię zainteresować:

Ludwik Manfred Lommel (1891–1962). Śląski artysta z humorem w tle. Pisze o nim Maciej Mischok

Autor: Maciej Mischok

05/10/2025

Henryk Bereska. Familoki. (ilustracja)

Może Cię zainteresować:

Maciej Mischok: Henryk Bereska z Szopienic. Setna rocznica urodzin najwybitniejszego tłumacza literatury polskiej w Niemczech. W Katowicach – wciąż bez ulicy

Autor: Maciej Mischok

17/05/2026

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon
Reklama