Początkowo pomysł na zbieranie wspomnień dotyczył kameralnych spotkań i klubów czytelniczo-pisarskich w Czerwionce-Leszczynach, jednak w 2022 roku inicjatywa przerodziła się w pełnoprawny konkurs.
Obecnie trwa 6. edycja programu, organizowana przez Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu. Wspomnienia kobiet z rodzin górniczych można przesyłać do 18 października 2026 r. (termin przedłużono). Organizatorzy zachęcają panie do nadsyłania swoich opowieści na adresy e-mail archiwum.wegla@gmail.com oraz ewojtyn@muzeumgornictwa.pl, a także do zapoznania się z opublikowanymi fragmentami na stronie Pamiętniki kobiet z rodzin górniczych
Choć na początku zakładano, że nadsyłane teksty będą głównie opowieściami żon, matek i córek górników, pojawienie się świadectwa Józefy Szubert – byłej górniczki – otworzyło nowy rozdział dotyczący pracy zawodowej kobiet pod ziemią i na powierzchni.
Monika Glosowitz zwraca uwagę, że rola kobiet w strukturach górniczych oraz w codziennym życiu społeczności lokalnych wykraczała daleko poza utarte schematy. Wskazuje między innymi na kluczowe, a często wymazane z pamięci zbiorowej, znaczenie kobiet w momentach oporu i strajków.
- Nawet taką hipotezę sobie ukułam, że strajki górników nie byłyby możliwe bez kobiet - dodaje Monika Glosowitz
Niewidzialna praca i emocjonalne amortyzatory
W rozmowie z Moniką Glosowitz mocno wybrzmiewa także wątek codziennej pracy domowej oraz emocjonalnej, która stanowiła cichy fundament funkcjonowania całego przemysłu wydobywczego. Kobiety brały na siebie ciężar prowadzenia gospodarstwa, organizacji logistyki i wsparcia psychicznego w obliczu ciągłego strachu o życie bliskich zjeżdżających pod ziemię.
Analizując te relacje, Glosowitz zauważa. - Kobiety pełniły rolę takich amortyzatorów emocjonalnych.
Projekt zbierania pamiętników ma na celu oddanie sprawiedliwości bohaterkom codzienności i dowartościowanie ich indywidualnych doświadczeń. W ocenie literaturoznawczyni przedsięwzięcie to ma głęboki wymiar wspólnotowy:
- Myślę, że to jest pewnego rodzaju hołd złożony kobietom w liczbie mnogiej - mówi.
.Jednocześnie badaczka zaznacza, że nadesłane spisy nie mają służyć wyłącznie tworzeniu ugrzecznionej czy nostalgicznej mitologii Śląska.
- Pamiętniki nie są narzędziem i nie mają nim być, tylko i wyłącznie snucia nostalgii czy pewnego rodzaju przemilczania. Wręcz przeciwnie, one są przeciwko wymazywaniu i przemilczaniu - dodaje Monika Glosowitz.
Więcej trudnych tematów, nie tylko nostalgia
Lektura kolejnych świadectw pokazuje ewoluujący stosunek autorek do trudnych tematów – od wypadków, żałoby i niepełnosprawności, po szkody górnicze oraz procesy transformacji gospodarczej.
Zdaniem Glosowitz spoglądanie na historię z perspektywy jednostkowych losów pozwala lepiej zrozumieć wyzwania, przed którymi stoją społeczności pogórnicze.
- Transformacja to nie jest moment. My wiemy, że to jest proces (...) jesteśmy w bardzo długim trwaniu tego procesu - dodaje badaczka
Może Cię zainteresować:

