O samochodach marki BMW i ich kierowcach krążą różne anegdoty. Ta najpopularniejsza dotyczy kierunkowskazów, które w BMW są niepotrzebne, bo… nieużywane. Okazało się, że niektórzy nie tylko kierunkowskazy uznają za zbędne.
„Mundurowi z trudem dostrzegli pozostałości po zużytym bieżniku”
Dwudziestosześcioletni kierowca uznał, że niepotrzebny jest także bieżnik w oponach jego BMW. Na kompletnie „łysym” ogumieniu gnał autostradą A4. Przekroczył dopuszczalną prędkość o 31 km/h i został zatrzymany przez drogówkę.
- Opony w tym samochodzie były tak mocno wyeksploatowane, że mundurowi z trudem dostrzegli pozostałości po zużytym bieżniku – informują policjanci.
Kierowca został ukarany mandatem w wysokości 1800 zł, a na jego konto wpadło 15 punktów karnych. Za usterki w stanie technicznym zatrzymany został także dowód rejestracyjny BMW z zakazem dalszej jazdy.
Minimalna głębokość bieżnika to 1,6 mm.
Zgodnie z polskimi przepisami minimalna głębokość bieżnika to 1,6 mm. W zimie zaleca się minimum 4 mm, choć przepisy nie nakazują posiadania opon zimowych. Zły stan ogumienia kwalifikuje się jako wykroczenie, a policjant może nałożyć mandat oraz punkty i cofnąć dopuszczenie pojazdu do ruchu. Za „łyse” opony taryfikator przewiduje zwykle 50–200 zł, ale przepisy pozwalają w szczególnych przypadkach na nałożenie grzywny do 3000 zł, zwłaszcza gdy stan opon zagraża bezpieczeństwu.
Może Cię zainteresować:
Gierkówka do przebudowy na kolejnym odcinku. 13 firm walczy o kontrakt na DK91
Może Cię zainteresować:
