Czy śląscy regionaliści wrócą do sejmiku? Raczej będzie powtórka scenariusza: "Ślonzoki razem, ale osobno"

Przez dwie kadencje (prawie całe) współrządzili województwem śląskim, ale w ostatnich wyborach samorządowych ponieśli spektakularną porażkę. W 2018 r. śląscy regionaliści startowali do sejmiku województwa z dwóch komitetów wyborczych, podzielili się głosami i w efekcie nie dostał się nikt. Teraz chcą wrócić do wojewódzkiego samorządu. Były rozmowy (i chyba nadal trwają) o starcie z jednego komitetu, ale wiele wskazuje na to, że będą dwa: Ruch Autonomii Śląska i Ślonzoki Razem. Czeka nas powtórka z rozrywki?

fot. Maciej Poloczek
Szafnymy to zaś Czy śląscy regionaliści wrócą do sejmiku

Rok 2010 dla wielu był politycznym wstrząsem na Górnym Śląsku. Do sejmiku województwa śląskiego dostał się Ruch Autonomii Śląska, który uzyskał blisko 8,5 proc. głosów i wprowadził trzech radnych: Jerzego Gorzelika, Henryka Mercika i Janusza Witę (później dołączył jeszcze jeden – Andrzej Sławik, wybrany z listy... Prawa i Sprawiedliwości). Regionalne władze Platformy Obywatelskiej zaprosiły autonomistów do wspólnej koalicji z Polskim Stronnictwem Ludowym.

Ruch Autonomii Śląska w sejmiku, panika w Polsce

To wywołało paniczną reakcję tak po prawej, jak i lewej stronie sceny politycznej. Sprzeciw był także w samej Platformie Obywatelskiej. W pierwszym głosowaniu odrzucono kandydaturę Jerzego Gorzelika na członka zarządu województwa śląskiego. Głosowanie trzeba było powtórzyć i – jak mówiono w kuluarach sejmiku – radni PO musieli użyć odpowiednich długopisów.

Sejmikowa koalicja RAŚ z PO została zerwana w 2013 roku. A rok później Ruch Autonomii Śląska poprawił swój wynik sprzed czterech lat i wprowadził do sejmiku czterech radnych. Z początku nie wszedł jednak do koalicji rządzącej województwem, którą tworzyło PO, PSL i SLD. RAŚ dołączył do nich dopiero w 2015 r., a do zarządu województwa wszedł Henryk Mercik. Ta koalicja przetrwała do końca kadencji.

Jeszcze przed końcem samorządowej kadencji 2014-2018 nastąpiły przetasowania w śląskim ruchu regionalnym. Powołano Śląską Partię Regionalną, stworzoną m.in. przez działaczy Ruchu Autonomii Śląska. Z kolei cześć dawnych członków RAŚ utworzyło partię Ślonzoki Razem.

W 2018 r. w wyborach do sejmiku były więc dwie śląskie listy – Śląskiej Partii Regionalnej i Ślonzoków Razem. W dodatku pełnomocnik wyborczy tej pierwszej popełnił błąd i podczas rejestracji komitetu wyborczego, w rubryce skrót nazwy podał KW ŚPR, choć można było podać pełną nazwę. Ostatecznie oba ugrupowania podzieliły się głosami – Ślonzoki Razem dostały 3,23 proc., a Śląska Partia Regionalna 3,10 proc. Żadne z nich nie uzyskało mandatów w sejmiku.

Powtórka z rozrywki. Będą dwie śląskie listy do sejmiku?

To historia, która… może się powtórzyć. Rozmowy na temat wspólnego startu śląskich ugrupowań w wyborach do sejmiku województwa trwają od dawna, ale do porozumienia chyba nie dojdzie. 23 stycznia 2024 r. Ruch Autonomii Śląska wydał komunikat, w którym ogłosił, że przygotowuje się do wyborów pod własnym szyldem.

- Konsultacje prowadzone w środowiskach górnośląskich regionalistów utwierdziły nas w przekonaniu, że RAŚ pozostaje najbardziej rozpoznawalną marką na regionalnym rynku politycznym i taka formuła udziału w rywalizacji wyborczej daje największe szanse sukcesu. W celu uzyskania szerokiej reprezentacji śląskich ugrupowań w sejmiku wojewódzkim zaproponowaliśmy czołowe miejsca na listach przedstawicielom innych regionalnych stowarzyszeń i partii politycznych. Liczymy, że nasze zaproszenie do współpracy zostanie przyjęte i, w efekcie, powstanie jeden śląski komitet wyborczy, który skutecznie konkurował będzie z ogólnopolskimi ugrupowaniami, stanowiąc atrakcyjną alternatywę dla mieszkańców naszego regionu – czytamy w komunikacie.

Jak przekazał nam Jerzy Gorzelik, przewodniczący Ruchu Autonomii Śląska, w trzech z czterech śląskich okręgów złożyli propozycję startu z „jedynki” przedstawicielom innych śląskich ugrupowań: w okręgu chorzowskim Ślonzokom Razem, w okręgu rybnickim Demokratycznej Unii Regionalistów Śląskich, a w gliwickim stowarzyszeniu Przymierze Śląskie. Z większością udało się dogadać, poza partią Ślonzoki Razem, a rozmowy z nią – jak mówi Jerzy Gorzelik – są w zawieszeniu.

- My wychodzimy z założenia, że trzeba grać najmocniejszym szyldem, który jest do dyspozycji, czyli szyldem Ruchu Autonomii Śląska, a nie wymyślać nowego, który miałby jedynie sugerować, że obejmuje także RAŚ – stwierdził Jerzy Gorzelik.

Ślonzoki Razem nie chcą szyldu Ruchu Autonomii Śląska

Pod szyldem Ruchu Autonomii Śląska nie chce jednak startować partia Ślonzoki Razem. Jej prezes, Leon Swaczyna, w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych 30 stycznia 2024 r. mówił, że mogą iść do wyborów pod „wspólnym hasłem”.

- Takim jak proponowaliśmy, „Ślonzoki Razem z RAŚ” albo „Ślonzoki z RAŚ razem” czy jakaś inna nazwa komitetu wyborczego wyborców. A komitet będzie się składał w połowie z członków zarządu RAŚ, a w połowie z członków zarządu Ślonzoków Razem. To jest jedyna opcja do przyjęcia – podkreślił Leon Swaczyna.

W rozmowie ze ŚLĄZAGIEM prezes Ślonzoków Razem stwierdził, że słowo „autonomia” jest źle postrzegane na zachód od Rudy Śląskiej, czyli m.in. w Zabrzu czy Gliwicach, a także w Raciborzu czy wśród mniejszości niemieckiej (choć sam był kiedyś członkiem Ruchu Autonomii Śląska). - Natomiast Ślonzoki Razem są wypromowaną marką, ponieważ startowali w wielu wyborach i nigdy nie mieli jakiegoś kompromitującego wyniku – dodał.

Takie stanowisko spotkało się z krytyką m.in. śląskiego stowarzyszenia Regios.

- W zbliżających się wyborach naszym priorytetem jest dialog, w którym upatrujemy szansę na wspólną listę wszystkich środowisk śląskich. Z wielkim niepokojem przyglądamy się jednak problemom trawiącym śląskie środowisko od środka, a opartym na personalnych konfliktach, od których stanowczo się odcinamy. Z zaskoczeniem przyjęliśmy informację, że konkretne propozycje dające realne szanse na mandaty w Sejmiku zostały odrzucone z powodu... nazwy szyldu. Jest dla nas niezrozumiałe, gdy niegdyś zasłużeni dla Ziemi Górnośląskiej działacze otwarcie stwierdzają, że są „starzy i nie mają już nic do stracenia”, po czym odrzucają wszelkie możliwości porozumienia TYLKO i WYŁĄCZNIE z uwagi na nazwę i szyld własnej listy – czytamy w oświadczeniu stowarzyszenia.

Leon Swaczyna w swoim nagraniu mówił również, że ma „zerowy stopień zaufania” do Jerzego Gorzelika, przewodniczącego RAŚ. Więc RAŚ, w związku z tymi wątpliwościami, zaproponował mu funkcję pełnomocnika wyborczego, której nie przyjął. W rozmowie ze ŚLĄZAGIEM zaznaczył jednak, że „dopóki jest to możliwe możemy iść razem, tylko nie będziemy się ukrywali pod szyldem Ruchu Autonomii Śląska”.

Wszystko wskazuje więc na to, że w wyborach do sejmiku znów będą dwie śląskie listy: Ruchu Autonomii Śląska i Ślonzoków Razem. I znów może się to skończyć porażką. Dr Tomasz Słupik, politolog z Uniwersytetu Śląskiego, przed wyborami w 2010 r. przeprowadził (wraz z dr Małgorzatą Myśliwiec) badania, w których przewidział wyborczy sukces Ruchu Autonomii Śląska. Choć nigdy nie ukrywał sympatii do regionalistów, to teraz jest sceptyczny.

- Jeśli będą dwa śląskie komitety, to może się powtórzyć sytuacja z ostatnich wyborów samorządowych, więc nie wygląda to zbyt optymistycznie. Do tego przy wyższej frekwencji, a taka może być, próg efektywny w wyborach do sejmiku będzie powyżej 8 proc. Regionaliści, nawet jeśli pójdą jednym frontem, mogą mieć kłopoty – stwierdził.

A jak przewiduje Jerzy Gorzelik z Ruchu Autonomii Śląska? Szanse na powrót do sejmiku województwa śląskiego ocenił na… 50 procent. - Jestem ostrożny w rachunkach i w optymizmie. Z jednej strony daje się wyczuć oczekiwanie na tę śląską listę i nawet w nielicznych sondażach robionych do sejmiku to się zaznacza. Ale wciąż jednak utrzymuje się pewna polaryzacja polityczna, pojawili się też nowi gracze – stwierdził. Dodał jednak, że nie są bez szans. RAŚ startuje w wyborach do sejmiku pod hasłem „Szafnymy to zaś”.

Marsz autonomii

Może Cię zainteresować:

Co stało się ze śląskim ruchem regionalnym? Kiedyś współrządzili, dziś tylko maszerują

Autor: Maciej Poloczek

09/07/2022

Jerzy Gorzelik

Może Cię zainteresować:

Język śląski? "Brać, nie kwitować". Jerzy Gorzelik o śląskich aspiracjach i sobotnim "Marszu na Zgodę"

Autor: Szymon Karpe

26/01/2024

REGIOS

Może Cię zainteresować:

REGIOS: Potrzebujemy regionalistów, którzy działają aktywnie, a nie kanapowiczów

Autor: Patryk Osadnik

03/07/2022

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon