Henryk Mercik nie czuje się leśnym dziadkiem. "Regionaliści są potrzebni w Sejmiku"

Młodzi regionaliści stawiają zarzuty starym wyjadaczom, ale przewodniczący Śląskiej Partii Regionalnej Henryk Mercik "leśnym dziadkiem" ani "kanapowiczem" się nie czuje. - Ani wiek, ani samopoczucie - mnie czy Jerzego Gorzelika - nie predestynuje nas do bycia leśnymi dziadkami. Patrząc na świat z perspektywy różnych dziedzin, w tym polityki, liczy się ciągłość pokoleń, czerpanie z doświadczenia - mówi Henryk Mercik.

FB: Henryk Mercik
Henryk Mercik

Czuje się Pan leśnym dziadkiem albo kanapowiczem?
Nie. Uważam, że to obraźliwe. Ani wiek, ani samopoczucie - mnie czy Jerzego Gorzelika - nie predestynuje nas do bycia leśnymi dziadkami. Patrząc na świat z perspektywy różnych dziedzin, w tym polityki, liczy się ciągłość pokoleń, czerpanie z doświadczenia. Wydaje mi się, że jakakolwiek organizacja, jeśli ma sprawnie działać, musi opierać się na energii młodych i doświadczeniu starych działaczy. Młodzi jednak zwykle uważają, że szkoła byłaby lepsza bez nauczycieli.

Rozumie Pan skąd to rozczarowanie młodych?
To bierze się z niedojrzałości: "Na złość mamie odmrożę sobie uszy". Oczywiście przyjmuję każdą krytykę, ale zarzuty można stawiać, kiedy samemu się czegoś dokonało. Nie można się obrażać, kiedy jest się w demokratycznej partii, gdzie większość uznała, że dana osoba powinna stracić funkcję, tak jak to było w przypadku Tomasza Skowrona. Takie są reguły demokracji. Mógł przekonać radę polityczną, że powinien zostać na stanowisku, a jednak został odwołany. Oczywiście, każdy może tworzyć własne królestwo, w którym będzie królem. Pytanie, czy ono naprawdę istnieje.

REGIOS

Może Cię zainteresować:

REGIOS: Potrzebujemy regionalistów, którzy działają aktywnie, a nie kanapowiczów

Autor: Patryk Osadnik

03/07/2022

Wśród zarzutów pojawił się m.in. fakt, że od 2018 roku regionalistów nie widać i nie słuchać w codziennej debacie.
Tworząc lub zapisując się do kolejnej planktonowej organizacji, tego się nie zmieni. Kilka tygodni temu Tomasz Skowron i Łukasz Giertler reprezentowali mniejszość niemiecką, teraz są w REGIOS, gdzie będą za kilka tygodni? Muszą określić, kim są. A liderzy mniejszości niemieckiej muszą pomyśleć, czy też przypadkiem nie są leśnymi dziadkami…

Jerzy Gorzelik wspomniał kilka dni temu, że odpowiedzialność za regionalistów znów musi wziąć na barki RAŚ. To kto w końcu wystartuje w wyborach - RAŚ czy ŚPR?
Tak naprawdę wszyscy jesteśmy z jednej bajki. Śląska Partia Regionalna powstała po to, aby jednoczyć. Tworzył ją Ruch Autonomii Śląska oraz Związek Górnośląski, który jest w tej chwili największym nieobecnym dyskusji w regionie. Słowa Jerzego Gorzlika świadczą o tym, że na emeryturę się raczej nie wybiera. Cały czas myślimy o wyborach samorządowych i jestem głęboko przekonany, że regionaliści są potrzebni w Sejmiku Województwa Śląskiego. To nie może być tylko i wyłącznie reprezentacja pierwszorzędnych polityków trzeciorzędnych z partii ogólnopolskich, tak jak w tej chwili. Kiedy byliśmy w Sejmiku, nasz głos był słyszalny i zabieraliśmy go często, bo regionalistom jest bliżej do spraw regionu. Gdzie dzisiaj jest opozycja? Nie słychać jej. Czy regionaliści są potrzebni w Sejmiku? Tak. Czy są wyborcy? Tak. Myślę, że musimy wystartować wspólnie i pod rozpoznawalnym szyldem. Na Marszu Autonomii będzie zarówno ŚPR, jak i RAŚ. Będziemy razem.

Jerzy Gorzelik

Może Cię zainteresować:

Jerzy Gorzelik: Główny akcent w środowisku regionalnym będzie musiał spocząć na Ruchu Autonomii Śląska

Autor: Patryk Osadnik

04/07/2022

REGIOS jest mile widziane?
Oczywiście, że tak. Po prostu muszą jeszcze dojrzeć. Owoc, zbyt wcześnie zerwany, jest niejadalny. Każdy musi na tym starym pniu wyrosnąć. To moja rada.

Regionalistów w ostatnich latach było widać i słychać przede wszystkim w czasie spisu powszechnego. Właśnie wtedy, kiedy byli zusammen.
Spis powszechny był wspólnym mianownikiem i pokazał, że są sprawy, które jednoczą Ślązaków ponad podziałami. To nie jest tak, jak twierdzą przedstawiciele REGIOS, że nie można odnosić się tylko do tożsamości i historii, bo właśnie tu, na poziomie regionu, powinniśmy się do tego odwoływać w pierwszej kolejności. Musimy odwoływać się do wątków, które łączą. Trzeba wyciągnąć wnioski ze spisu powszechnego i znaleźć wspólne mianowniki dla Ślązaków.

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon

czytaj więcej:

Monika Rosa

Monika Rosa: Śląski stanie się językiem regionalnym

Mercik Gramatyka

Gramatyka i Mercik łączą siły w walce o język śląski

Miejsce urodzenia Wojciecha Korfantego 4

100 lat w Polsce. A tak wygląda miejsce urodzenia Korfantego

Panteon górnośląski

I o co ten spór? Panteon górnośląski jest po prostu nudny

Adam Bodnar

Dlaczego Kaszubi mają swój język regionalny, a Ślązacy nie?

Monika Rosa

Monika Rosa: Ślązacy są mniejszością i to jest fakt

Grzegorz Franki

Franki: „Obrazki z Buczy są identyczne jak te z Miechowic"