PRL-owska "Historia Śląska" Kazimierza Popiołka. To podręcznik, z którego władza czerpie wiedzę na nasz temat

"Historia Śląska" Kazimierza Popiołka powstała w latach PRL-u, stając się oficjalną wykładnią śląskich dziejów. Mimo iż już wtedy nie tylko specjaliści żywili wobec tej wizji liczne wątpliwości. Paradoksalnie, współcześnie niejedna teza i ocena tamtej epoki została reanimowane, wręcz przeżywając drugą młodość.

Ślaska Biblioteka Cyfrowa
Wojsko Polskie w Katowicach, 20 czerwca 1922

Pierwsze wydanie "Historii Śląska" Kazimierza Popiołka ukazało się dokładnie pół wieku temu, w roku 1972. Epoka, w jakiej ukazała się ta synteza dziejów Śląska, musiały mieć wpływ na ich interpretację. Szczególnie zaś miały go dwa czynniki.

Obowiązkowy marksizm i polityka historyczna

Po pierwsze, historiografia PRL miała być marksistowska (docelowo w każdym razie, bo różnie to bywało i od człowieka zależało). Profesor Popiołek przestrzegał tego warunku, przykładowo interpretując powstania śląskie jako "najbardziej ludowe w dziejach polskiego narodu walki wyzwoleńcze". Nie wahał się przy tym używać komunistycznej nowomowy i sformułowań jakby żywcem zaczerpniętych z propagandowych wieców:

W czasach, gdy rząd polski słał wojska do podbojów na wschodzie, czyn śląskich powstańców, ich patriotyzm wskazywał całemu narodowi jedynie słuszny kierunek jego rozwoju, kierunek powrotu na ziemie nad Odrą, ziemie przed wiekami utracone, ale utrzymane wbrew ogromnemu naciskowi germanizacyjnemu i odzyskane przez polskie masy ludowe.

Pod tym względem Popiołek dużo czerpał z kilkutomowej "Historii Śląska" Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk, pracy zbiorowej pod redakcją Karola Maleczyńskiego, interpretującej i prezentującej śląskie dzieje w ujęciu marksistowskim. Tym bardziej, że obydwu przyświecał ten sam cel.

I tu dochodzimy do drugiego czynnika, który dziś określilibyśmy polską polityką historyczną. Ogromna większość Śląska została objęta granicami Polski dopiero po drugiej wojnie światowej. A i jego wschodni skrawek uzyskany przez Polskę za czasów II RP (czyli jej województwo śląskie) był nabytkiem stosunkowo świeżym. Synteza profesora Popiołka miała dostarczyć Polakom argumentów na rzecz odwiecznie polskiego charakteru Śląska, podobnie jak wspomniana historia PAN-owska.

- Jego zadaniem miało być udowadnianie i przyswojenie tej wizji Śląska w ramach nowej wizji państwa polskiego - mówi prof. dr hab. Jerzy Sperka.

Historyk średniowiecza i dyrektor Instytutu Historii Uniwersytetu Śląskiego zwraca uwagę na jeszcze jeden czynnik. Grupą docelową śląskich historiografów ery powojennej była w dużej mierze ludność napływowa przesiedlona z Kresów, szczególnie na Dolny Śląsk. Historycy mieli więc pisać o dziejach Śląska w ten sposób, by wytworzyć w tych ludziach przekonanie, że powrócili na miejsce, do którego sięgają korzenie ich praprzodków. Książka Popiołka powstawała w czasach, gdy Republika Federalna Niemiec nie uznawała poczdamskiej granicy zachodniej Polski, ukazała się niedługo po tym, jak to w końcu nastąpiło w roku 1970.

Jakie przedmurze Polski?

Dziś pogląd o pogranicznym charakterze Śląska na dobre już rozgościł się w historiografii. Pół wieku temu byłby nie do przyjęcia.

Z racji położenia u zachodnich granic państwa przypadła Śląskowi rola przedmurza Polski, broniącego jej całości i niezależności przed niemieckimi oraz czeskimi władcami czy feudałami - pisał Popiołek o średniowiecznym Śląsku.

I nie omieszkał wspomnieć np. o niemieckiej klęsce w na Psim Polu pod Wrocławiem, co do której obecna nauka jest dość zgodna, że stanowiła ona wymysł kronikarza Wincentego Kadłubka.

- Popiołek był bardzo dobrym historykiem, ale akurat średniowieczem się nie zajmował - uważa prof. Sperka. - Zatem część jego "Historii Śląska" poświęcona średniowieczu, stanowiąca zresztą może ze 20 procent objętości tej książki, to co najwyżej zarys. Z licznymi uproszczeniami, błędami, przeinaczeniami.

Merytorycznie zestarzały się też inne partie pracy prof. Popiołka.

- W zakresie, który mnie interesuje, to znaczy historii epoki napoleońskiej, książka ta jest zupełnie nieaktualna, a jej stan wiedzy przestarzały - stwierdza prof. dr hab. Dariusz Nawrot z Instytutu Historii UŚ. I poleca nowsze opracowania.

A politycy swoje...

Wspomniany pogląd o pogranicznym charakterze Śląska wywalczył sobie rację bytu w historiografii i historyków, jednak nie wśród polityków.

Wszystkie trzy powstania były przejawem patriotyzmu polskich mas ludowych Górnego Śląska, wyrazem ich dążenia do połączenia z niepodległym państwem polskim - pisał przed laty prof. Popiołek.
- W czasie, kiedy po latach zaborów kształtowała się państwowość i trwała walka o granice odrodzonego państwa polskiego, mieszkańcy Śląska chwycili za broń i jednoznacznie opowiedzieli się za polskością, która mimo lat przymusowej germanizacji przetrwała w ich sercach - mówił premier Mateusz Morawiecki w 2021 roku, przy okazji setnej rocznicy trzeciego powstania śląskiego.

O dziwo, w III RP dobrze się ma również retoryka o "ludzie śląskim", do tego stopnia wyświechtana w latach Polski Ludowej, że nieodparcie (a już szczególnie prawej stronie) kojarząca się z komunistyczną propagandą. A jednak...

- Ten przepiękny, heroiczny trud i zryw, który wieńczył sto lat temu proces odzyskiwania przez Polskę niepodległości po 123 latach niewoli i proces kształtowania się polskiej granicy. Bez woli, bez wysiłku ludu śląskiego byłoby to niemożliwe - mówił wicepremier Piotr Gliński w roku 2022.

Podobnie też, jak prof. Popiołek pisał pół wieku temu o przywróconych Polsce częściach Śląska Górnego i Cieszyńskiego, tak wicepremier Gliński mówi o powrocie części ziem Górnego Śląska do Macierzy. Przy okazji posługując się sloganem, którego historycy zwykli już unikać.

Jak widać, zarówno PRL-owski historyk, jak i współcześni politycy mówiący o Śląsku, posługują się uproszczeniami jakże podobnej natury i bardzo zbliżoną, niepotrzebnie patetyczną retoryką.

Rozejm w Compiègne 11 listopada 1918

Może Cię zainteresować:

11 listopada 1918. Co ten dzień oznaczał dla Śląska i Ślązaków? Tu wojna wcale się nie zakończyła

Autor: Tomasz Borówka

11/11/2022

Powstania śląskie

Może Cię zainteresować:

Dariusz Zalega: O co właściwie 100 lat temu walczyli powstańcy śląscy?

Autor: Dariusz Zalega

20/05/2022

Henryk Brodaty ze św. Jadwigą, dziećmi i synową

Może Cię zainteresować:

Jeden sprowadził krzyżaków, drugi paktował z Luksemburgami, trzeci nie miał z Polską nic wspólnego. Co oni robią w Alei Polskiego Dziedzictwa Śląska?

Autor: Tomasz Borówka

27/06/2022

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon

czytaj więcej:

Armia Czerwona w Bytomiu w 1945 roku

Ślązacy byli nie tylko wśród ofiar wojny. Także byli katami

Katowice lata 30

Kiedy dzieci górnośląskich robotników poszły na studia?

Image

Gandalf Ślązakiem? Wszystkie tropy prowadzą do... Skarbka

Epi

O cholera! Czyli najgorsza pandemia w śląskiej historii

Polskie oddziały wkraczające do Katowic

Dwie wersje historii Śląska. Która jest prawdziwa?

Krzysztof Kolumb przysłużył się śląskiej kuchni

Ojcowie śląskiej kuchni: Kolumb, Pizarro i Fryderyk Wielki

Palac w Brynku

W krainie pałaców. Nie Oxfordshire, nie nad Loarą. Bliżej!