Za namową ówczesnego proboszcza tarnogórskiego, ks. Antoniego Schneiderskiego Ludwik Markiefka ukończył gimnazjum w Gliwicach, po czym podjął studia na Uniwersytecie Wrocławskim. 11 marca 1826 roku we Wrocławiu przyjął z rąk biskupa Emanuela von Schimonsky’ego święcenia kapłańskie. Początkowo pracował jako wikary w parafii w Żorach, a od 1 lipca 1828 roku był administratorem parafii w Chełmie Śląskim. Równocześnie powierzono mu administrację parafii Wszystkich Świętych w Dziećkowicach.
Miał również swój epizod związany z Bogucicami, gdzie przez trzy lata pełnił funkcję proboszcza. Gdy w marcu 1839 roku zmarł ks. proboszcz Mateusz Nyga, Ludwik Markiefka mógł 19 września 1839 roku objąć stanowisko proboszcza w Mysłowicach. Parafię bogucicką przejął wówczas jego młodszy brat – ks. Leopold Markiefka.
W 1839 roku otrzymał prezentę na probostwo parafii mariackiej od ordynata Aleksandra Mieroszewskiego, potwierdzoną następnie przez nowych właścicieli dóbr mysłowickich – Marię Winckler i jej męża Franza Tiele-Wincklera. Prezentę zatwierdzili nadprezydent prowincji śląskiej oraz biskup wrocławski.
Ks. Markiefka sprawował także funkcję dziekana dekanatu bytomskiego oraz inspektora szkolnego powiatu bytomskiego. Szczególnie znaczące były jego dokonania w dziedzinie inwestycji sakralnych.
Przeprowadził
- budowę wieży kościoła mariackiego (1839),
- nowej ceglanej plebanii (1842),
- ufundował nowy wielki dzwon kościelny,
- rozpoczął przygotowania do budowy nowego budynku szpitalnego.
W 1858 roku wzniósł okazałą kaplicę na starym cmentarzu, nazwaną potocznie Kaplicą lub Mauzoleum Markiefki.
Realizując z rozwagą polecenia pruskich władz państwowych dotyczące prowadzenia nabożeństw wyłącznie w języku niemieckim, jednocześnie popierał wydawanie książek w języku polskim „dla szerzenia oświaty między lud”. Był także współautorem zbioru pieśni polskich.
Ściśle współpracował z ks. Janem Fickiem, założycielem Bractwa Trzeźwości pod opieką Najświętszej Maryi Gromnicznej w Piekarach Śląskich. Stał się gorliwym i niestrudzonym propagatorem ruchu społeczno-religijnego krzewiącego trzeźwość. W tym celu założył w Mysłowicach Bractwo Wstrzemięźliwości (1844), do którego przystąpiło ponad tysiąc parafian.
Sprowadził po ponad stuletniej przerwie jezuitów do Mysłowic. Założył również fundację dla młodych, zdolnych Ślązaków, umożliwiającą im podjęcie studiów na Uniwersytecie Wrocławskim. Finansowo wspierał także działania ks. Ficka przy budowie kościoła w Piekarach Śląskich, wykupując akcje komitetu budowy świątyni.
Był niezwykle żywym, gorliwym pasterzem i zaangażowanym obywatelem śląskiej społeczności.
Jego kres przyszedł nagle – po niespodziewanym przeziębieniu zmarł 29 marca 1859 roku. Spoczął w Mauzoleum Markiefki na starym cmentarzu w Mysłowicach.
Dziś, patrząc na postać tego wielkiego kapłana oraz na jego grobowiec, nasuwa się jedno pytanie: dlaczego miejsce jego spoczynku jest tak zdewastowane? Czy naprawdę nie można było skutecznie zabezpieczyć tego prawnie chronionego zabytku? Czy zapomnieliśmy już, jak wybitny kapłan – i inni zasłużeni ludzie – zostali tam pochowani?
Mam nadzieję, że ta historia otworzy oczy zarządzającym kaplicą oraz władzom miasta i skłoni ich do uratowania oraz odrestaurowania tego niemal dwustuletniego zabytku.
Może Cię zainteresować:

