Mieczysław Dumieński, prezes Fundacji Na Rzecz Dzieci Miasteczko Śląskie, opowiada w rozmowie z cyklu Ślązaq o wieloletniej walce z problemem ołowicy na Górnym Śląsku, zwłaszcza w Miasteczku Śląskim, gdzie do dzisiaj działa huta.
Społecznik wyjaśnia kulisy powstania fundacji w 1992 roku oraz swoją rolę w nagłośnieniu dokonań dr Jolanty Wadowskiej-Król, która ratowała dzieci zatrute metalami ciężkimi, głównie ołowiem.
Rozmawiamy o ewolucji systemów monitorowania zdrowia najmłodszych mieszkańców regionu oraz wdrażaniu programów profilaktycznych i suplementacyjnych (głównie chodzi o witaminę D).
Mieczysław Dumieński podkreśla, że mimo poprawy stanu środowiska, dla dzieci nie istnieje bezpieczna dawka ołowiu, co wymaga stałej czujności i edukacji.
Wspomina również o technicznych aspektach pracy hut oraz trudnych relacjach z władzami w procesie dbania o bezpieczeństwo ekologiczne.
- Już pracując jako nauczyciel w Miasteczku Śląskim, zaobserwowałem u uczniów tzw. klas wyrównawczych trudności z koncentracją i zapamiętywaniem – dzieci nie potrafiły powtórzyć materiału z lekcji, a około 1/3 z nich nie kończyła szkoły podstawowej w normalnym trybie - wspomina Dumieński.
Badania fundacji wykazały, że poziom ołowiu u dzieci w Miasteczku Śląskim wzrastał m.in. podczas pomagania w odkurzaniu (wzrost o ok. 20 proc.), co świadczyło o dużej ilości pyłu ołowianego wewnątrz domów. Dzieci bawiące się na "dzikich" boiskach w strefie ochronnej huty również miały wyższe stężenia ołowiu.
- Źródła podkreślają, że dla zdrowia dzieci najgroźniejsza była emisja ołowiu do powietrza ("deko ołowiu w powietrzu jest gorsze niż tona w glebie"), ponieważ pył ten był aktywny i agresywny fizykochemicznie, przez co szybciej wchłaniał się do organizmu - dodaje Dumieński.
Materiał dofinansowano ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

Za treści zawarte w materiale dofinansowanym ze środków WFOŚiGW w Katowicach odpowiedzialność ponosi Redakcja.
Może Cię zainteresować:
Swoje „Szopienice” ma w pewnym sensie niemal każde miasto aglomeracji. Pisze Iwona Szoka
Może Cię zainteresować:
