Od Redakcji:
Nieodżałowany Piotr Fuglewicz na kilka tygodni przed swoją śmiercią przekazał nam do publikacji kolejny cykl artykułów, które miały złożyć się na Jego kolejną książkę - trzeci już po "Cokołach przechodnich" i "Palimpseście Kato" zbiór biografii ważnych, a często nieoczywistych i zapomnianych postaci związanych ze Śląskiem. Tym razem Piotr chciał przypomnieć nam pionierów śląskiego przemysłu. Niestety, za Jego życia zdążył ukazać się jedynie pierwszy odcinek cyklu. Dla uhonorowania pamięci naszego Współpracownika i Przyjaciela publikujemy odcinki kolejne.
Chemik, który dostrzegł wartość ukrytą pod ziemią
Na przełomie XVIII i XIX wieku górnośląska gospodarka stanęła przed poważnym problemem. Rozwijające się hutnictwo zużywało ogromne ilości drewna, a okoliczne lasy szybko znikały. Węgiel drzewny stawał się coraz droższy i trudniej dostępny, co hamowało rozwój przemysłu.
W tym momencie na scenie pojawił się Johann Ferdinand Koulhaas, przedstawiciel zamożnych elit i wykształcony chemik. Wykorzystując kapitał oraz kontakty, wykupił rozległe tereny obejmujące między innymi dawną wieś Katowice oraz ziemie dzisiejszego Chorzowa. Nie interesowało go jednak rolnictwo. W gruntach widział przede wszystkim źródło surowców, które mogły napędzić przemysłową rewolucję.
Jako specjalista od chemii rozumiał ograniczenia ówczesnego hutnictwa. Wiedział również, że odpowiednio przetworzony węgiel może stać się wartościowym paliwem dla rozwijającego się przemysłu metalurgicznego. Dlatego przejął podupadającą Kuźnicę Bogucką, traktując ją jako miejsce do wdrażania nowatorskich rozwiązań technologicznych.
Pierwsza katowicka kopalnia i droga, która zmieniła miasto
W 1801 roku Koulhaas uruchomił kopalnię „Beata”, uznawaną za pierwszą kopalnię węgla kamiennego działającą na terenach dzisiejszych Katowic. Powstała ona w Brynowie, na obszarze zajmowanym obecnie przez Park Kościuszki.
Złoża znajdowały się płytko pod powierzchnią, co ułatwiało eksploatację. Problemem okazała się jednak woda, która regularnie zalewała wyrobiska. Ówczesna technika nie pozwalała jeszcze skutecznie radzić sobie z tym wyzwaniem.
Jeszcze większą przeszkodą był transport. Węgiel trzeba było dostarczać do zakładów przemysłowych w Bogucicach, a istniejące drogi nie były przystosowane do ciągłego ruchu ciężkich wozów. Koulhaas postawił więc na radykalne rozwiązanie. Doprowadził do wytyczenia nowego, prostego szlaku transportowego, który przecinał pola, majątki i dotychczasowy układ komunikacyjny.
Z biegiem lat ten błotnisty trakt przekształcił się w jedną z najważniejszych ulic miasta. To właśnie z niego wyrosła dzisiejsza ulica Kościuszki, stanowiąca kręgosłup południowej części Katowic.
Imperium przerwane przez rodzinną tragedię
Wydawało się, że Koulhaas stworzył fundament pod przemysłowe imperium. Tymczasem w 1806 roku rozwój przedsięwzięcia gwałtownie wyhamował. Powodem nie były problemy ekonomiczne ani wyczerpanie złóż, lecz dramat rodzinny.
Po samobójczej śmierci jedynego syna przedsiębiorca wycofał się z aktywnego prowadzenia interesów. W realiach epoki utrata spadkobiercy oznaczała nie tylko osobisty cios, ale także załamanie planów dotyczących sukcesji i dalszego rozwoju rodzinnego majątku.
Kopalnia jednak przetrwała swojego założyciela. Dzięki dzierżawcom działalność była kontynuowana, a rodzinne powiązania umożliwiły dalszy rozwój przedsięwzięcia. Szczególną rolę odegrał zięć Koulhaasa, Johann Friedrich Wedding, który sprowadził na Śląsk nowoczesne maszyny parowe służące do odwadniania wyrobisk. Dzięki nim możliwe stało się przekroczenie bariery głębokości, która wcześniej blokowała eksploatację złóż.
Dziedzictwo Koulhaasa wykraczało zresztą daleko poza samą kopalnię. Utworzona przez niego infrastruktura przyczyniła się do rozwoju kolejnych zakładów przemysłowych, w tym uruchomionej w 1823 roku huty cynku „Henriette”.
Johann Ferdinand Koulhaas zmarł w 1808 roku w Bogucicach, zaledwie dwa lata po śmierci syna. Nie doczekał pełnej realizacji swojej wizji, ale pozostawił po sobie coś znacznie trwalszego niż pojedynczy zakład przemysłowy. Dał impuls do rozwoju górnictwa, hutnictwa i infrastruktury, które uczyniły Katowice jednym z najważniejszych ośrodków przemysłowych Europy Środkowej. Jego ślad do dziś można odnaleźć choćby w przebiegu ulicy Kościuszki, wytyczonej niegdyś dla transportu węgla z pierwszej katowickiej kopalni.


